
W „School Spirits” Kristian Ventura gra Simona Elroya, ucznia szkoły średniej próbującego pogodzić się z niewyjaśnioną śmiercią swojej najlepszej przyjaciółki Maddie (Peyton List). Dla Ventury, którego mistrzowska i pełna niuansów kreacja jest jedną z najważniejszych atrakcji serialu, ta rola była okazją do wykorzystania niektórych wyzwań z przeszłości, które naznaczyły jego życie, do dodania kolejnych warstw swojej postaci.
„School Spirits” odnajduje Maddie w chwili, gdy odkrywa, że jest duchem uwięzionym w szkole średniej na zawsze. Ale serial to nie tylko dramat dla nastolatków czy eksploracja zjawisk paranormalnych – to także wielowarstwowa opowieść o traumie, przyjaźni i miłości, która wykracza poza życie. W zaświatach Maddie martwi się o swoją matkę alkoholiczkę, którą za życia musiała się intensywnie opiekować, podczas gdy Simon martwi się, że nigdy więcej nie zobaczy swojego przyjaciela. Złożone tematy serialu były dużą atrakcją dla Ventury.
„Wcześnie straciłem wiele rzeczy i ludzi” – mówi 247CM. „Więc kiedy biorę udział w projekcie, nie chcę tańczyć. Nazywam to tańcem – kiedy czytam scenariusz, a postać tak naprawdę nic nie robi. Lubię scenariusze, które mają coś do powiedzenia. . . Powiedziałbym, że przynajmniej „School Spirits” po prostu wbija się w mięso. Przez pierwsze pięć minut programu wiadomo, że zadają dobre pytania i że twórcy coś knują.
Dla Ventury wcielenie się w postać taką jak Simon – którego łączy tak głęboka więź ze swoją najlepszą przyjaciółką Maddie, że może się z nią komunikować nawet po jej śmierci – było okazją do odkrycia rodzaju miłości, przed którą, jak twierdzi, próbował się ukrywać. „Czasami zostajesz zraniony trochę za bardzo, żeby chcieć znów kochać, prawda?” Simon jest jednak „najczystszym przykładem bezwarunkowej miłości, ponieważ jego głównym celem jest odnalezienie prawdy w serialu”, a Ventura twierdzi, że granie tej postaci „w pewnym sensie nauczyło mnie, że można naprawdę pokochać na nowo”.
Simon zaczyna jako ktoś, kto jest „w pewnym sensie krytykiem” i „myśli, że przewyższa wykształcenie” – mówi Ventura i nie podejmuje zbyt wielu działań zmotywowanych. Ale kiedy Maddie umiera, nagle zaczyna mieć obsesję na punkcie rozwiązania zagadki jej morderstwa. „Nauczyciel powiedział mi, że w naszym życiu jest tylko pięć do ośmiu wydarzeń, które na zawsze zmieniają jego bieg” – mówi. Myślę, że to było dla niego najważniejsze. Zapytany, czy potrafi wymienić którekolwiek z pięciu do ośmiu wydarzeń w jego życiu, które na zawsze zmieniło jego bieg, Ventura zastanawia się, zanim zdecyduje się na jedno. „Podjąłem decyzję, która w pewnym sensie wszystko zmieniła: przestałem oglądać filmy i programy telewizyjne” – mówi. „Zauważyłem, że w pewnym sensie zaszkodziło to mojej grze aktorskiej. Alfred Hitchcock powiedział: „Im bardziej dziewicze są nasze oczy, tym więcej mamy do powiedzenia”. I to mnie w pewnym sensie zaskoczyło.
Chociaż Ventura nie ogląda wielu programów telewizyjnych ani filmów, spędza czas na wielu różnych formach kreatywności. „Kiedy nie kręcę zdjęć, piszę” – mówi. „Właśnie skończyłem swoją pierwszą powieść, zatytułowaną „Szczęśliwy duch”. Jest także poetą i autorem dwóch zbiorów „Czy mogę ci coś powiedzieć?” i „Piosenka na pożegnanie”; ta ostatnia zdobyła nagrodę American Fiction Awards 2021 w kategorii Poezja: Antologie. Jest takim miłośnikiem sztuki, że – jak twierdzi Ventura – gdyby po śmierci musiał pozostać na zawsze w jednym miejscu, jak w „Duchach szkoły”, wybrałby Luwr. „Musiałbym pozostać w tym muzeum na zawsze, bo to zajmuje miesiące. Nie, myślę, że tak naprawdę potrzeba lat, aby w pełni przyjrzeć się każdemu obrazowi i rzeźbie i mieć wystarczająco dużo czasu, aby je zrozumieć” – mówi.
Ale nie dzieje się tak tylko ze względu na sztukę – to ze względu na zmieniające życie doświadczenia, jakie sztuka stwarza dla prawdziwych ludzi, którzy podróżują, aby ją zobaczyć, dzień po dniu i rok po roku. „Jak fajnie [byłoby] po prostu oglądać randki, ludzie chodzą na randki i płaczą przed tymi francuskimi obrazami?” – zastanawia się.
Jeśli chodzi o myślenie o czym Właściwie dzieje się w zaświatach, Ventura nie jest pewien. „Myślę, że śmierć to pojęcie wykraczające poza nasze rozumienie. Mimo to, w przeciwieństwie do niektórych innych kostiumów z „Duchów szkoły”, jest otwarty na możliwość istnienia duchów i życia po śmierci. „Myślę, że w tym braku zrozumienia kryje się wieczność” – mówi. „Nie sądzę, że naprawdę umrzemy. Myślę, że jesteśmy z gwiazdami.
Na razie jednak Ventura jest w pełni zaangażowana w uczynienie świata lepszym miejscem dla żywych. Dużo czasu poświęca także na wolontariat, zbierając pieniądze dla schronisk dla bezdomnych, banków żywności i działań związanych z pomocą w przypadku klęsk żywiołowych. W 2017 roku został odznaczony Nagrodą Wolontariatu Prezydenta Obamy za zasługi dla UNICEF.
Możemy spodziewać się, że w przyszłości zobaczymy go znacznie częściej na naszych ekranach. Ventura zagrał już w wielu filmach i programach telewizyjnych, w tym w „Reboot” Hulu i dokładnie rozważa swoje kolejne projekty, szukając tych, które przebiją się przez cały hałas. „Moim celem jest znalezienie ludzi w branży, którzy lubią to samo co ja” – mówi, dodając, że szuka historii o „charakterystycznych ludzkich zachowaniach lub wszelkiego rodzaju wielowarstwowych emocjach”. „Nie zdarza się to często w branży” – kontynuuje. „Myślę, że jest tylko wybrana grupa ludzi, którzy naprawdę chcą robić filmy tego samego rodzaju. Mam to na horyzoncie — szukać ludzi, którzy kochają to samo i chcą kręcić ważne filmy”.
Pierwsze cztery odcinki „School Spirits” są już transmitowane na platformie Paramount.