
13 powodów pakuje wiele w swój ostatni sezon i chociaż nie wszystko to robi całkowity W pewnym sensie jest jeden wątek, który wydał mi się boleśnie bliski: walka Justina Foleya o zachowanie czystości. Wytrzeźwiałem ponad dziesięć lat temu, w wieku 19 lat, i obserwowanie jego walki o utrzymanie się na właściwej drodze przypomniało mi moje własne doświadczenia z początków trzeźwości. Chociaż w serialu Justin walczy ze swoim uzależnieniem od heroiny, jego historia trzeźwości i nawrotów choroby jest zbyt powszechna w społeczności osób wracających do zdrowia. Powstrzymanie się od alkoholu w każdym wieku jest trudne dla osób uzależnionych, a w przypadku nastolatków i młodych dorosłych może być prawie niemożliwe. Oto tylko kilka rzeczy, które serial ma rację na temat prób osiągnięcia trzeźwości w młodym wieku.
01

Cała Twoja rutyna musi się zmienić, a to trudniejsze, niż myślisz
Choć ośrodki odwykowe mogą być wyczerpujące emocjonalnie i fizycznie, mają być bezpiecznymi miejscami do detoksykacji, badania podstawowych problemów, które przyczyniły się do rozwoju uzależnienia i tworzenia nowych, zdrowych wzorców. Nawet najbardziej oddanemu pacjentowi wszystko to może wylecieć przez okno po powrocie do domu.
Justin wraca w kochające ramiona rodziny Jensenów, ale nadal żyje tym samym życiem, co wcześniej – z wyjątkiem spontanicznych i obowiązkowych testów na obecność narkotyków. Musi chodzić do tej samej szkoły z tymi samymi ludźmi. Choć może się to wydawać pocieszające, łatwo jest wrócić do starych wzorców.
Wytrzeźwiałem podczas ferii zimowych na drugim roku studiów, a niepokój, jaki poczułem, wracając do domu, w którym mieszkałem ze współlokatorami (mając za sobą 10 dni trzeźwości), był paraliżujący. Byłam przekonana, że wytrzymam ten drugi semestr, ale budzenie się dzień po dniu w tym samym domu, w którym mój alkoholizm wymknął się spod kontroli, okazało się zbyt trudne i wyprowadziłam się kilka tygodni później. Zamieszkanie w nowym mieszkaniu z trzeźwą współlokatorką było najlepszą rzeczą, jaką mogłam dla siebie zrobić i pozwoliła mi na ustalenie nowych codziennych nawyków.
02
Twoi przyjaciele nie zrozumieją – nawet ci, którzy chcą Cię wspierać
Jeśli nigdy w życiu nie miałaś do czynienia z nałogiem, być może byłaś zdezorientowana decyzją Justina o rozstaniu z Jess. Kocha go i chce go wspierać. Jak to może być złe? Ale Justin ma rację – musi skupić się na sobie i swoim zdrowiu, a relacje międzyludzkie mogą być niebezpiecznym odwróceniem uwagi na początku trzeźwości. W wielu programach 12 kroków obowiązuje nieoficjalna zasada, zgodnie z którą ludzie powinni poczekać cały rok, aż będą czyści, zanim wejdą w związek. Choć może to zabrzmieć ekstremalnie, nigdy nie widziałem, żeby ktoś utracił trzeźwość z powodu przestrzegania tej zasady. (Jednak widziałem wiele osób, które we wczesnej fazie trzeźwości popadały w nawrót choroby z powodu związków.)
Miesiące poprzedzające moją decyzję o zaprzestaniu picia były pełne niemal nocnych objadań się i utraty przytomności. Znajomi pytali, czy coś jest nie tak, ostrzegali, że prawdopodobnie powinnam zwolnić i proponowali, że w niektóre wieczory nie będę ze mną pić. Ale kiedy sięgnąłem dna i zacząłem uczęszczać na spotkania 12 Kroków, powiedzieli mi, że przesadzam.
