
Jako osoba, która również lubiła nieformalne zajęcia podczas nocowania, czyli taniec w różowej, dzianinowej piżamie do utworu „Love Is a Battlefield” Pata Benatara, i gdy dorastając, marzyła o pracy w magazynie, poczułam natychmiastowe pokrewieństwo z tą osobą. Komiks romantyczny z 2004 roku 13 Trwa 30 . Przez ostatnie 16 lat musiałem obejrzeć go gdzieś na boisku 982 392 razy – prawie czekając na dzień, w którym też będę miał 30 lat, będę flirtował i będę prosperował – a mimo to nigdy nie zauważyłem żadnego osobliwego szczegółu na temat fryzury Jenny Rink (w tej roli Jennifer Garner) w filmie.
Dla niewtajemniczonych powiem najpierw, że ty powinien rozpocznij swoją przygodę oglądając ten film. Dostarcza podmuchu przeszłości na wiele sposobów. Tak czy inaczej, dla niewtajemniczonych, Rink składa życzenie w swoje 13. urodziny w 1987 r. i budzi się do życia 17 lat później. Jako dorosła osoba nosiła mnóstwo fryzur, które były więcej niż odpowiednie dla jej młodszej wersji – masz pałeczki, zagięte końcówki i oczywiście wysoki kucyk z wystającymi luźnymi pasmami włosów i starannie rozmieszczone spinki w kształcie motylków.
Z czego nie zdawałem sobie sprawy, z czego fakt fan o sokolich oczach na Reddicie jak sumiennie podkreślono, ostatnie spojrzenie było strategicznym dziełem działu fryzjerskiego filmu. Jeśli przyjrzysz się bliżej powiększonemu obrazowi z lat 80 Opanowanie magazynu we wcześniejszej scenie, zobaczycie kobietę na okładce (obok klasycznej okładki: „30, Flirciarka,
w filmie 13 Going On 30 „dorosła” fryzura Jenny Rink została zainspirowana magazynem, na punkcie którego miała obsesję jako dziecko z r/Szczegóły filmu
Będąc tam Czy kilka kluczowych różnic (przeważnie powiewająca kurtyna), podobieństwa w stylu są uderzające. Co więcej, jest to szalenie powiązane. Nie tylko dlatego, że była to tytułowa fryzura, którą również próbowałam odtworzyć na początku lat, ale także przenosi mnie z powrotem do tych prostszych czasów sprzed YouTube, kiedy jedynym sposobem nauczenia się nowej fryzury było skorzystanie ze szczegółowego tutorialu fotograficznego na łamach magazynu – kiedy czułam się odrobinę młodsza i bardziej widoczna. I za to maleńkie przypomnienie jestem na zawsze wdzięczny.
