
Legendarny Ivy — przestępstwo nawiązujące do reggaeton lub konia. powiedział kiedyś w wywiadzie „W życiu każdej kobiety jest taki moment, kiedy rozkwitasz i kiedy rozkwitasz”. A dla Ivy Queen, po dziesięcioleciach ugruntowania swojej pozycji pionierki gatunku, ten czas nadszedł teraz.
Urodzona jako Martha Ivelisse Pesante Rodríguez, Ivy Queen po raz pierwszy zyskała uznanie na scenie reggaetón w latach 90., kiedy gatunek ten był jeszcze uważany za underground. Była pierwszą kobietą członkinią wyłącznie męskiego kolektywu rapowego utworzonego w studiach The Noise w San Juan w Portoryko. A jej pierwszy występ na żywo – podczas którego rapowała „Somos Raperos Pero no Delincuentes” („We Are Rappers Not Delinquents”) ubrana w coś, co stało się jej charakterystycznym stylem: za duże dżinsy, T-shirt, warkocze i długie akrylowe paznokcie – zapoczątkowała jej legendarną karierę. Od tego czasu stworzyła muzykę, która wzmacniała pozycję pokoleń kobiet, inspirując dzisiejszą feministyczną falę reggaetón i artystów takich jak Karol G, Becky G, Natti Natasha, RaiNao, Young Miko, Villano Antillano i nie tylko.
Dziś La Caballota przeżywa okres rozkwitu i wreszcie otrzymuje swoje zasłużone kwiaty. Wystarczy spojrzeć na jej wyróżnienia na przestrzeni ostatnich kilku lat, od prowadzenia przez Spotify i Futuro Studios „Loud” – podcastu ujawniającego prawdziwą historię reggaetón, po uhonorowanie na 35. edycji Premio Lo Nuestro nagrodą Premio Lo Nuestro Legado Musical Al Genero Urbano w zeszłym roku, aż po otrzymanie nagrodę Ikony na gali Billboard Latin Music Awards za wkład w gatunek zdominowany przez mężczyzn.
Niedawno spotkaliśmy się z Ivy Queen za kulisami w Distrito T-Mobile w San Juan, tuż przed próbami do Rockin' Eve Dicka Clarka z Ryanem Seacrestem w Puerto Rico. Reggaetonera wyglądała spokojniej niż kiedykolwiek, gdy tuż przed nią zapalono białą świecę. Ivy określa siebie jako osobę bardzo uduchowioną i nigdzie nie rusza się bez vela blanca. (Na przykład w październiku pojawiła się w Małe biurko NPR i podczas jej występu zapaliła świecę, na której widniał wizerunek Złego Króliczka.)
„Vela reprezentuje światło i to, co przeminęło” – mówi Ivy Queen 247CM. „Na przykład mój ojciec zmarł i czuję, że jego duch jest zawsze ze mną. Mój ojciec był muzykiem. Kiedyś grał na gitarze. . . kiedy zmarł, byłam na koncercie i już wcześniej podczas kąpieli miałam wrażenie, że muszę go odwiedzić w szpitalu. W myślach powtarzałam: „Poczekaj na mnie, poczekaj na mnie, proszę, tatusiu, poczekaj na mnie”. Po prostu miałem to [intuicyjne przeczucie]”.
Ivy wyjaśnia, że świeca służy również jako duchowe narzędzie, którego używa do oczyszczania każdej przestrzeni, do której wchodzi, aby chronić swoją energię. Nauczyła się tego na bardzo wczesnym etapie swojej kariery, poruszając się po gatunku i świecie całkowicie zdominowanym przez mężczyzn.
Część tej nawigacji odbywała się za pośrednictwem gwiazd – dosłownie. Na początku swojej kariery Ivy zaczęła interesować się astrologią, aby poznać swoje mocne i słabe strony, gdy awansowała w branży muzycznej. „Nauczyłem się elementów. Nauczyłam się mojego horoskopu urodzeniowego. Zapytałam mamę, o której godzinie się urodziłam – opowiada. „Było to około lat 90., a ja kochałem Waltera Mercado. Za każdym razem, gdy był emitowany jego program, pokazywali kierownicę, a ja myślałem: „Co to do cholery jest?” Zacząłem więc uczyć się mojego znaku i zawsze byłem przez niego rządzony. Wiem, że to znak wodny. Wiem, jakie znaki nie pasują, jeśli chodzi o interesy.
