Kino

„Bottoms” nawiązuje do lat 80. i 2000., ale istnieje na własnej osi czasu

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
BOTTOMS, from left: Rachel Sennott, Ayo Edebiri, 2023. United Artists / courtesy Everett Collection

„Bottoms” to wiele rzeczy: sprośna, krwawa komedia; lesbijska historia miłosna; oraz pokaz talentów komediowych Rachel Sennott i Ayo Edebiri, żeby wymienić tylko kilka. Ale jest też pełen subtelnych szczegółów i odniesień, a jednym z nich, które łatwo przeoczyć jest to, że film jest (prawdopodobnie) osadzona na początku lat 2000 .



Jednym z najważniejszych szczegółów osadzających film w czasie jest używanie przez bohaterów telefonów z klapką i przenośnych odtwarzaczy CD. Komunikacja również wydaje się dość analogiczna i nie ma tu mowy o mediach społecznościowych (choć można sobie tylko wyobrazić, jak niezrównoważona byłaby obecność PJ-a w tej roli, grana przez Sennotta). Estetyka filmu również jest zapożyczona z klasycznego liceum z początku XXI wieku komedie takie jak „Wredne dziewczyny”, wraz z dziwacznymi nauczycielami, cheerleaderkami, klasycznymi łobuzami i ostrymi jak brzytwa dowcipami na temat hierarchii społecznych.

Jednak pod wieloma względami „Bottoms” jest także oderwane od czasu – istnieje w swoim własnym, surrealistycznym wszechświecie. Wiele z jego estetyki jest również silnie inspirowanych latami 80., 90. i współczesnością. Istnieją wyraźne podobieństwa do filmów z lat 80., takich jak „Wrzosy”, które nadawały krwawy i dziwaczny charakter klasycznej historii o szkole średniej, oraz „Klub śniadaniowy”, który także poruszał tematy dotyczące tożsamości, niepewności i romansów międzyklikowych.

'Statki' Również czuje się zakorzeniona w teraźniejszości w pewien sposób, włączając w to wybory modowe, które w większym stopniu czerpią z trendów TikTok niż style z poprzednich dekad. Wybór ubrań Hazel (Ruby Cruz) i ostrzyżenie w szczególności wyglądają, jakby można je było usunąć bezpośrednio ze strony Dla Ciebie. Do tego dochodzi fakt, że bycie queer wydaje się powszechnie akceptowane w uniwersum „Bottoms”, czego zdecydowanie nadal nie ma w wielu szkołach w całym kraju i co rzadko było (być może z wyjątkiem najbardziej postępowych szkół) przed 2010 rokiem.

Niektóre aspekty „Bottoms” wykraczają poza czas, jak na przykład zbyt pewny siebie rozgrywający, który myśli, że jest w centrum wszechświata, lokalne jarmarki, wiece motywacji w gimnazjum i mecze z okazji powrotu do domu, które służą za tło większości akcji. Jednak niektóre z nich w ogóle nie są zakorzenione w czasie, jak na przykład pomysł, że jakakolwiek szkoła lub nauczyciel pozwoliłby uczniom bić się nawzajem w ramach świetlicy, czy całkowicie szalona rzeź pod koniec filmu, która przechodzi w szaleństwo na poziomie halucynacji.

Ale „Bottoms” nigdy nie próbowało być odzwierciedleniem konkretnego czasu, ani nawet realistycznym portretem szkoły średniej. Zamiast tego jest zakorzeniony w pewnego rodzaju urojeniowym absurdzie, który wydaje się bardziej zaczerpnięty z internetowego poczucia humoru niż z czegokolwiek innego. Ale tutaj wykracza poza parodię, stając się zupełnie odrębnym światem. Kiedy pod koniec filmu nasi bohaterowie stoją z wrzaskiem na przesiąkniętym krwią boisku piłkarskim, staje się jasne, że akcja „Bottoms” tak naprawdę rozgrywa się nie w jednej konkretnej dekadzie, ale raczej w alternatywnym wszechświecie, który potrafi uwydatnić niektóre z bardziej absurdalnych aspektów naszego własnego.