Jeśli ktoś wspomina kubańskie Barrio Chino lub historię chińskich Kubańczyków, zwykle ma to na myśli tradycje kulinarne, które zostały sprowadzone do takich miejsc jak Miami i Nowy Jork po rewolucji kubańskiej. Jednak chińsko-kubańscy kupcy, którzy uciekli przed rewolucją i osiedlili się w Nowym Jorku i na Florydzie, nie są początkiem historii. Tak naprawdę reprezentują środek. Bardzo rzadko uznaje się, że Azjaci, zwłaszcza społeczności chińskie, byli częścią historii Kuby znacznie wcześniej niż w latach czterdziestych XX wieku, kiedy zaczęli przybywać do Hawany. Dopiero niedawno opinia publiczna została poinformowana o wkładzie zniewolonych, kontraktowych i chińskich imigrantów, a także o ich roli w społeczeństwie kubańskim, rewolucji i ogólnie w Ameryce Łacińskiej.
Nowy rodzaj niewolnictwa
Kiedy reszta Ameryki Łacińskiej została już wyzwolona spod panowania Hiszpanii i Portugalii, Kuba i Portoryko pozostały pod kontrolą Hiszpanów. Ponieważ była to jedna z ich jedynych pozostałych kolonii, Kuba musiała w dalszym ciągu być dla nich twierdzą. „Kiedy rewolucja na Haiti zakończyła się w 1804 r., zniewoleni ludzie na Haiti wraz z lokalnie urodzonymi wyzwoleńcami byli w stanie obalić francuskich kolonizatorów, wielu plantatorów wyjechało ze swoimi niewolnikami i wyjechało na Kubę” – mówi dr. Kathleen Lopez , profesor nadzwyczajny na Wydziale Latynoistyki i Karaibów Uniwersytetu Rutgers. „Ale co się dzieje z handlem niewolnikami?” – pyta. „Handel niewolnikami przenosi się na Kubę. To jedna z ostatnich kolonii produkujących cukier na Karaibach, która będzie w dużym stopniu zależna od niewolniczej pracy”.
Zbliżający się koniec atlantyckiego handlu niewolnikami w XIX wieku oznaczał, że Hiszpanie próbowali znaleźć nowe źródło siły roboczej, aby uzupełnić utracony napływ zniewolonych Afrykanów. Idąc za przykładem Holendrów, Francuzów i Brytyjczyków, którzy rozpoczęli importujących pracowników , czyli „kulisów” z chińskich prowincji Fujian i Guangdong, Hiszpanie zaczęli sprowadzać do Hawany tysiące pracowników kontraktowych płci męskiej z Chin. Chociaż kolonie hiszpańskie pozostawały w stałym kontakcie z Azją przez 500 lat kolonizacji europejskiej, byłby to pierwszy raz, kiedy wyspa zobaczyła coś takiego masowy napływ chińskich mężczyzn , z których wielu zostało porwanych, zmuszonych do pracy lub podpisało umowy o pracę, które po przybyciu nakłoniły ich do niewoli.
W latach 1847–1874, tymi samymi statkami i trasami, którymi niegdyś transportowano zniewolonych Afrykanów, Do Hawany wysłano 142 000 chińskich pracowników kontraktowych , i z tego 142 000, przybyło tylko 125 000 . Około 17 000 ludzi wyskoczyło za burtę lub zginęło w strasznych warunkach podczas transportu. Kulisy byli traktowani podobnie jak zniewoleni Afrykanie, ale... Chińczycy zaprezentowali zaburzenie w hierarchii Casta ponieważ byli białoskórzy jak Hiszpanie, ale pod względem zawodowym i społecznym jak Afrykanie.
Małżeństwo chińskie i afrykańskie
Chińczycy i Afrykanie/Afro-Kubańczycy pracowali ramię w ramię na plantacjach cukru, co przewodziło do sojuszy i małżeństw mieszanych . Było to rzadkie zjawisko w koloniach, ponieważ kiedyś Hiszpanie rygorystycznie przestrzegali oddzielania ras ze względu na rodzaj pracy, a także podsycali niechęć między grupami, aby powstrzymać je od tworzenia sojuszy. Chociaż uważano, że Chińczycy są posłuszni i łatwi do kontrolowania, okazało się to błędem.
