Jeśli należysz do osób cierpliwie czekających, aż nadejdzie 15 minut sławy Cardi B, będziesz musiał czekać dalej. 26-letnia raperka nie tylko zrobiła furorę na rozdaniu nagród Grammy 2019 w sukni Mugler Couture z 1995 r., ale także wykonała superseksowny występ ze swoim najnowszym singlem „Money” i zdobyła swoją pierwszą w historii nagrodę Grammy (którą później zadedykowała zmarłemu Mac Millerowi). Można więc śmiało powiedzieć, że pociąg z pieniędzmi Cardi szybko się nie skończy.
Choć zwycięstwo Cardi w kategorii najlepszy album rapowy pokazało nam zupełnie nową stronę rapera podczas jej emocjonalnego przemówienia z akceptacją (być może najbardziej uroczy moment wieczoru), pokazało także, jak potężny wpływ Cardi wywarła na przemysł muzyczny od czasu, gdy po raz pierwszy rozpoczęła karierę muzyczną w 2015 r. Urodzona w Bronxie raperka jest pierwszą kobietą, która zdobyła nagrodę dla najlepszego albumu rapowego jako solowa artystka od czasu wprowadzenia tej kategorii w 1996 r. Pierwszą kobietą, która kiedykolwiek zdobyła tę nagrodę, była Lauryn Hill w kategorii „Najlepszy album rapowy” 1997, ale jako członek hiphopowej grupy The Fugees.
Dzięki swojej nominacji Cardi dołączyła do niewiarygodnie małej listy kobiet, które kiedykolwiek były nominowane, w tym Eve, Missy Elliott, Nicki Minaj i Iggy Azalea. Jej zwycięstwo uczyniło ją legendą, zwłaszcza wśród raperek tych, którzy dopiero zaczynają w branży. I jej koledzy raperzy – Lil' Kim, Remy Ma , I Iggy Azalia – w odpowiedzi wysyłają jej tylko miłość
„Spójrz na Boga” – napisała Lil’ Kim na Twitterze . „Gratulacje, boo @iamcardib, zasługujesz na to!! Bardzo się cieszę z Twojego powodu ❤️.'
Naprawdę nie ma nic, co kochamy bardziej niż oglądanie legend wspierających legendy.