Dla każdego, kto ogląda Ostatni Taniec , serialu ESPN dokumentującego najważniejsze lata życia i kariery Michaela Jordana w Chicago Bulls (obecnie transmitowanego w serwisie Netflix), nie powinno dziwić, że pensja legendy koszykówki była astronomiczna. Podczas gdy społeczeństwo przyzwyczaiło się do tego, że supergwiazdy zarabiają miliony dolarów rocznie, Jordan zarobił mnóstwo pieniędzy, nawet jak na takie standardy. Oto jak stał się jednym z najlepiej zarabiających graczy w historii.
Pierwsze lata z bykami
Jordan jest oczywiście najbardziej znany ze zdobycia sześciu mistrzostw NBA z Chicago Bulls. Szczegóły jego kontraktu z pierwszych lat jego kariery są mniej znane (został wybrany przez Bulls w 1984 r.), ale w latach 90. był już na dobrej drodze do status legendy i jego wynagrodzenie to odzwierciedlało. Według USA dzisiaj „HoopsHype”, Roczna pensja Jordana wahała się od około 2,5 miliona do 4 milionów dolarów między 1990 a 1996 rokiem. (Zauważ, że istnieje różnica między rokiem 1993 a 1994, kiedy tymczasowo wycofał się z gry). Jego pensja przedstawiała się następująco, bez uwzględnienia inflacji:
- 1990-91: 2,5 miliona dolarów
- 1991-92: 3,25 miliona dolarów
- 1992-93: 4 miliony dolarów
- 1994-95: 3,85 miliona dolarów
- 1995-96: 3,85 miliona dolarów
Rekordowy bieg finałowy
W ostatnich latach swojej kariery Jordan zarobił tak dużo pieniędzy, że przekroczył górny limit wynagrodzeń, czyli limit wydatków, poniżej którego organizacja musi utrzymać się na pensje całego zespołu. Jak Bulls sobie z tym poradzili? Według raportu NBC, potrafili wykorzystać luki prawne w przepisach, aby pod koniec lat 90. wypłacać Jordanii naprawdę ogromne pensje. W sezonie 1995/1996 Jordan zarobił 3,85 miliona dolarów – to ogromna kwota według wszelkich standardów. Warunki jego kontraktu oznaczały jednak, że w nadchodzących latach mógł uzyskać wykładniczo więcej.
Jordan stał się wolnym agentem w 1996 r., kiedy wygasł jego kontrakt, co oznaczało, że zasady dotyczące górnego pułapu wynagrodzeń nie obowiązywały już w ten sam sposób; w tamtym czasie zespołom wolno było przekraczać górny limit wynagrodzeń, aby podpisywać kontrakty lub ponownie podpisywać kontrakty z własnymi graczami. W rezultacie udało mu się podpisać roczny kontrakt za 30,1 miliona dolarów na sezon 1996/97. Następnie powtórzyli ten proces w sezonie 1997–1998, kiedy górny limit wynagrodzeń wynosił około 27 milionów dolarów. Jordan ponownie podpisał roczny kontrakt, tym razem za 33,1 miliona dolarów, co według NBC było najwyższą pensją w historii NBA za jeden sezon aż do początku sezonu 2017, kiedy więcej zarobili zarówno LeBron James, jak i Steph Curry.
Jordan na krótko przeszedł na emeryturę w latach 1999–2001, ale powrócił jeszcze raz we wrześniu 2001 r., kiedy ogłosił, że podpisał dwuletni kontrakt z Washington Wizards. Tym razem powiedział, że przekaże swoją pensję na rzecz pomocy ofiarom 11 września jak podaje redakcja New York Timesa .