Znak słońca Ivy znajduje się w Rybach; jej księżyc jest w Strzelcu; a jej powstanie następuje w Skorpionie.
„Dzięki Skorpionowi muszę chronić swoją energię” – mówi, wskazując białą świecę. Choć Mercado był wówczas jedną z niewielu postaci głównego nurtu, która miała cały program poświęcony duchowości i astrologii łacińskiej, nie był jedynym, który zainspirował Ivy w duchowej podróży.
'My favorite artist was Celia Cruz. Pochodziła z Kuby, która jest jednym z domów duchów. It comes from Mother Africa — la madre tierra. Tak dosłownie nauczyłam się obserwować tych ludzi” – wspomina. 'Walter was also a Pisces. Pomyślałem: zobaczę, czy mówi tylko o dobrych stronach tego znaku, ponieważ jest Rybą, ale nie. Chciałbym, żeby nauczyli nas tego w młodym wieku. Znasz te mamy i abuele, które były curanderami. Wychowałam się w tym.
W wieku 51 lat Ivy Queen wygląda lepiej niż kiedykolwiek. Jej skóra jest wciąż młoda i promieniuje od środka. Jej długie blond doczepki sięgały jej bioder. Ivy nadal nosi długie i pomysłowe paznokcie akrylowe, z których jest znana, ale jej najbardziej godną uwagi cechą jest to, jak nosi się z wdziękiem, pewnością siebie i opanowaniem. Uważa, że jej duchowość odegrała ogromną rolę w tym, jak nauczyła się akceptować swoją boską kobiecą energię.
„Trzeba przyciągnąć energię” – wyjaśnia. „Jeśli czujesz, że jesteś popierdolony, vieja y jodida [stary i pokręcony], twoje ciało zareaguje na to. La mente es bien peligrosa, pero tambien es bien poderosa [umysł jest bardzo niebezpieczny, ale jest też bardzo potężny]. Na przykład [chodzi o] to, jak zamierzasz użyć swoich mocy, wiesz?
Nic dziwnego, że Ivy mocno wierzy w prawo przyciągania i manifestacji. Dla niej oznacza to pisanie i modlitwę – do Boga, do Anioła de la Guarda i do jej przodków. La Caballota nauczyła się także zachować spokój i zwracać uwagę na znaki. W tym roku chce w końcu skreślić kilka głównych celów ze swojej listy życzeń.
„Będę w trasie [w tym roku]. Chciałem zacząć w Puerto Rico, ponieważ stąd pochodzę. Potem ogłaszam trasę po USA i daty” – mówi. „A potem decyduję, czy historia mojego życia będzie serialem, czy filmem. Ja to wyprodukuję.
Tuż przed powitaniem nowego roku Ivy Queen zauważyła już pewne oznaki potwierdzające, że rok 2024 będzie rokiem, w którym rozwinie skrzydła i sprawi, że wszystkie te cele urzeczywistnią się.
30 grudnia jej córka wylądowała w Puerto Rico, dzień przed występem Ivy Queen na imprezie sylwestrowej Rockin' Dicka Clarka i podarowała jej pluszową małpkę z małym kapeluszem i flagą Portoryko. Reggaetonera postanowiła zabrać pluszaka wszędzie ze sobą na szczęście, a na plaży zauważyła czarno-białe piórko, które pojawiło się niespodziewanie. Zauważyła także wronę stojącą na gałęzi tuż za pluszowym dzieckiem. Dla niej to wszystko były znaki.
„Prosiłem, aby rok 2024 był rokiem, w którym muszę się wznieść. Pytałem duchy takie jak Wenus, bo jest boginią miłości, prosiłem o znaki. . . wyślij mi znak” – mówi. „Widzę to tak, jakby to pióro było oznaką, że lecę na kolejny krok. Chcę dużo się ruszać, a ptaki chodzą wszędzie. Dlatego zwracam uwagę na znaki i nadaję im własne znaczenie. Przyjąłem to tak: OK, 2024, będę zajęty i będzie mi dobrze.
Biorąc pod uwagę osiągnięcia la reiny w realizowaniu wszystkich kamieni milowych w karierze, które sobie wyznaczyła, nie mamy wątpliwości, że rok 2024 będzie rokiem Ivy Queen