Cynthia Erivo wciela się w jedną z najbardziej kultowych postaci Broadwayu w nadchodzącej ekranowej adaptacji „Wicked”, ale nie powstrzymuje jej to od dodania do tej roli odrobiny swojej sekretnej „magii”.
Brytyjski aktor występuje w roli Elphaby w długo oczekiwanym filmie muzycznym, którego premiera odbędzie się 22 listopada, i który opowiada historię często niezrozumianej Złej Czarownicy z Zachodu. Na podstawie książki „Wicked: Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu” z 1995 roku musical i film mają na celu ujawnienie bolesnej prawdy kryjącej się za nikczemną postacią „Czarnoksiężnika z krainy Oz”.
Bliska przyjaźń Elphaby z Glindą ( grana przez Arianę Grande ), jej romans z Fiyero Tigelaarem (Jonathan Bailey) i jej złożony związek z Czarnoksiężnikiem z krainy Oz (Jeff Goldblum) zyskują niezwykłe nowe znaczenie w emocjonalnym scenariuszu. Musical, który zadebiutował na scenie w 2003 roku, stał się jednym z najpopularniejszych hitów na Broadwayu, ale Erivo twierdzi, że fani wciąż mają wiele intrygujących szczegółów do odkrycia w filmowej adaptacji.
Kilka z tych sekretów można odkryć w wyglądzie Elphaby, a na niedawnym wydarzeniu prasowym Erivo wyjaśniła, w jaki sposób wykorzystała elementy blasku swojej postaci, aby złożyć hołd własnemu dziedzictwu.
„Wiedziałam, że chcę, żeby [Elphaba] miała mikrowarkocze i chciałam, żeby miała pełny zestaw [paznokci] z dwóch powodów: [są] ukłonem w stronę mojej kultury i świata Oz” – powiedziała 247CM podczas wydarzenia inaugurującego jej nową współpracę z marką paznokci OPI.
Oprócz celebrowania swojej kultury Erivo i zespół produkcyjny chcieli także, aby „szpony” Elphaby opowiedziały własną historię — będąc ukłonem w stronę oryginalnego filmu „Czarnoksiężnik z krainy Oz”.
Margaret Hamilton zagrała rolę Złej Czarownicy w filmie z 1939 roku, a Erivo wyjaśniła, że zależało jej na rozszerzeniu zielonego odcienia skóry swojej bohaterki aż do paznokci, aby krzykliwy odcień był jak najbardziej realistyczny.
Chociaż od tego czasu CGI i efekty specjalne przeszły długą drogę, nadal chciała, aby wygląd paznokci Elphaby opowiadał szczególną część jej historii.
„Wyobrażałam sobie, że jej paznokcie są częścią jej magii – że po prostu z niej wyrosły, a ona jeszcze nie odkryła dlaczego, podobnie jak jej zielona skóra” – mówi, dodając, że w drugiej części filmu widzowie zobaczą, jak szpony Elphaby rosną, gdy jej magia nabrzmiewa w niej.
„W miarę jak dorasta, paznokcie stają się dłuższe”, co ujawnia, że paznokcie Elphaby ostatecznie rozwiną się w dzikie szpony, które reprezentują „urzeczywistnienie jej wewnętrznej magii”.
Erivo daje teraz innym szansę wykorzystania własnej magii manicure dzięki współpracy z OPI, która obejmuje 12 odcieni inspirowanych stylem „Wicked”, w tym kilka różnych zieleni, będących hołdem dla Elphaby.
Witch O'Clock jest opisywany jako „pozytywnie zielony krem”, podczas gdy Ozitively Elphaba to „zielony ze złotą perłą, która zna twoją moc”.
Jednak Erivo zasugerowała, że może skończyć z zielonym „na dobre” po zakończeniu zdjęć do „Wicked”, ujawniając, że w jej następnym dużym projekcie zdecyduje się na niebieski odcień paznokci.
„Chcę zacząć używać niebieskich paznokci na planie przyszłych filmów” – drażni się. „Bez zdradzania zbyt wiele i bez spoilerów, w pewnym momencie nastąpi przejście z koloru zielonego na niebieski”.
Na szczęście dla gwiazdki kolekcja OPI x Wicked (która ukaże się 1 października) obejmuje dwa odcienie błękitu: I'm the Wonderfullest, który jest „pełen wielobarwnego połysku”, oraz My Mani firmy Fiyero, „kobaltowy błękit, który przypadnie do gustu każdemu książe”.
Dla Erivo jej paznokcie to czyste płótno, poprzez które wyraża swoją kreatywność i nastrój, i prawie nie ma odcieni zbyt odważnych, długości zbyt przypominających szpony i żaden projekt nie był zbyt wyszukany żeby spróbowała.
Zapisz, czyli dla jednego konkretnego zestawu kolorów. „Nie umiem robić neonów” – żartuje. „Próbowałem, ale nie zadziałało”.

Charlie Lankston to niezależna pisarka zajmująca się urodą, modą i stylem życia oraz strateg medialny mieszkająca w Nowym Jorku, która w 2014 roku przeniosła się do Stanów Zjednoczonych ze swojego domu w Londynie. Charlie spędziła 10 lat pracując w DailyMail.com, gdzie nadzorowała zawartość witryny dotyczącą stylu, urody, mody i stylu życia. Charlie pojawia się także na antenie jako korespondent rodziny królewskiej i celebrytów.