Jeśli lubisz okropne kalambury, urocze akcenty i bardzo niegrzeczne kozy, to mam dla ciebie film! Najnowszą komedią romantyczną, która znalazła się w stale rosnącej kolekcji Netflix, jest: Upadająca miłość do gospody , a jeśli masz do dyspozycji pięć lub więcej butelek wina, oglądanie tego to naprawdę przyjemność.
W filmie wyreżyserowanym przez Rogera Kumble’a występuje piosenkarka i aktorka Christina Milian w roli Gabrieli, dziewczyny z miasta San Francisco, która spontanicznie bierze udział w konkursie mającym na celu „wygranie zajazdu” – zwanego pozornie malowniczą farmą Bellbird Valley – po nieudanym rozstaniu i zwolnieniu. I oto ona wygrywa! Oznacza to, że musi podróżować ze swojego domu w San Francisco do Nowej Zelandii, gdzie znajduje się Bellbird. Oczywiście, kiedy przyjeżdża na miejsce, nie wszystko jest takie, jak się wydaje: w zajeździe panuje opłakany bałagan, kończą jej się pieniądze, a ona nie może przestać kłócić się z przystojnym wykonawcą miejskiego Jake'a (Adam Demos).
Jeśli zastanawiasz się czy Gabriela naprawia nie tylko karczmę, ale i swoje serce ( owww ), potem czytaj dalej – uzbrojony w wino, popcorn i bez wstydu, opisałem wszystkie moje ulubione momenty Upadająca miłość do gospody , tylko dla Ciebie.

- OK, oto co wiemy o Gabrielli Diaz: to kobieta, która robi karierę w San Francisco! Ona kocha środowisko! Pracuje z czymś, co nazywa się „szarą wodą”! Lubi wirtualną jazdę na rowerze i ma beznadziejnego chłopaka!
- Wpisałem w Google hasło „szara woda” i najwyraźniej ma to coś wspólnego ze ściekami. Muszę to przyznać scenarzystom tego filmu za to, że nie dali jej standardowej posady felietonistki magazynu dla bohaterki komedii romantycznych.
- Jej pseudonim to Gabz. (Tak, przez z – dla pewności włączyłem napisy.)
- Uwaga dodatkowa: jak w dzisiejszych czasach można oglądać filmy bez napisów? Nie obawiacie się, że coś przegapicie? Czy nie macie głośnych sąsiadów, którzy o każdej porze dnia naśmiewają się z Ariany Grande?!
- Tak czy inaczej, wracamy do Gabz.
- Więcej o tym, co o niej wiemy: jest bystra jak cholera i wydaje się, że prowadzi swoją firmę zajmującą się odpadami środowiskowymi, mimo że jest prowadzona przez grupę bezużytecznych braci z bractwa — nawiasem mówiąc, jeden z nich ma na imię Chad — którzy spóźniają się na jej prezentacje i zmuszają ją do zjedzenia wszystkich pączków (którzy nie tak się stało?).
- Ma też chłopaka, Deana, który wydaje się niezobowiązujący i bardzo nie podoba mu się sugestia Gabrielli, aby zamieszkali razem, mimo że każde z nich płaci za swoje mieszkania w San Francisco nie mniej niż bilion dolarów miesięcznie. Zbierz się w sobie, Dean.

- Ah yes, the classic rom-com cliché of the heroine complaining to her friend in yoga class, only to get shushed by the yoga instructor for being too chatty. How did this become a ~thing~ in movies? I'd love to do a deep dive into this phenomenon, but we have more Gabriella Diaz to attend to.
- Każdy przyjaciel, który sugeruje, że zmusisz drugą połówkę do oświadczeń w drodze ultimatum – „Ruszaj albo idź” – nie jest prawdziwym przyjacielem. Chodź, Gabz!
- Wow, OK, więc ten nauczyciel jogi jest na pewno seryjnym mordercą, co?
- Niespodzianka, niespodzianka: współpracownicy jej brata z bractwa tracą inwestorów potrzebnych do finansowania ich firmy, a Gabz traci pracę. A co z szarą wodą?!

