Telewizja

Hot Take: Normal People to najlepsza adaptacja książki, jaką kiedykolwiek oglądałem

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Większość ludzi należy do jednego z dwóch obozów, jeśli chodzi o ekranizacje popularnych książek: ludzie, którzy gorąco kochają książkę i tylko książkę, oraz ci, którzy lubią oglądać wszystko w telewizji. Ja zazwyczaj należę do pierwszego obozu – właściwie myślałam, że nie da się przedłożyć adaptacji nad oryginałem. Ale udowodniono mi, że się mylę Normalni ludzie , 12-odcinkowy limitowany serial BBC i Hulu oparty na bestsellerze Sally Rooney pod tym samym tytułem. Krótko mówiąc, jest to najlepsza adaptacja książki, jaką kiedykolwiek oglądałem.



Miłośnicy powieści Rooneya z radością usłyszą, że serial jest niezwykle wierny książce. Trudno się temu dziwić, skoro Rooney sama napisała pierwsze sześć odcinków, zanim przekazała stery zespołowi kreatywnemu serialu, kierowanemu przez nominowanego do Oscara reżysera Lenny’ego Abrahamsona ( Pokój ). Normalni ludzie opowiada historię Marianne i Connella, którzy pozostają w związkach z przerwami, wkraczając w dorosłość.

Historia nabiera tempa, gdy Marianne i Connell rozpoczynają sekretny romans w ostatniej klasie szkoły średniej, ale zanim oboje udają się do Trinity College w Dublinie, rozstają się. W ciągu następnych czterech lat spotykają się i wielokrotnie rozstają, zawsze wspierając się nawzajem w toksycznych związkach, przemocy w rodzinie i problemach z poczuciem własnej wartości. To rozdzierająca serce historia pierwszej miłości i na szczęście obsada jest bez zarzutu. Od pierwszych ujęć Marianne (Daisy Edgar-Jones) i Connella (Paul Mescal) nie ma wątpliwości, że ta para jest idealna do ożywienia tej historii miłosnej.

Normalni ludzie (zarówno powieść, jak i serial) splata złożoną sieć tematów, które boleśnie można powiązać, a wszystkie ukazane są z surową autentycznością, pozbawioną połysku i hiperboli. Zamiast tego surowe przedstawienia ważnych tematów, takich jak samobójstwo, molestowanie, depresja i piękna agonia pierwszej miłości, są często ciche i ponure, niemal do tego stopnia, że ​​stają się niewygodne. Serial jest pod tym względem bardzo wierny książce i nie ma wielu szczegółów, które zostały złagodzone na potrzeby ekranu. Abrahamson powiedział 247CM, że on i jego zespół odczuwali ogromną presję, aby odpowiedzialnie zajmować się tymi tematami (zwłaszcza zdrowiem psychicznym), a BBC i Hulu słusznie utrzymywały przez cały czas wysoki poziom.

To najciemniejsze i najcichsze momenty serialu sprawiają, że przeżycia bohaterów wydają się tak realne. W odcinku trzecim Connell opuszcza szkolną potańcówkę i idąc ulicą w swoim małym rodzinnym miasteczku Carricklea w Irlandii, dzwoni i zostawia Marianne wiadomość głosową. Mówi jej, jak mu przykro, że ją kocha i tęskni. Mimo że Connell już od początku został scharakteryzowany jako jeden z popularnych chłopaków w szkole i gwiazda rugby w lokalnym klubie, stary mit, że „prawdziwi” mężczyźni nie płaczą, zostaje natychmiast obalony, gdy na poboczu drogi zalewa się łzami.

Programme Name: Normal People - TX: 26/04/2020 - Episode: n/a (No. 4) - Picture Shows: Connell (PAUL MESCAL) - (C) Element Pictures/Enda Bowe - Photographer: Enda Bowe

Mescal powiedział 247CM, że jego zdaniem to sposób, w jaki te tematy (na przykład depresja Connella) są badane przez okres czterech lat, a nie w izolacji, sprawia, że ​​ta historia jest tak potężna. „Myślę, że wszystkie one spotykają się w różnych momentach książki” – powiedział. „Pamiętam rozmowę z Lennym na początku zdjęć, żeby zobaczyć, jak społeczne niepokoje Connella na początku serialu przeradzają się później w większy problem, taki jak przewlekła depresja i myśli samobójcze”.