Chińczycy, wraz z Afrykanami i innymi kolorowymi Kubańczykami, wspólnie protestowali i organizowali bunty. Chiński handel siłą roboczą został zakazany w 1874 r., po wysłaniu na Kubę śledczych z cesarskiego rządu chińskiego w celu zbadania zarzutów łamania umów, nadużyć i samobójstw ze strony chińskich robotników. Chociaż Hiszpanie nigdy nie zamierzali, aby Chińczycy pozostali na Kubie, tysiące wolnych chińskich pracowników (z których większości nie było stać na powrót do Chin) ostatecznie osiedliło się na Kubie i nadal pracowali, przemieszczali się po wyspie, zawierali małżeństwa i zarabiali na życie.
„Większość Chińczyków utrzymywała w kraju kontakty międzynarodowe” – mówi dr López. „Mieli w domu chińską żonę i dzieci, ale znajdowali też kubańskiego partnera, co w niektórych przypadkach kończyło się formalnym małżeństwem, a w innych byłby to związek zwyczajowy, ale byliby uznawani za małżeństwem i mieli mieszane dzieci”.
Według Lópeza to właśnie małżeństwa międzyrasowe między afrykańskimi i chińskimi pracownikami pomogły w ułatwieniu tej zmiany od niewoli do wolnych pracowników . Byli pracownicy kontraktowi zawierali głównie związki małżeńskie z czarnymi i mulatkami, ale także zawierali związki małżeńskie lub mieli dzieci z kobietami criollo i mestiza. Chińscy mężczyźni często kupowali wolność swojej drugiej połówki lub dzieciom i odwrotnie. Zostało wielu kulisów właściciele firm i ostatecznie wpływowi członkowie społeczeństwa kubańskiego. Małżeństwa mieszane były wynikiem bliskich kontaktów społeczności na plantacjach cukru, ale także dlatego, że Chinkom wyraźnie odmówiono wjazdu do hiszpańskich kolonii. Mniej niż 100 Chinek kiedykolwiek sprowadzono na Kubę podczas handlu kulisami, a pomysł był taki, że skoro nie chciały, aby mężczyźni zostali, to po co mieliby stwarzać rodzinom warunki do zapuszczenia korzeni.

Getty’ego/Riccardo Lombardo/REDA
Kształtowanie się tożsamości narodowej Wolnej Kuby
Podczas wojny dziesięcioletniej (1868–1878) Kuba walczyła z Hiszpanią o niepodległość i przegrała. Ale setki Chińczyków przyłączyło się do swoich panów w walce z hiszpańskim rządem. Mistrzowie obiecali swoim robotnikom wolność w zamian za walkę i chociaż Hiszpania ich pokonała, ich bohaterstwo nie zostało zapomniane. Od 1860 do 1875 na Kubę przybyła kolejna grupa chińskich imigrantów, w której około 5000 osób szukało schronienia przed restrykcyjnymi i stronniczymi antychińskimi przepisami w Kalifornii. Nazwany „ Kalifornijczycy ”, ci stosunkowo zamożni przybysze odegrali kluczową rolę w tworzeniu ram gospodarczych hawańskiej Chinatown, czyli „Barrio Chino”.
W 1895 roku kubańskie społeczności chińskie walczyły z Hiszpanami o wolność Ponownie dopóki Stany Zjednoczone nie wkroczyły, aby „wspomóc” Kubę ( Wojna hiszpańsko-amerykańska 1895–1898 ). Wojna hiszpańsko-amerykańska zakończyła się, zapewniając Kubańczykom wolność. Ale wolność była pojęciem względnym; Kubańczycy nie mieli głosu w swoim własnym traktacie pokojowym, który został podpisany pomiędzy Hiszpanami i Amerykanami, aby zapewnić ochronę ich przedsiębiorstw i majątku rolnego.
Od 1899 do 1902 r. Stany Zjednoczone okupowały Kubę, aby im „pomóc”. emancypować się. Imigracja na Kubę została oficjalnie ograniczona pod okupacją amerykańską w 1899 r. aż do epoki republikańskiej, ale zakaz nałożony na chińskich robotników został zniesiony w celu zwiększenia produkcji cukru podczas I wojny światowej. Następną falę chińskiej imigracji na Kubę w latach czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku można przypisać kilku czynnikom, w tym możliwościom gospodarczym, niestabilności politycznej w Chinach, żądaniom siły roboczej na Kubie oraz chińskiej ustawie o wykluczeniu, która uniemożliwiła im imigrację do Stanów Zjednoczonych i innych części Ameryki Łacińskiej. Ameryka.