- Gabriella powinna była wiedzieć, że jej związek z Deanem jest skazany na porażkę, gdy tylko zamówił dla niej sałatkę z surowego jarmużu zamiast „węglowodanów zapewniających komfort”, których tak desperacko pragnęła.
- Ten mężczyzna odepchnął jej rękę od koszyka z chlebem? Czy to nie kwalifikuje się do natychmiastowej kary więzienia?!
- W pewnym sensie żyję faktem, że niedługo po incydencie z jarmużem Gabz rzuca Deana z gigantyczną filiżanką fro-yo w dłoni. („Jeśli nie możesz poświęcić się półce w szafie, jak możesz poświęcić się mnie?”). Myślę, że nigdy nie wątp w inspirującą moc fałszywych lodów!
- Pomimo tego, jak źle życzyła Deanowi, ostatecznie tarza się na kanapie, popijając dwie butelki białego wina i przeglądając jego stare zdjęcia.
- Ale potem bierze udział w konkursie „Wygraj zajazd”! I wygląda na to, że nadzieja nie jest stracona! Jest nawet montaż Gabz kręcącej się i rzucającej kwiaty, jak w reklamie tamponów!
- To prowadzi nas do sedna filmu: wygrywa zajazd, który znajduje się w Nowej Zelandii i postanawia natychmiast tam polecieć.
- Jak na kogoś tak zamyślonego jak Gabz, można by założyć, że przeszukałaby potencjalnie podejrzany zajazd, który właśnie wygrała. Ale myliłbyś się! Ponieważ jedyne, co ona robi, to mówi, że jest „cudowne”, zanim odleci do Auckland, zostawiając swojego niszczycielskiego przyjaciela w swoim mieszkaniu zapalającego medytacyjne świece.

- W drodze do swojej nowej gospody — Farmy Bellbird Valley — Gabz zostaje wyrzucona na odludziu, a jej walizka leci w dół wzgórza, uderzając w łódź gorącego faceta.
- Co to jest uute, możesz się zastanawiać? Cóż, mój rodaku, Amerykanin, „ute” to najwyraźniej nowozelandzkie określenie „pojazdu użytkowego” (znanego również jako ciężarówka). Wymyślę sposób, żeby przełożyć to na mój codzienny język.
- Czekać . . . czy przystojniak – Jake Taylor – ma australijski akcent? A może to akcent nowozelandzki? Czy mam pojęcie, jak właściwie brzmi którykolwiek z tych akcentów? Gdzie rozgrywa się akcja tego filmu? Gdzie jestem I ?!
- Gabz właśnie powiedział „co do śmietnika” i czuję, że wszyscy powinniście to wiedzieć.
- Gabz od samego początku wyjaśnia temu kolesiowi, że jest silną, niezależną i kochającą szare wody kobietą, która nie potrzebuje mężczyzny. . . co może tylko oznaczać, że będzie musiała później błagać o jego pomoc, prawda?

