
Kolekcja Everetta/ilustracja fotograficzna: Aly Lim
Kolekcja Everetta/ilustracja fotograficzna: Aly Lim
Jak daleko jesteś w stanie się posunąć w imię dobrej skóry? Dla mnie odpowiedź jest cholernie daleko. Z całą odpowiedzialnością, niektórzy mogliby powiedzieć zbyt daleko. Prawda jest taka, że uwielbiam testować dziwne zabiegi i narzędzia kosmetyczne, które niektórzy mogą uznać za przerażające, pod warunkiem, że przynoszą rezultaty. Dlatego też, gdy po raz pierwszy w mediach społecznościowych dowiedziałam się o „masce Hannibala Lectera” oferowanej przez holistyczną estetkę Marianne Kehoe, od razu zapragnęłam ją wypróbować.
Chociaż sama usługa wyglądała jak coś z horroru, obiecywała rezultaty, które były dokładnie odwrotne. (Bonus polega na tym, że przy tworzeniu tej maseczki nikt nigdy nie ucierpiał.) Na szczęście dla mnie Kehoe mieści się w Los Angeles, gdzie obecnie mieszkam. Na jej stronie internetowej zabieg opisano jako „bezbolesny minilifting bez kosztów, bólu i przestojów”. I bądźmy szczerzy – kto nie chce tych wszystkich rzeczy?
Czytaj dalej, aby poznać moje pełne doświadczenie z maseczką Hannibala Lectera.
Eksperci przedstawieni w tym artykule
Marianna Kehoe jest holistyczną estetką i właścicielką Marianne Kehoe Skin Studio w Studio City w Los Angeles.
Co to jest twarz Hannibala Lectera?
Żeby było jasne, maseczka Hannibala Lectera nie ma nic wspólnego z kanibalizującą fikcyjną postacią lub filmem. Zasadniczo jest to zabieg galwaniczny na twarz, będący „nieinwazyjnym, profesjonalnym zabiegiem pielęgnacyjnym skóry wykorzystującym prąd elektryczny o niskim napięciu w celu poprawy wyglądu skóry” – mówi Kehoe PS. (Specyficzna maska używana podczas nabożeństwa wzięła swoją nazwę.)
Zabiegi na twarz galwaniczne nie ograniczają się do praktyki Keno – można je zarezerwować w wielu spa i klinikach dermatologicznych w całym kraju – ale jej usługi obejmują 20-minutowy proces ekstrakcji na czystej skórze, wykorzystanie prądu galwanicznego i masaż twarzy. „Istnieją różne metody galwaniczne” – mówi Kehoe. „Ja używam tego, w którym na całą twarz i szyję nakłada się bawełnę chirurgiczną po uprzednim namoczeniu jej w roztworze witamin i minerałów. Prąd ten może dostarczać roztwory rozpuszczalne w wodzie głęboko w tkanki”.
Kehoe obiecała, że po zabiegu zauważę natychmiastową poprawę jędrności i elastyczności skóry, co nada mojej twarzy uniesiony i ujędrniony wygląd. Powiedziała również, że widoczność moich porów będzie zmniejszona, a skóra będzie miała gładszą teksturę. Poza tym byłby bardziej nawilżony i ogólnie wyglądałby jaśniej.
Należy zauważyć, że jeśli masz defibrylator lub rozrusznik serca, to leczenie nie jest dla Ciebie odpowiednie. Kehoe wspomniała również, że jeśli jesteś w ciąży lub karmisz piersią, powinnaś skonsultować się z lekarzem przed wypróbowaniem zabiegu galwanicznego na twarz.
Moje doświadczenie w robieniu twarzy Hannibala Lectera
Kolekcja Everetta/ilustracja fotograficzna: Aly Lim
Na początek Kehoe oczyścił moją skórę, a następnie nałożył wilgotną szmatkę na całą twarz. Stamtąd nałożyła na moją twarz podgrzewaną kopułkę z małą dziurką pośrodku; użyła tego zamiast urządzenia do gotowania na parze, aby zmiękczyć pory i ułatwić ekstrakcję.
Następnie Kehoe rozpoczął proces ekstrakcji, stosując „metodę walcowania”, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłem. „Zamierzam przetrzeć każdy por” – mówi. „Jeśli od jakiegoś czasu nie miałeś twarzy na twarzy, będziesz mieć tłuste plamy i świeże osady brudu, dlatego podoba mi się ta metoda. To wszystko usuwa.
Po tej części Kehoe oczyściła moją skórę wilgotną ściereczką i na kilka minut nałożyła nawilżającą maskę, którą później wmasowała podczas masażu twarzy (oprócz rozświetlającego serum). Potem przyszedł czas na pakowanie – czyli moją „mumifikację”. Przyłożyła mi do twarzy bawełniane paski nasączone wodą mineralną. Następnie przyszedł czas na nałożenie maski Hannibala Lectera.
Kolekcja Everetta/ilustracja fotograficzna: Aly Lim
Maska Hannibala Lectera składa się z minielektrod, które dostarczają do skóry prąd elektryczny o niskim natężeniu i wygląda niemal identycznie jak ta, którą nosi bohater filmu.
Po tym, jak Kehoe umieściła maskę na mojej twarzy, nałożyła wodę osmotyczną na bawełniane okłady, aby upewnić się, że jestem całkowicie wilgotna. Ostrzegła mnie również, że albo poczuję mrowienie, albo posmakuję czegoś metalicznego w ustach pod wpływem prądu elektrycznego. Poczułem smak wkrótce po włączeniu urządzenia, ale szybko zniknął.
Przez cały czas noszenia maski – czyli około 20 minut – czułem lekkie pulsowanie, ale ku mojemu zaskoczeniu nie było to wcale nieprzyjemne.
Kolekcja Everetta/ilustracja fotograficzna: Aly Lim
Kiedy mój czas dobiegł końca, zdjęła maseczkę i bawełniane paski, po czym nałożyła kolejną maseczkę i powiedziała, że powinnam ją pozostawić na co najmniej 20 minut, ale ja trzymałam ją do końca dnia. Kehoe zauważyła, że po zabiegu powinnam unikać wszystkiego, co mogłoby powodować nadmierną potliwość, w przeciwnym razie mogłabym potencjalnie wypchnąć witaminy i minerały, które wpompowała w skórę. Była to zasada, której przestrzegałam, ponieważ uwielbiam każdą wymówkę, aby pominąć trening.
Po zabiegu moja skóra była zauważalnie jaśniejsza i choć nie widziałam natychmiastowej różnicy w wielkości porów, zauważyłam, że guzki po lewej stronie twarzy znacznie się zmniejszyły.
Kosztujący 175 dolarów zabieg jest droższy, ale rozważam włączenie go do mojej comiesięcznej rutyny. To jeden z delikatniejszych maseczek, jakie miałam (pomimo tego, jak strasznie wygląda na zdjęciach) i myślę, że w tym momencie delikatna maseczka jest dokładnie tym, czego potrzebuję.
Wyniki Hannibala Lectera twarzy

Kolekcja Everetta/ilustracja fotograficzna: Aly Lim
Renee Rodriguez jest pisarką i producentką społeczną PS. Pisze we wszystkich branżach, ale jej główne obszary specjalizacji skupiają się na treściach związanych z modą i urodą, ze szczególnym naciskiem na recenzje i eksperymenty redaktorów. Tworzy także treści społecznościowe dla kont 247CM TikTok i Instagram.