Zajęło mi dwa lata i wakacje na plaży, zanim uświadomiłam sobie, że najlepszą rzeczą, jaką mogę dla siebie zrobić jako młoda mama, jest po prostu pójść spać.
Kiedy byłam w ciąży, przygotowałam plan samoopieki na okres po urodzeniu dziecka. Zrozumiałam, że po porodzie będę musiała odłożyć życie na później, ale byłam zdecydowana nie robić tego w nieskończoność. Napisałam wytyczne, kiedy wrócę do takich zajęć, jak chodzenie na jogę i powrót na randki z mężem. Ale chociaż dbanie o siebie jest dla mnie tak samo ważne jak zawsze, nie wygląda to tak samo, jak zanim zostałam mamą. . . w ogóle.
Bardzo starałam się ćwiczyć samoopiekę po porodzie, ale to mnie po prostu męczyło. Ustawienie alarmu, aby zdążyć na jogę, zestresowało mnie, zamiast zrelaksować. Wieczorne randki następnego dnia sprawiały, że byłem wyczerpany, nawet jeśli były zabawne. Wszystko, co mnie napełniało i odmładzało, zamiast tego sprawiało, że czułem się wyczerpany fizycznie i psychicznie.
Następnie, kilka miesięcy po drugich urodzinach mojej córki, moja rodzina wybrała się na wycieczkę na południe Włoch. Pojechaliśmy pociągiem z Rzymu do małego miasteczka przy plaży, gdzie wynajęliśmy dom na klifie. Kiedy przyjechaliśmy, wszyscy byliśmy zmęczeni, więc odłożyliśmy torby, położyliśmy się do łóżek i zasnęliśmy.
Obudziłem się osiem godzin później, gdy słońce wschodziło nad wodą i czułem się niesamowicie. Kiedy spojrzałam na godzinę, uderzyło mnie, że po raz pierwszy od porodu ponad dwa lata wcześniej przespałam całą noc. Nawet nie miałem strasznego snu. Mógłbym spać, ale kładłem się późno i wstawałem wcześnie. Kiedy już kładłam dziecko na noc, czytałam, pisałam, brałam kąpiele z bąbelkami, bawiłam się z kotem i przeglądałam Facebooka, dopóki nie poczułam się zmęczona, czyli zawsze po północy. Te cenne godziny w samotności uważałam za odmładzającą troskę o siebie.
Nigdy nie zastanawiałam się nad higieną snu. Patrząc wstecz, widzę, że zanim urodziłam dziecko, możliwość spania w weekendy pozwalała mi naturalnie nadrabiać zaległości, kiedy moje ciało tego potrzebowało. Ale dzieci nie wiedzą, czym są weekendy. Więc po prostu wstawałem o świcie i kładłem się do łóżka późno w nocy, dzień po dniu, nie zdając sobie sprawy, że odbijało się to na mnie.
Obserwując, jak tego dnia światło poranka wschodziło nad morzem i czułem się bardziej odświeżony, niż kiedykolwiek pamiętałem, zastanawiałem się, dlaczego nie dostałem tego wcześniej? Byłam tak przekonana, że manicure, pilates i kosmopolici mnie napełnią, że nie zdawałam sobie sprawy, że to już nie działa. Nie musiałam wpychać do swojego życia niczego więcej. Musiałem iść do łóżka.
Po tym przełomowym momencie wakacji zaczęłam zwracać większą uwagę na odpowiednią ilość snu (przynajmniej przez większość czasu) i szybko odkryłam, że przesypianie całej nocy czyni mnie lepszą mamą. Poprawia moją koncentrację psychiczną, dzięki czemu jestem bardziej uważny na córkę i mniej podatny na frustrację. Jestem po prostu szczęśliwszy i samo to poprawia moje relacje z nią dziesięciokrotnie. Ponieważ wciąż walczę z próbą wyciszenia umysłu wieczorami, aby móc odpowiednio wcześnie położyć się do łóżka, ustalam ograniczenia, które mi w tym pomogą, na przykład brak ekranów po 22:00. i w łóżku o 23:00. Przesunęłam także porę pobudki mojej córki z 7:00 na 7:30, żeby mieć pewność, że prześpię osiem godzin, jeśli zasypianie zajmie mi trochę czasu.
Teraz, gdy rozumiem, jak bardzo potrzebuję dobrego snu, zmieniłem sposób myślenia o dbaniu o siebie. Nadal widuję się z przyjaciółmi i robię fajne rzeczy z mężem, nadal chodzę na biegi i poprawiam fryzurę. Wszystko to wciąż sprawia mi radość, ale nigdy nie wstaję wcześniej na spotkanie. Tak naprawdę rzadko wstaję wcześnie z jakiegokolwiek powodu. Unikam wszystkiego, co sprawi, że nie będę mogła za późno wyjść i nie robię żadnych planów, gdy moje ciało mówi mi, że potrzebuję chwili odpoczynku. Nadal jest miejsce na moje cele fitness i życie towarzyskie, ale teraz wiem, że odpoczynek i regeneracja są na pierwszym miejscu.