W końcu zgodzili się pójść ze mną na spotkanie, ale nasza przyjaźń już nigdy nie była taka sama, kiedy wytrzeźwiałem, i szczerze mówiąc, nie mam im tego za złe. Nie mogłem oczekiwać, że grupa 19-latków (lub, w przypadku Justina, licealistów) zrozumie chorobę uzależnienia. Moi przyjaciele mieli pełne prawo odkrywać możliwości picia i cieszyć się młodością. Chciałem, żeby mieli własne życie, ale bolesna była utrata ludzi w pogoni za staniem się zdrową wersją siebie.
03
Znalezienie trzeźwej sieci, w której poczujesz się komfortowo, może być trudne
Jeden z najbardziej frustrujących momentów w podróży Justina przypada na trzeci odcinek nowego sezonu, „Walentynki”. Kiedy trener Kerba pyta Justina, czy uczęszcza na spotkania, Justin odpowiada, że tak, ale w tym, do którego poszedł, było pełno „starych chłopaków”, którzy „tak naprawdę nie sądzili, że licealista ma na co narzekać”.
Szkoda, że nie mogę powiedzieć, że nie miałam takiego doświadczenia, ale prawda jest taka, że nie od razu nawiązałam kontakt ze wszystkimi członkami społeczności osób wracających do zdrowia i odwrotnie. Kiedy po raz pierwszy zaczęłam uczęszczać na spotkania 12 Kroków, z niektórych wychodziłam zalana łzami, czując się nie na miejscu i niechciana. W końcu odkryłem, że cotygodniowe spotkania z młodszą publicznością sprawiły, że poczułem się normalnie. Co ważniejsze, nauczyłam się patrzeć poza dzielące nas różnice (wiek, wykształcenie, pochodzenie) i skupiać się na tym, co nas łączyło.
04
Znalezienie kogoś, z kim możesz być szczery, jest niezwykle istotne
Trener Kerba trafia na spotkanie, na które sugeruje Justinowi, i staje się wpływową częścią jego trzeźwości. Choć Jensenowie bardzo mnie wspierają, nie mają doświadczenia bycia uzależnionym i nie potrafią zrozumieć wstydu i strachu, jakie towarzyszą chorobie Justina.
Kiedy wytrzeźwiałem, mogłem zwierzyć się wielu osobom, ale żadna nie była ważniejsza niż mój sponsor. Była kilka lat starsza ode mnie i podobieństwa w naszych historiach były wtedy dla mnie szokujące. Wychowaliśmy się w podobny sposób, uczęszczaliśmy do tej samej uczelni i kiedy po ukończeniu studiów podzieliła się ze mną szczegółami swoich nawyków związanych z piciem, wiedziałem, że podążam dokładnie tą samą ścieżką.
Poświęciła mi swój czas i energię. Pozwoliła mi wyładować na sobie emocje i stała się jedną z moich najbliższych przyjaciółek. Bez niej nie wiem, czy nadal byłbym trzeźwy.
05
Bez względu na to, jakie środki ostrożności podejmiesz, życie będzie się toczyć dalej
Jeśli skończyłeś serię, wiesz, jak rozwija się historia Justina. Po śmierci matki powraca do nałogu i chociaż znów zostaje oczyszczony, umiera z powodu powikłań związanych z AIDS. Okazuje się, że zaraził się wirusem HIV w okresie, gdy był bezdomny i zmuszony do prostytucji, aby sfinansować swoje uzależnienie od heroiny.
Historia Justina jest przypadkiem skrajnym, ale przypomina, że niezależnie od tego, jak bardzo jesteśmy przygotowani, życie wciąż toczy się wokół nas. Rodzice się rozwiedli. Przyjaciele umierają. Rozstania się zdarzają. Nieważne, ile dni, tygodni, miesięcy czy lat pozostawaliśmy trzeźwi, wciąż mamy tylko dzień dzisiejszy. Trzeźwość to zobowiązanie na całe życie i niezależnie od tego, co się stanie, zawsze będą chwile nadziei i piękna.
Jeżeli Ty lub ktoś z Twoich znajomych zmaga się z uzależnieniem, zapraszamy do odwiedzenia strony aa.org , na.org lub zadzwoń Administracja ds. nadużywania substancji psychoaktywnych i zdrowia psychicznego pod numerem 1-800-662-HELP (4357).