
Fotografia 247CM | Samanta Sasso
Fotografia 247CM | Samanta Sasso
Chociaż każdy prezentowany produkt jest niezależnie wybierany przez naszych redaktorów, możemy uwzględnić płatną promocję. Jeśli kupisz coś za pośrednictwem naszych linków, możemy otrzymać prowizję. Przeczytaj więcej o naszych Wytycznych dotyczących recenzji produktów tutaj.Podobnie jak wiele osób wiecznie online, wiele się nauczyłem ze stron internetowych i blogów poświęconych niewidomym elementom, ale w ciągu ostatniego roku niewiele z nich było tak wszechobecnych jak Dwa Ja . Na koncie na Instagramie udostępniane są anonimowe wskazówki na temat Twoich ulubionych gwiazd z list A, B i C — pomyśl, że tę wielką gwiazdę Netflixa przyłapano na drinkach podczas happy hour z aktorem w średnim wieku, który być może był ojcem dziecka swojej byłej gwiazdy lub nie. Deux Moi to nie tylko miejsce, w którym poznałem najnowsze, czasem niechlujne plotki z Hollywood; tam też odkryłam mój nowy ulubiony produkt do włosów: LolaVie Glossing Detangler (25 dolarów).
Kilka miesięcy temu Deux Moi zasugerowała anonimowemu obserwatorowi, że gwiazda, która przeżyła swój wielki przełom w latach 90., wkrótce uruchomi markę kosmetyków. To nie było szokujące; Znane marki kosmetyczne zawsze były popularne, ale branża kwitnie dzięki gwiazdom takim jak Rihanna, Selena Gomez, Halsey i Ariana Grande. Kiedy 1 września wiadomość oficjalnie trafiła do skrzynek redaktorów działu urody, niewiele osób było zachwyconych faktem, że tak, była Przyjaciele gwiazda Jennifer Aniston uruchomiła markę włosów o nazwie LolaVie. Uwielbiam Aniston i wiele osób nazywa jej włosy ikoną, ale nie wierzyłam w szum wokół LolaVie, który, jak przypuszczałam, wkrótce będzie mocno uderzał. Potem na Deux Moi pojawiła się kolejna wskazówka na temat marki – i wysłuchałem.
Niedługo po oficjalnej premierze zwolennik Deux Moi wysłał wiadomość do konta, pytając o LolaVie — czy była tak dobra, jak słyszeli w mediach, czy też był to niewypał celebryty? W ciągu jednego dnia do sieci dołączyła także fala innych obserwujących, potwierdzając, że LolaVie i jej jedyny produkt — uniwersalny spray do stylizacji — są po prostu niesamowite. Więc musiałem spróbować.

Miałam wiele sprayów podobnych do LolaVie Glossing Detangler, ale niewiele z nich było w stanie sprawić, że moje włosy – we wszystkich ich postaciach – wyglądały tak zdrowo. Według strony internetowej marki jest to wielozadaniowy, lekki spray, który pomaga rozczesać, zagruntować, zwiększyć połysk, wygładzić i chronić. Szczyci się tym, że wykorzystuje w 99% składniki pochodzenia naturalnego oraz formułę wolną od siarczanów i silikonów i wegańską. Ale te szczegóły są obecne w całej branży kosmetycznej; w rzeczywistości wiele produktów do włosów, których już używam, ma te same cechy. Główna różnica polega na tym, że wszystkie inne produkty do włosów muszę łączyć z większą ilością kremów bez spłukiwania i stylizacji. Chociaż nie ma nic złego w używaniu więcej niż jednego produktu (większość ludzi to robi), uwielbiam łatwość i niskie koszty utrzymania Glossing Detangler oraz to, że mogę go używać całkowicie samodzielnie.

Fotografia 247CM | Samanta Sasso
Moja rutyna polega zazwyczaj na myciu i odżywianiu włosów przed snem — wiem, że nie jest to dobry nawyk, ale używam jedwabnej poszewki na poduszkę, więc zasługuję na dodatkowe punkty. Zazwyczaj do przygotowania włosów potrzebuję około trzech produktów do stylizacji, ale chciałam przetestować LolaVie samą w sobie, bez stosowania innych produktów, aby ocenić jej działanie. Już po pierwszym użyciu LolaVie wydawało się, że zachowała znaczną część blasku, który zwykle tracę podczas snu. Wydobył także naturalne fale, które rzadko mam okazję docenić. Mój typ włosów mieści się pomiędzy niezbyt prostymi i niekręconymi, ale tekstura może być temperamentna lub znikać po kilku dniach. Ale w przypadku LolaVie pozostał aż do następnego prania, około cztery lub pięć dni później. Następnym razem, gdy użyłam Glossing Detangler, chciałam ułożyć włosy na gorąco — minęło już pięć dni, a moje włosy nadal wyglądają jak diabli.
Chociaż uważam, że istnieje wiele imponujących marek konkurujących ze składnikami LolaVie, muszę przyznać, że formuła Aniston wykorzystuje całą listę potęg w pielęgnacji włosów, takich jak nasiona chia, składnik, o którym od dawna wiadomo, że wzmacnia włosy, ale rzadko występuje w produktach głównego nurtu. Zawiera również ekstrakt z cytryny, który poprawia połysk, ceramidy roślinne, które chronią włosy przed uszkodzeniami, oraz esencję bambusową, która pomaga poprawić zatrzymywanie wilgoci, dzięki czemu włosy wyglądają i są miękkie na dłużej.
Czy to najbardziej innowacyjny produkt do włosów na rynku? Prawdopodobnie nie. Ale czy dzięki temu moja wieczorna pielęgnacja włosów stanie się o wiele lepsza? Zdecydowanie. Zwolennicy Deux Moi mogą nie mieć racji w wielu kwestiach – wciąż czekam na potwierdzenie w sprawie tego rzekomego szokującego rozwodu z najwyższej półki – ale co do LolaVie wszystko mają rację.
Ocena:
★★★★★