Książki

Jak Jada Pinkett Smith przełamuje „cykle” pokoleniowe z córką Willow

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
BEVERLY HILLS, CALIFORNIA - MARCH 27: Jada Pinkett Smith attends the 2022 Vanity Fair Oscar Party hosted by Radhika Jones at Wallis Annenberg Center for the Performing Arts on March 27, 2022 in Beverly Hills, California. (Photo by Arturo Holmes/FilmMagic)

Wspomnienia Jady Pinkett Smith „Worthy” pojawiały się na pierwszych stronach gazet od chwili, gdy zaczęła je promować. Ale pod szokującymi odkryciami kryje się książka pełna głębokich spostrzeżeń na temat uczenia się stawiania czoła przeszłości i wykorzystywania nowych spostrzeżeń do alchemii w coś innego. Duża część wspomnień koncentruje się na kluczowych relacjach w życiu Pinkett Smith, od jej bliskiej więzi z Tupaciem Shakurem po małżeństwo z Willem Smithem. Ale ostatecznie wątkiem spajającym całą historię od początku do końca jest babcia Pinkett Smith, Marion Martin Banfield i ogród, który nauczył ją kluczowych lekcji życia.

Jako małe dziecko Pinkett Smith i jej matka często mieszkały z babcią, która miała rozległy ogród. Matka Pinkett Smith miała 17 lat, kiedy ją urodziła, a małżeństwo jej rodziców trwało zaledwie rok, więc często potrzebowali miejsca na nocleg. W ciągu tych lat Pinkett Smith spędzał dużo czasu w ogrodzie, obserwując, jak rośliny i kwiaty współdziałają, umierają i powracają cyklicznie. Wraca do tego ogrodu wielokrotnie w całym „Worthy”, cytując go jako symbol wzrostu, miłości i pożywienia.

„Myślę, że wszyscy próbujemy wrócić do ogrodu, więc po drodze znajdujemy różne ogrody” – mówi Pinkett Smith 247CM. „Mogłam wykorzystać ogród mojej babci poprzez ogród mojej własnej rodziny, ogród moich przyjaźni, ogród mojej relacji z Willem i ogród mojej relacji z moją matką”. Pinkett Smith w „Worthy” porusza każdą z tych relacji, badając ich bardziej drażliwe strony, a także generatywne aspekty powiązań, które udało jej się pielęgnować przez lata. Omawia także, w jaki sposób trauma może przedostać się przez pokolenia, wpływając na teraźniejszość i, jeśli nie zostanie przerwana, na przyszłość.



„Nie uważałem za konieczne opowiadanie mojej historii bez celu. A kiedy znalazłam ten cel w mojej podróży od braku poczucia własnej wartości do poczucia własnej wartości, pomyślałam: cóż, to jest podróż warta dzielenia się nią.

W dzieciństwie Pinkett Smith zdarzały się idylliczne chwile, takie jak godziny spędzone w ogrodzie, ale były też wielkie wyzwania, które stały się ranami, które niosła w dorosłym życiu. Oboje jej rodzice zmagali się z uzależnieniem, a ojciec pojawiał się w jej życiu aż do śmierci. W końcu zaczęła handlować narkotykami w młodym wieku, starając się znaleźć pozory autonomii. Wracając do drobniejszych szczegółów tamtych lat, kiedy pisała „Worthy”, Pinkett Smith mówi, że najważniejszą rzeczą, z której sobie uświadomiła, był cykl traumy przekazywany z pokolenia na pokolenie przez kobiety w jej rodzinie. „Myślę, że powrót do historii mojej babci był prawdopodobnie jednym z najbardziej rozdzierających serce elementów – naprawdę przyjrzałem się jej historii i temu, co musiała przejść” – mówi.