- Sposób, w jaki Gabz jedzie po złej stronie drogi, to sposób, w jaki jeżdżę normalnie (tłumaczenie: źle).
- Nie będę kłamać, mógłbym patrzeć, jak Jake Taylor cały dzień opowiada o zardzewiałych kranach.
- Co to jest galaretka i gdzie mogę ją dostać? (Właściwie, czy jest to powiązane z tymi przekąskami z galaretką mięsną z Świąteczny Książę ? Nieważne . . . )
- W tym momencie filmu – aż po 27 minutach – wiemy, że konkurs na Bellbird Inn był oszustwem, kobieta, która była jego właścicielką, już nim nie jest z powodu tajemniczej „tragedii” (chyba?), a ja rozpaczliwie potrzebuję kozy.
- Och, zgadza się! Do zajazdu przyjeżdża koza o imieniu Gilbert, która robi, co mu się podoba, budząc Gabz każdego ranka, wsuwając swoją twarz w jej twarz.
- Jeśli ten film zakończy się bez pytania Gilberta Gabz, czy chce żyć smakowicie, będzie to strata czasu.
- Kolejną rzeczą, którą chcę wyciągnąć z tego filmu, jest to, że wszystko, co muszę zrobić, aby otrzymać darmową latte i wypieki od uroczej właścicielki kawiarni, to rzucić pracę i chłopaka i dla kaprysu przeprowadzić się do Nowej Zelandii? Cienki. Zrobione.
- Dobra, ludzie, mamy pierwszy montaż filmu! Zawiera wybryki kozła Gilberta, eksplodujące żyrandole i cytaty Gabza Narzeczona księżniczki do chwastów na jej podwórku. (Mam nadzieję, że to ten klip, który puszczą na Oscarach, kiedy Gilbert zostanie nominowany do nagrody dla najlepszego aktora drugoplanowego.)

- Zajazd pod różą herbacianą, prowadzony przez miejską rywalkę Gabz, Charlotte (Ana Jullienne), wygląda, jakby została stworzona przez Dolores Umbridge.
- (To pokryty koronką, staromodny bałagan wypełniony zabytkowymi lalkami, w których niewątpliwie mieszczą się dusze wielu martwych dzieci.)
- Wygląda na to, że Charlotte chciała kupić Bellbirda dla siebie, aby rozbudować swoją „karczmę”. Dobrze, Charlotte. Pozwolę ci na tę grę słów tylko dlatego, że boję się, że twoje lalki ożyją w nocy i zabiją mnie, jeśli tego nie zrobię.
- OK, właśnie poznaliśmy więcej szczegółów na temat starego, dobrego Jake’a: jego ukochana ze szkoły średniej, Meghan, zmarła tragicznie trzy lata temu. (Co mniej ważne, wygląda na to, że ma około dwóch lub trzech T-shirtów.)
- Jake Taylor ma zwyczaj przygryzania wargi, co wymagało ode mnie otwarcia kolejnej butelki wina.

- Jednym z moich ulubionych stereotypów z komedii romantycznych jest sytuacja, gdy postać mówi coś w stylu „HAH!” Nigdy nie choruję! A potem film przeskakuje, gdy wszyscy są obrzydliwi z powodu grypy. Bardzo miło mi to zgłosić Upadająca miłość do gospody ma jednego!
- (Gabz ma grypę, a Jake przychodzi, żeby naprawić jej zlew i przynieść jej herbatę. *omdlenie* )
- Jake i Gabz mają kolejną szansę na nawiązanie więzi podczas lokalnego karnawału, podczas którego zbierane są pieniądze dla Ochotniczej Straży Pożarnej, gdzie Jake obsługuje czołg.
- (Nawiasem mówiąc: bezczelność tego filmu, w którym Jake ma na sobie koszulę!!! SMH.)
- Po kilku uroczych sesjach integracyjnych Jake zgodził się pomóc Gaby w remoncie zajazdu, przy czym oboje biorą udział w tym projekcie i płacą po 50 procent każdy. (Myślę, że Jake to zrobi 100 procent chociaż zwaliło ją z nóg.) (Ugh, przepraszam. Wypiłem za dużo wina.)
- Podczas dnia demonstracyjnego (dziękuję, Górna część utrwalacza ), znajdują ukryty w ścianie stos tajnych listów miłosnych. Czytali je razem i szczerze mówiąc, scena jest tak romantyczna, że nie mam nic sarkastycznego do powiedzenia na ten temat.
- Gdybym nadal miał Tindera, „Chcesz pomóc dziewczynie w fugowaniu?” byłaby moją nową biografią.
- Gotowy na kolejny bajecznie banalny moment komedii romantycznej? Kiedy Gabz nazywa swój nowy kominek pięknym, Jake odwraca się do niej i mówi: „Na pewno tak”, patrząc prosto na Gabz. Le wzdycha.
- Cóż, zdecydowanie nie spodziewałem się niezręcznej synchronizacji ust z utworem „Da'Dip” Freak Nasty w tym filmie, ale oto jesteśmy.
- Czy w Nowej Zelandii naprawdę nie ma węży? *rezerwuje bilet, kupuje zajazd*

