Randki

Przywróć flirt: przypadek zmiażdżenia w miejscach publicznych

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
A pair of adults whispering into each others

Było wtorkowe popołudnie we wrześniu, kiedy byłem świadkiem czegoś nie do pomyślenia. Siedziałem w kawiarni na Rittenhouse Square w Filadelfii, udając, że pracuję, ale tak naprawdę podsłuchując dwóch baristów po drugiej stronie lady. Wszedł chudy facet z kudłatymi włosami i zamówił u pracownika coś z kofeiną z ciasno skręconymi lokami. Zrobiła mu drinka i wyszedł. Kilka minut później ten sam kudły pojawił się w drzwiach. Wydawało się, że zawahał się na progu, zanim podszedł do kontuaru.

„Hej, czy nie spotkałem cię na imprezie [niesłyszalne imię]?” – Shag zapytał Ringletsa.

— Och, może? – odpowiedział Ringlets. „Zaprzyjaźniasz się z [innym niesłyszalnym imieniem], prawda?”



Kiedy Shag zaprosił Ringletsa na swoją imprezę z okazji Oktoberfest w ten weekend, prawie nie mogłem uwierzyć własnym uszom, i to nie tylko z powodu lederhosen, które obiecał nosić. To najrzadsze zjawisko — dwoje dorosłych pokolenia Z na wolności nie tylko nawiązuje organiczną rozmowę twarzą w twarz, ale w rzeczywistości flirtować – rozwinął się tuż przede mną. Nikt nie płakał, nie krzyczał ani nie stanął w płomieniach. Rozważałem powiadomienie lokalnych wiadomości.

Od czasu pojawienia się Internetu liczba publicznych flirtów z nieznajomymi spada, ale rozprzestrzenianie się aplikacji randkowych i obowiązkowa izolacja w związku z pandemią storpedowały ten trend i zamienił go w wirtualny nieistnienie. Przynajmniej tak się czuję, mając 20 lat, do którego od czasu do czasu podchodzili nieznajomi, ale teraz nie mogę zmusić nikogo nowego, by chociaż spojrzał mi w oczy.

W 2022 r. 63 procent singli przyznało, że randkowanie było trudniejsze niż przed wybuchem epidemii COVID, a ludzie tacy jak komik i pisarka Saidah Belo-Osagie powiedzieliby, że dzieje się tak dlatego, że zapomnieliśmy, jak flirtować .

W najnowszej odsłonie serii na Instagramie „ Metro bierze ” – Belo-Osagie stwierdził, że dla naszego zdrowia psychicznego musimy przywrócić flirt, na co początkowo skarcił go gospodarz Kareem Rahma.

„Bracie, flirtowanie jest niezdrowe psychicznie” – powiedział Rahma do mikrofonu MetroCard.

Ale Belo-Osagie nie zgodził się z tym. Twierdziła, że ​​flirt to całkowicie naturalny sposób na wyładowanie emocji. Od 2020 r. „straciliśmy poczucie zabawy”. Próbowaliśmy wypełnić tę lukę wieczorami z piklami i ciekawostkami, podczas gdy zamiast tego wszyscy powinniśmy chodzić do naszej lokalnej kawiarni, baru lub gabinetu dentystycznego, aby „ poznaj kogoś z dobrą atmosferą i baw się tym trochę.'

Ale flirtowanie jest przerażające, powiedziała Rahma.

„Żyjemy w kulturze opartej na strachu” – odparował Belo-Osagie. – Nie możemy uciekać w strachu.

Prawdą jest, że nawiązywanie kontaktu z nieznajomym w dowolnym kontekście, niezależnie od tego, czy uważasz, że jest seksowny, czy nie, jest jedną z bardziej zastraszających czynności w życiu. To może pomóc w wyjaśnieniu dlaczego badaczy w 2014 r Ustalono, że flirtujący potrafią dokładnie dostrzec flirt innej osoby tylko w 28 procentach przypadków — jeden z klasycznych scenariuszy: „czy oni flirtują, czy też po prostu muszą się wysikać, więc stanęli za mną w kolejce do łazienki”. Jeśli zachowasz subtelność, zgodnie z popularnym sposobem myślenia, odrzucenie będzie mniej dotkliwe.