We wspomnieniach Pinkett Smith ujawnia, że ​​jej prababcia – matka Marion – cierpiała na schizofrenię paranoidalną i przebywała w ośrodku zamkniętym przez jej dziadka. Młodsza siostra jej babci zmarła, gdy byli dziećmi, a Marion również została zapłodniona w bardzo młodym wieku, w niejasnych okolicznościach. Następnie została wyrzucona przez rodzinę, by zostać przyjęta przez białą rodzinę, która zatrudniła ją jako pokojówkę. Pisanie o tym, przez co przeszły jej matka i babcia, dało Pinkett Smith „jasne zrozumienie cyklu traumy między kobietami” – mówi. „Kiedy spojrzałam na historię mojej prababci, która wtapiała się w historię mojej babci, potem w historię mojej matki, a potem w moją historię, a potem na to, jak udało mi się przełamać pewne cykle związane z Willow”.

Pinkett Smith dzieli dwójkę dzieci, Jaden i Willow, ze Smithem, który również ma syna o imieniu Trey z pierwszego małżeństwa. Pinkett Smith pisze o tej trójce i ich niezwykle niezależnych duszach z podziwem i szacunkiem, podobnie jak opisuje swoją babcię. Jej podróż w kierunku pogodzenia się z tym, co przydarzyło się kobietom, które były przed nią, dała jej także więcej przestrzeni, w szczególności dla rodziców Willow.

„Niezależnie od tego, ilu masz obserwujących na Instagramie, jak reagują na ciebie mężczyźni lub jak reagują na ciebie kobiety, nasza samoocena w dużej mierze zależy od zasobów zewnętrznych”.

„Kiedy wyjdą sprawy w związku z Willow, mogę się odizolować i po prostu przyjrzeć, z czym ona sobie radzi, zamiast skupiać się na moich lękach i to ja ją kieruję” – zauważa Pinkett Smith. Nawet jeśli trochę się przestraszę, jestem tego świadomy i mogę to sprawdzić, mogę usunąć swój strach z jej sytuacji i po prostu spojrzeć na jej sytuację wyłącznie jako na jej doświadczenie. Jej doświadczenie nie jest moim doświadczeniem. Pinkett Smith mówi, że oderwanie się od własnej traumy daje jej swobodę dania Willow „wszystko, o co mnie poprosi, poprzez bycie w teraźniejszości ze swoimi doświadczeniami”.

Zasadniczo, jak mówi, chodzi o to, aby „nie wnosić moich śmieci do jej życia”. Wiesz, co mam na myśli? Pinkett Smith śmieje się. „Mój bagaż, mój bagaż, do jej doświadczenia”.

Dzieci Pinkett Smith, podobnie jak Smith i jej matka, wspierają ją, gdy próbuje uporać się ze swoją przeszłością. „Wszyscy byli ze mną w tej podróży. Jestem bardzo wdzięczna, że ​​mam partnera i rodzinę, która tak bardzo chce robić krok do przodu. To naprawdę wszystko, o co mogę kogoś poprosić” – mówi, używając słowa „partner” w odniesieniu do Smitha. Ich związek był tematem niezliczonych rozmów, odkąd Pinkett Smith w wywiadzie promocyjnym dla „Worthy” ujawniła, że ​​rozstali się w 2016 roku. Jednak we wspomnieniach nie wydaje się zainteresowana udzielaniem jakichkolwiek konkretnych odpowiedzi na temat statusu ich związku.

Jednak szczegółowo opisuje wydarzenia z Oscarów w 2022 r., kiedy jej mąż uderzył Chrisa Rocka po tym, jak komik zażartował na temat łysienia Pinketta Smitha. Najwyraźniej to wydarzenie pomogło jej uświadomić sobie, że widziała tylko jedną stronę Smitha i że ignorowała jego prawdziwe ja oraz ból, który odczuwał. „Oczekiwanie, że ludzie będą prezentować się perfekcyjnie i że będziemy się pojawiać doskonale przez cały czas, jest tak nierealistycznym pragnieniem” – wyjaśnia Pinkett Smith, zastanawiając się nad zmieniającym się spojrzeniem na Smitha. „Właśnie się nauczyłam, że kiedy masz wokół siebie ludzi, którzy stale chcą się rozwijać, to właśnie za to należy być wdzięcznym, zamiast pragnąć, że dotarłeś do jakiegoś miejsca, albo że dotarli do ciebie twoi partnerzy, albo twoje dzieci dotarły do ​​jakiegoś miejsca” – mówi. „Fakt, że jesteśmy tu wszyscy razem i chcemy razem się rozwijać, uczyć i leczyć, to wszystko, o co możesz prosić”.

