
Do wszystkich chłopców: zawsze i na zawsze to największy tegoroczny film walentynkowy, ale jest też trochę słodko-gorzki. O ile nam wiadomo, nie będzie czwartego filmu z popularnej serii filmów Netflix, więc w tym roku może być ostatni raz, kiedy zobaczymy Larę Jean, Petera i wszystkich ich przyjaciół. Seria nie kończy się jednak dlatego, że nie jest hitem – w zasadzie istnieje bardzo proste wyjaśnienie.
Cała seria „Do wszystkich chłopców” oparta jest na serii książek dla młodzieży autorstwa Jenny Han. W sumie w serii znajdują się trzy książki: Do wszystkich chłopców, których kochałam wcześniej , P.S. Wciąż cię kocham , I Zawsze i na zawsze, Lara Jean . Jak można zauważyć, każda z książek odpowiada dokładnie jednemu z filmów, zatem w tym momencie, kiedy ukaże się trzeci film, nie ma już materiału, z którego można by czerpać do tworzenia adaptacji filmowych. W większości przypadków tak właśnie jest z filmami i programami telewizyjnymi opartymi na książkach: kiedy kończy się materiał źródłowy, kończy się także wersja ekranowa.
Istnieje oczywiście kilka wyjątków od reguły. Na przykład trzecia część innej aktualnej serii filmów romantycznych dla młodzieży Netflix, „The Kissing Booth”, ukaże się jeszcze w tym roku, mimo że seria książek składa się tylko z dwóch książek. Jednak w tym przypadku filmy nie są tak ściśle powiązane z doskonałym odwzorowaniem książek; łączą oryginalne pomysły z wątkiem fabularnym z książek. Ponieważ seria „Do wszystkich chłopców” utrzymuje zasadę „jedna książka równa się jeden film”, kontynuacja wydaje się mało prawdopodobna.
Nic nie wskazywało, ani od obsady i ekipy, ani od Netflix, że ktokolwiek ma zamiar kontynuować serial poza trylogią. Chociaż będzie nam brakować tego uroczego uniwersum filmowego i postaci, które pokochaliśmy, nie możemy się doczekać, aby zobaczyć, co utalentowana obsada zrobi dalej – i oczywiście, jak zakończą się ich historie, kiedy Do wszystkich chłopców: zawsze i na zawsze pojawi się na Netfliksie 12 lutego!