Seria miga w przód i w tył (często o kilka tygodni na raz), więc zamiast po prostu oglądać chronologiczny rozwój historii, jesteśmy w stanie doświadczyć uczuć z bohaterami w czasie rzeczywistym, a następnie zobaczyć retrospekcje dostarczające kontekstu po fakcie. Zdaniem producentki serialu Emmy Norton jest to prawdopodobnie największe odchylenie od książki, która dodała, że ​​było to jedyne prawdziwy odejście od książki Rooneya.

Oprócz zdrowia psychicznego drugim wątkiem biegnącym od pierwszego odcinka do ostatniej sceny serialu jest pierwsza miłość. Fani książki wiedzą już, że historia miłosna Marianne i Connella jest brutalna, ale ich emocjonalna i fizyczna intymność jest nadal piękna. Rzadko zdarza się widzieć na ekranie tego rodzaju wszechogarniającą, rozdzierającą wnętrzności miłość między dwojgiem ludzi w wieku od kilkunastu do dwudziestu lat, więc Normalni ludzie szczególnie sprawdza się w ten sposób.

Abrahamson zgadza się z tym i przyznaje, że według niego odpowiednie ujęcie intymnych scen było kluczowe dla opowiadania historii. „Nie sądzę, żeby często można było zobaczyć coś takiego prawdziwie przedstawianego” – powiedział. „Oczywiście każdy ma inne doświadczenia. Ale związek Connella i Marianne ma pewien wymiar i intensywność tego doświadczenia, gdy w końcu się odnajdują, co naprawdę odbija się na wielu ludziach. Celem było uczynienie filmu prawdziwego, pięknego i pozytywnego (przynajmniej w większości) i nie ma wątpliwości, że serialowi się to udało.

Programme Name: Normal People - TX: 31/10/2019 - Episode: Normal People - First Look (No. n/a) - Picture Shows: Marianne (DAISY EDGAR JONES) - (C) Element Pictures/Enda Bowe - Photographer: Enda Bowe

Normalni ludzie nie boi się pokazywać fizycznych aspektów związku Marianne i Connella już w drugim odcinku. Abrahamson stwierdziła, że ​​było to celowe, aby opowiedzieć historię w sposób, który sprawi, że seks będzie kontynuacją ich kwitnącego związku. Sceny intymne na ekranie wydają się łatwe do wykonania, więc niemal szokiem jest wiadomość, że choreografię do nich przygotowała brytyjska koordynatorka ds. intymności Ita O'Brien (która pracowała także przy Edukacja seksualna ). In fact, it's this level of planning that makes them so believable.

Zanim pojawią się napisy końcowe ostatniego odcinka Normalni ludzie , Życie Marianne i Connella wydaje się całkowicie nierozwiązane i szczerze mówiąc, kiedy czytałem tę książkę, zmartwiło mnie to. Po obejrzeniu serialu poczułem się zupełnie inaczej i wreszcie mogłem zrozumieć perspektywę, jaką ma wiele osób, co jest zasługą Normalni ludzie piękno do tego braku ostateczności.

Podczas gdy tak wielu autorów odczuwa presję, aby związać historię w zgrabną kokardkę, Rooney robi odwrotnie. Choć bardzo pragniemy szczęśliwego zakończenia – w końcu para na to zasługuje – nie możemy go dostać. Serial kończy się rozdzierającą serce sceną, w której Marianne i Connell rozchodzą się – przynajmniej na razie. Dzięki tekstom Rooneya Normalni ludzie to tylko wycinek życia dwojga ludzi, a obejrzenie serialu pomogło mi zrozumieć ich niuansową relację z bardziej obiektywnego punktu widzenia. Historia się nie kończy i na pewno nie kończy się szczęśliwie, ale może o to właśnie chodzi.