- Uh-oh: Chad właśnie zadzwonił do Gabz i zaproponował jej ambitną pracę, o której marzyła w przesiąkniętych szarą wodą snach w San Francisco. Czy zostawi Jake'a i jego trzy koszulki?!
- Chad jest wart tych wszystkich głupstw dla samego wersu: „Skończ swoje siedlisko dla hobbitów i wróć do domu”. Cholera, Chad.
- OK, muszę zapytać: czy ten film został sfinansowany przez Radę Turystyki Nowej Zelandii? Ponieważ ilość razy pojawiających się w całym tekście słowa „Nowa Zelandia” jest w pewnym sensie szalona?
- Przykład: Jake z goryczą zwraca się do Gabz i mówi: „Myślałem, że znalazłeś coś w Nowej Zelandii”, a ona mówi, że może przyjąć nową pracę.
- Jake i Gabz lądują na skałach, gdy dowiaduje się, że może wyjechać, i ostatnie kilka dni projektu kończą w niemal ciszy. To, jak ona milczy, gdy on chrząka, spocony i bez koszuli, nie mieści mi się w głowie.

- Nadszedł wielki dzień! Zajazd Bellbird jest już gotowy i faktycznie wygląda. . . bardzo ładny, wewnątrz i na zewnątrz. A skąd mam to wiedzieć? Ponieważ Gabz i Jake organizują długą prezentację na poziomie HGTV po każdym urządzeniu w domu. To dziwne, ale chyba doceniam wiedzę, jak wygląda przyjazna dla środowiska zabytkowa maszyna do lodów.
- Charlotte i jej złe lalki spiskowały przeciwko Gabz, próbując nakłonić ją do powrotu do Ameryki, kradnąc jej telefon i wysyłając SMS-a do Deana, aby powiedzieć, że jeśli naprawdę mu zależy, poleci do Nowej Zelandii i ją zabierze.
- I robi to! Umawia nawet kupca nieruchomości, który przyjechał z Australii i złożył ofertę na zajazd. Gabz wydaje się być wkurzony, że ją przyprowadził, ale nie jestem pewien dlaczego? Czy nie warto sprzedać tego miejsca, dziewczyno?
- Oczywiście ostatecznie nie ma to znaczenia, bo Gabz deklaruje, że nie chce sprzedawać zajazdu, bo nauczyła się „kiwiowego stylu życia”. (Rada Turystyki Nowej Zelandii, wstań.)

- A potem następuje katastrofa! Zajazd Charlotte zapala się, a wszyscy na przyjęciu Bellbirda ruszają, aby pomóc go powstrzymać.
- Charlotte Legit ryzykuje życiem, aby ocalić swoje przerażające demoniczne lalki, wbiegając bezpośrednio w płomienie. Chyba muszę szanować ten poziom poświęcenia.
- Jake bohatersko wbiega i przerzuca starego człowieka przez ramię, ratując mu życie. To ważny, emocjonalny moment w zwolnionym tempie.
- Dzięki dramatowi pożaru Jake i Gabz są gotowi na pojednanie i całowanie się przed swoim wymarzonym domem. Ach, kochanie Kiwi.
- Film kończy się także miłością do Gilberta: najwyraźniej przez cały ten czas miał dziewczynę. Zastanawiam się, czy nadal są razem, czy też pozwolił, by sława uderzyła mu do głowy.
Jeśli w jakiś sposób nie przekonałem Cię do obejrzenia tego cudownie tandetnego filmu, mam nadzieję, że zwiastun to zrobi. Po prostu naciśnijcie przycisk odtwarzania, ludzie!