Ale przed Tinderem spotkania osobiste były standardem. Przez pokolenia ludzie podchodzili do nieznajomych, przedstawiali się i nagle nie byli już obcy. Chociaż istnieją powody, aby doceniać aplikacje randkowe – między innymi wygodę i dostępność – ich działanie jest rozpieszczające, do tego stopnia, że ​​niewielu z nas jest dziś w stanie znieść nieświadomość nieodłącznie związaną z flirtem w 3D.

Tak, trudno jest rozpocząć flirt z nieznajomym, ale o to właśnie chodzi. Romans oznacza ryzyko dla kogoś, kto ci się podoba — coś więcej niż tylko wysłanie wiadomości do bezcielesnego awatara, który mógł już dać ci zielone światło. Flirt osobiście to dreszczyk emocji, połączony z odrobiną niebezpieczeństwa i odrobiną ryzyka.

Są jednak chwile, kiedy to niebezpieczeństwo może być czasami zbyt realne. W przypadku kobiet i osób queer fizyczne podejście do nieznajomych w miejscach publicznych bez ustalonego zaufania lub wiedzy o tym, jak się identyfikują, może być fizycznie niebezpieczne. Kobiety i kobiety często mają trudności z wykonaniem pierwszego ruchu, co jest nienaturalnym zachowaniem dla każdego, kogo nauczono, że są ofiarami drapieżnika flirtującego. I oczywiście twarda granica między skradaniem się a flirtem to zgoda. Błędne odczytywanie mowy ciała, celowo lub nie, lub zwracanie się do kogoś z oczekiwaniem, że jest ci winna swój czas lub ciało, sprawi, że znajdziesz się po niewłaściwej stronie.

Później dowiedziałam się, że Ringlets to 24-letnia Kierstyn Cummando, a jej ostatni poważny związek zaczął się w ten sam sposób – z klientem, który zwrócił się do niej w tej samej kawiarni w Filadelfii. Ona i jej koleżanka barista zgodziły się, że nierzadko zdarza się, że w kawiarni podrywają się ludzie, zwłaszcza mężczyźni, którzy mogą czuć się bardziej uprawnieni do tego, by zwrócić na siebie uwagę w lokalu usługowym. Ale wszędzie indziej – zwłaszcza w miejscach takich jak bary, gdzie mogą aktywnie szukać flirtu – wydaje się, że to martwa strefa, powiedzieli PS.

Przed pandemią byłam dumna ze swojego talentu do rozmawiania z nieznajomymi, z zalotnym podtekstem lub bez. Jednak pięć lat po pierwszym zamknięciu firmy nadal czuję się całkowicie pozbawiony wprawy. Zebranie energii i odwagi, by podejść do nieznajomego, jest teraz bardziej wyczerpujące niż wcześniej — nawet poproszenie Cummando o komentarz było stresujące. Dodaj do tego dyskomfort związany z możliwym odrzuceniem w związku romantycznym, a w większości przypadków flirt z prawdziwym człowiekiem nie będzie warty ucisku. Niektórzy nawet rzucają flirtować parties „jako rodzaj terapii ekspozycyjnej, mającej na celu zmniejszenie napięcia.

Ale Belo-Osagie zauważyła ważną kwestię: flirt nie zawsze polega na umawianiu się na randkę lub znajomości. Tak naprawdę lepiej nie przywiązywać się do żadnego konkretnego rezultatu i zamiast tego pamiętać, że czasami po prostu dobrze jest nawiązać kontakt z kimś nowym. (I nie zaszkodzi, jeśli są urocze.)

„Nie musi to oznaczać znalezienia kogoś innego ani partnera. Chodzi po prostu o znalezienie odrobiny rozrywki, odrobiny zabawy” – powiedziała Rahmie. „Gdybym był lekarzem, zaleciłbym 30 minut spaceru dziennie, 15 minut medytacji i prawdopodobnie co najmniej 10 minut flirtu”.

Pod koniec swojej gadki całkowicie zmieniła zdanie Rahmy. „To brzmi jak przepis na sukces” – zgodził się.


Emma Glassman-Hughes jest zastępcą redaktora w 247CM Balance. Przed dołączeniem do PS jej role niezależne i reporterskie obejmowały spektrum stylu życia; zajmowała się sztuką i kulturą dla The Boston Globe, seksem i związkami dla Cosmopolitan, podróżami dla Here Magazine oraz żywnością, klimatem i rolnictwem dla Ambrook Research.