
Amerykański horror „Najgorszy sezon w historii” skłania nas wszystkich do snucia teorii na temat tego, dokąd nas zaprowadzi ten sezon. 1984 jest wzorowany na slasherach, które królowały w latach 80., a wielka tajemnica masakry w Camp Redwood w 1970 r. z pewnością zasługuje na inspirację.
Od dawna podejrzewaliśmy, że w tej historii kryje się coś więcej niż tylko Benjamin „Mr. Richter z Jinglesa, weteran armii mający obsesję na punkcie uszu, jest winowajcą, ale odcinek czwarty w końcu ujawnił prawdę: właścicielka obozu religijnego Margaret Booth (Leslie Grossman) tej pamiętnej nocy 1970 roku zabiła dziewięciu doradców i wrobiła pana Jinglesa w jej zbrodnię.
Każdy, kto jest wart swojej uwagi the AHS fandom wie, że nie należy ufać blondynce z tajemniczą przeszłością i temperamentem, a Margaret nie jest wyjątkiem. Od początku sezonu, pomimo oczywistych niebezpieczeństw związanych z Panem Dzwonicielem i Nocnym Prześladowcą, coś w Margaret jest wyraźnie nie tak. Wszystko zaczyna się od otwarcia 1984 pierwszy odcinek, który, jak na ironię, kończy początkową serię Camp Redwood. Odcinek rozpoczyna się morderstwami w obozie w 1970 r., kiedy pan Jingles wchodzi do kabiny doradców i brutalnie masakruje ich wszystkich — z wyjątkiem jednego.
W dalszej części odcinka Margaret wyjawia, że jako jedyna przeżyła rzeź, czego dokonała, udając martwą po ataku. Cytuje Jezusa jako swojego wybawiciela, który pozwolił jej milczeć, podczas gdy pan Jingles odciął jej ucho, co jest jego znakiem rozpoznawczym. Następnie zeznawała przeciwko panu Jinglesowi w sądzie i wysłała go do szpitala psychiatrycznego, gdzie przebywał do ponownego otwarcia Camp Redwood. Ucieka, zabijając przy tym dwie osoby, i wraca do obozu.
Pierwszą wskazówką, że to wszystko kłamstwo, jest odkrycie, że Jonas, turysta, którego Xavier, Montana, Brooke, Chet i Ray spotkali w drodze do obozu, jest w rzeczywistości duchem byłego opiekuna obozowego, który zginął podczas masakry tej nocy. Kiedy Margaret i Jonas ponownie się spotykają, duch wyjawia, że widział drugiego opiekuna obozowego zalanego krwią w domku, ale nie mającego żadnych ran. Mówi jej, że uciekł w kierunku cywilizacji, ale został potrącony przez samochód pana Jinglesa i zmarł. Jonas pamięta Margaret stojącą wśród ciał, przesiąkniętą krwią, co bardzo różni się od jej wspomnień, jak leżała obok ciał i udawała martwą.

„Prawdziwi zabójcy” ujawniają, że wspomnienia Jonasa były prawidłowe: Margaret miał stała wśród ciał, bo to ona zabiła wszystkich uczniów. Kiedy pan Jingles w końcu udaje się do jej kabiny, Margaret jest całkiem spokojna, a nie przestraszona. Zauważa, że te wszystkie lata terapii elektrowstrząsami musiały wymazać mu pamięć o zdarzeniu i wyjawia jemu (i widzom), że łączyła ich więź emocjonalna, gdy była wychowawczynią obozową. Inne nastolatki bezlitośnie jej dokuczały, a kiedy Jingles przysięgał ją chronić, Margaret próbowała nakłonić go, by ich zabił. Kiedy nie mógł tego zrobić, wzięła sprawy w swoje ręce i zabiła innych doradców, wrabiając Jinglesa, odcinając im wszystkie uszy – w tym jej własne – i umieszczając je w jego wietnamskim pojemniku z amunicją.
Jingles jest, co zrozumiałe, zszokowany, gdy zdaje sobie sprawę, że przez tak długi czas uważał się za bezlitosnego zabójcę z powodu Margaret, ale to nie była prawda. Ale ponieważ tej nocy nie miał żadnych skrupułów, by zamordować wszystkich innych, nie jest wcale taki niewinny. Margaret zabija Trevora (wrabiając Jinglesa również w to zabójstwo), a także spala resztki nadziei wszystkich na ucieczkę, więc jest oczywiste, że jeszcze nie skończyła ze wszystkimi drażnić. Na szczęście mamy mnóstwo czasu i odcinków, aby dowiedzieć się, co dokładnie planuje i co dokładnie dzieje się w Camp Redwood. Może nawet doczekamy wschodu słońca!