Wiele „Worthy” to kroniki uzdrawiającej podróży Pinkett Smith oraz wzlotów i upadków jej rozwoju. Jej ścieżka zaprowadziła ją do wielu różnych wyznań i mechanizmów uzdrawiania, w tym do ayahuaski, której przypisuje leczenie myśli samobójczych, które naszły ją około 40. urodzin. Każdemu, kto zainspirował się do spróbowania ayahuaski, Pinkett Smith mówi: „Połącz się z Internetem”. Dodaje: „Istnieje kilka renomowanych organizacji, które oferują różne programy podróży, które można bezpiecznie odbyć. Zdecydowanie powiedziałbym ludziom, aby przeprowadzili badania i upewnili się, że pracują z ludźmi, którzy są przeszkoleni. Autor przyznaje również, że sama ayahuaska nie prowadzi do oświecenia. Jeśli nie jesteś jednym z niewielu oświeconych mistrzów chodzących po ziemi, mówi, niewielu z nas dociera do miejsca, w którym zostajemy w pełni uzdrowieni – zamiast tego, podobnie jak ogród, większość z nas przechodzi ciągłe cykle wzrostu.

Uzdrawiająca podróż Pinkett Smith obejmowała także odcięcie się od mediów społecznościowych, co jej zdaniem przyczynia się do powstania kultury porównań, która niezwykle utrudnia poczucie wartości. „Niezależnie od tego, ilu masz obserwujących na Instagramie, jak reagują na ciebie mężczyźni lub jak reagują na ciebie kobiety, nasza samoocena w dużej mierze zależy od zasobów zewnętrznych” – podkreśla. „Staramy się uzyskać potwierdzenie od innych osób, które tak naprawdę nie mają do zaoferowania autentycznego potwierdzenia, ponieważ próbują znaleźć własne rozwiązanie”.

Więc nie, Pinkett Smith nie spędza poranków na sprawdzaniu Instagrama. Zamiast tego jej poranna rutyna obejmuje godzinę ciszy, potem jogę, a następnie czytanie jakiegoś pisma świętego. Szczególnie cisza pomaga jej pozostać w kontakcie z sednem tego, kim jest, poza wszelkim zranieniem i subiektywnością.

Ostatecznie Pinkett Smith twierdzi, że napisała swoje wspomnienia, aby podkreślić znaczenie zagłębiania się w głąb siebie i odnajdywania własnej wartości, niezależnie od tego, jak postrzegają Cię inni i ile posiadasz. Ta główna idea była zalążkiem, dzięki któremu powstały całe wspomnienia. „Nie uważałam za konieczne opowiedzenie mojej historii bez celu” – mówi. „A kiedy znalazłem ten cel w mojej podróży od braku poczucia własnej wartości do poczucia własnej wartości, pomyślałem: cóż, to jest podróż warta podzielenia się”.

Opowiadanie tej historii wymagało od niej odwiedzenia trudnych chwil, ale to wszystko – każda miłość i każda strata – doprowadziło ją z powrotem do ogrodu i do miłości, którą mimo kłopotów ofiarowała jej babcia. W końcu pewne rzeczy powinien być przekazywane z pokolenia na pokolenie, a refleksja nad życiem jej babci doprowadziła także Pinkett Smith do celebracji „siły, którą przekazała mnie i swoim córkom, oraz tej, którą ja mogłam przekazać moim dzieciom”. Dziedzictwo miłości, które towarzyszy traumie” – mówi. „Jak dziedzictwo miłości pokonuje traumę – to była naprawdę głęboka podróż, w którą mogłem się udać”.

Wszystko zaczyna się od ogrodu, ucieleśnienia odporności jej babci i nieustającej miłości, która żyje także w jej potomkach. „Połączyłam wszystkie te ogrody z ogrodem mojej babci, więc mam w sercu ten rozległy, piękny park” – mówi. „To wszystko, o co w tym wszystkim chodzi, a mianowicie powrót i tworzenie ogrodów w miarę upływu czasu”.