Chiny stanęły w obliczu wstrząsów gospodarczych i politycznych, w tym drugiego Wojna chińsko-japońska i Chińska wojna domowa . This instability led many Chinese to seek opportunities abroad, including in Cuba. The Cuban government actively encouraged immigration in order to meet the growing demand for cheap labor in industries such as agriculture, mining, and manufacturing. They were treated as second-class citizens, and many were subjected to violence and abuse. These immigrants worked long hours in harsh conditions for low wages, often with little legal protection. Despite these challenges, the Chinese Cuban community established businesses, like restaurants, newspapers, laundries, and grocery stores, which became important parts of Cuban society.
Podczas rewolucję kubańską (1953–1959) wielu chińskich Kubańczyków aktywnie dołączyło do sił rebeliantów i walczyło u boku swoich kolegów Kubańczyków przeciwko rządowi Fulgencio Batisty. Godną uwagi osobą był Carlos Embale, znany chiński muzyk kubański uznawany za „Sinatrę Hawany”, który służył jako członek armii rebeliantów Fidela Castro i brał udział w kilku kluczowych bitwach.
„Rewolucję kubańską w 1959 r. uznano za rewolucję antyimperialną, tym razem przeciwko Stanom Zjednoczonym” – mówi López. „Tak więc, kiedy rewolucja socjalistyczna zwyciężyła po 1959 r., wydarzyły się dwie rzeczy: [po pierwsze] Chińczycy, którzy tam byli, głównie bogaci kupcy, którzy przybyli w latach 20., 30., 40. i 50., wyjechali wraz z elitą Kubańczyków, którzy uciekli w tej pierwszej fali. A [drugim] niektórzy zdecydowali się walczyć po stronie Fidela Castro”.
Niektóre utworzyły uzbrojone bojówki , a niektórzy okazali swoje poparcie dla rewolucji poprzez datki finansowe lub rzeczowe. Na przykład Eduardo Chibás, chiński kubański biznesmen, przekazał fundusze na sprawę rewolucyjną i pomagał w zdobywaniu broni.
Z Kuby do USA
Chińscy Kubańczycy, którzy uciekli przed rewolucją Castro, nie mieli jednak takich samych doświadczeń w Stanach. Chińscy Kubańczycy nie pasowali do Chińczyków ani do większości Kubańczyków. W USA odszukali inne dzielnice latynoskie i kubańskie i tam ustanowili wieloletnią tradycję kubańskiej kuchni chińskiej. Z drugiej strony porewolucyjni chińscy Kubańczycy wielokrotnie udowadniali, że są gotowi do walki i wsparcia. Nie było wątpliwości, wobec kogo byli lojalni. 23 stycznia 1960 roku Castro oświadczył: „Czujemy, że nasza rewolucja pomoże wyeliminować uprzedzeń i niesprawiedliwości, które pozostają ukryte. Na razie daliśmy dowód w naszej rewolucyjnej walce na absolutną identyfikację i braterstwo ludzi wszystkich kolorów skóry. Innymi słowy, jeśli walczymy razem, jesteśmy braćmi. Wątpliwe, czy to oświadczenie faktycznie zapobiegło wszelkiemu rasizmowi, ale teraz mniejszości etniczne Kuby zostały upamiętnione i uznane”.
Dziś kubańska dzielnica Barrio Chino umiera spokojnie i określana jest jako jedyne Chinatown bez Chińczyków. Pomimo prowadzonej przez kubański rząd rewitalizacji dzielnicy Barrio Chino w Hawanie, brak możliwości na wyspie, ograniczona imigracja i starzenie się społeczeństwa oznaczają, że do jej utrzymania potrzebne jest nowe pokolenie.
„Niewiele niż 100 etnicznych Chińczyków, którzy byli tam przed latami pięćdziesiątymi XX wieku, nadal przebywa na Kubie – mogli przybyć na Kubę jako małe dzieci lub urodzić się na Kubie przez dwoje chińskich rodziców. Są stare i niestety bardzo wycierpiały od czasu pandemii, ale nadal tam są” – mówi dr López.
Chińscy Kubańczycy stanowią wyraźny kontrast w porównaniu z jakimkolwiek innym krajem Ameryki Łacińskiej, gdzie Chińczycy wciąż spotykają się z poważnymi uprzedzeniami i dają nam bogate ramy umożliwiające badanie niuansów i aspektów składających się na naszą historię. Ważne jest, abyśmy to rozpoznali i pamiętali, że wszyscy składamy się z wielu ludzi i że historia, która nas tworzy, nie jest tak przecięta i wysuszona, jak udaje historia criollo i metysów.