
Twoja ciocia na TikToku przemówiła: w tym miesiącu czas zrezygnować z aplikacji randkowych i zająć wygodne miejsce przy barze. Laurie Cooper, agentka nieruchomości, która pojawiła się w programie „Prawdziwe gospodynie domowe Nowego Jorku” w 2020 r. i od tego czasu stworzyła w mediach społecznościowych śledzenie jej prostych porad życiowych, niedawno zawrzało, gdy oświadczyła, że oficjalnie przystąpiliśmy do „ wrzesień w barze ”, zachęcając swoich obserwujących, aby znajdowali randki w tradycyjny sposób, zamiast polegać na aplikacjach i algorytmach w celu znalezienia dopasowania.
„Hej dziewczyny, pamiętacie, jak wam mówiłem, żebyście zrezygnowali z aplikacji randkowych?” – zapytała urodzona w Brooklynie influencerka swoich obserwujących w filmie na TikToku. — Już niedługo wrzesień w stylu sit-at-the-bar. Oto jest. Następnie Cooper rzuciła listę barów w Nowym Jorku, które jej zdaniem nadają się do siedzenia i wyglądają przystępnie, w tym The Carlyle na Upper East Side, Bar Pisellino w West Village i Emmett's na Grove.
Wszystko brzmi bardzo romantycznie, ale żeby stwierdzić oczywistość: to już nie lata 70-te. Wiele z tych samych zasad, które kiedyś dotyczyły randek, nie ma już zastosowania, niezależnie od tego, czy chodzi o to, kto wykona pierwszy ruch, kto zapłaci za randkę, czy nawet jak powinni się zachowywać mężczyźni i kobiety. Patrząc wstecz, randkowanie przed erą cyfrową może wydawać się pewne – w końcu bardziej rygorystyczne zasady ułatwiły poruszanie się po tej scenie, pod warunkiem, że grałeś wyznaczoną rolę – ale było też głęboko heteronormatywne i zbudowane na stereotypach dotyczących płci, które ostatecznie szkodziły kobietom i zmuszały je do podporządkowania się, niezależnie od tego, czy tego chciały, czy nie.
Nawiązywanie kontaktów nie zawsze jest dziś tak proste, jak skromne popijanie martini i pokazywanie nóg w słabym świetle hotelowego baru, chociaż w przeszłości mogło to działać. Mimo to jest kilka lekcji, które możemy wyciągnąć z minionych epok, w tym ta bardzo prosta: wyjdź z domu i przedstaw się ludziom w IRL.
To powiedziawszy, siedzenie przy barze to jedno. Właściwie wiedzieć, co robić, gdy tam jesteś, to coś innego. Czytaj dalej, aby zapoznać się z naszym przewodnikiem po wrześniowym siedzeniu przy barze i kilkoma prostymi krokami, jak zacząć.
Krok pierwszy: znajdź swoje miejsce(a)
Cooper ma niekończącą się listę barów koktajlowych, restauracji i winiarni, które poleca na zalotny wieczór w Nowym Jorku. Jeśli jednak mieszkasz gdzie indziej, masz inny styl lub budżet, warto pomyśleć trochę poza eleganckim Manhattanem.
Gdziekolwiek jesteś, najlepiej mieć kilka miejsc w swojej rotacji, w których czujesz się komfortowo i zrelaksowany, najlepiej miejsca z dużą ilością miejsc do siedzenia przy barze (dodatkowe punkty za pluszową poduszkę na stołek) i miłą obsługą, której ufasz. W zależności od Twojej osobowości mogą Cię zainteresować eleganckie bary, takie jak te z listy Coopera, bary nurkowe ze świetną muzyką, bary sportowe, bary queer lub inna mieszanka.
Kilku komentatorów pod filmem Coopera pytało o opcje dla trzeźwych i trzeźwo ciekawskich osób, które chcą randkować. Chociaż seksowne kawiarnie są zawsze w zasięgu ręki (kim jest ta cudowna dziewczyna siedząca samotnie i jedząca rogalika na przytulnej kanapie?), miej oczy szeroko otwarte na nową falę barów bezalkoholowych pojawiających się w dużych miastach, jak ten w Los Angeles .
Krok drugi: wyznacz sobie cele (ale nie trzymaj się ich zbyt mocno)
Ostatnią rzeczą, której chcesz, jest zakończenie wieczoru z uczuciem rozczarowania, ponieważ nie dostałeś niczyjego numeru telefonu (ani nicku na Instagramie, bądźmy szczerzy). Celem twojego wieczoru powinno być miło spędzony czas — jeśli za bardzo skupiasz się na szukaniu randki za każdym razem, gdy wchodzisz do baru, z pewnością spędzisz dużo czasu rozczarowany.
Aby w tym pomóc, możesz wyznaczyć cele, które są łatwo osiągalne i pozostają pod twoją kontrolą. Na przykład postaw sobie wyzwanie i przedstawij się co najmniej jednej nowej osobie. Nie musi to być nawet osoba, która Cię pociąga, ale pomoże Ci to wyrobić w sobie nawyk utrzymywania przyjacielskich relacji z nowymi ludźmi.
Krok trzeci: Idź sam i bądź przygotowany na rozmowę
Nie ma sensu siedzieć przy barze i mieć nadzieję, że ktoś przyjdzie z tobą porozmawiać, jeśli nie jesteś przygotowany na rozmowę. I chociaż nie mam absolutnie nic przeciwko wieczorowi panieńskiemu, otaczanie się dużą grupą przyjaciół może być nieco onieśmielające dla nieznajomego, który chce cię poznać. Jeśli musisz mieć przyjaciela, ogranicz grupę do maksymalnie dwóch lub trzech osób.
Aby stać się przystępnym, niekoniecznie musisz spędzić noc z uśmiechem na twarzy lub bez przerwy nawiązywać sugestywny kontakt wzrokowy. Ale najlepiej nie spędzać całego wieczoru patrząc na telefon. Pamiętaj, aby od czasu do czasu skanować pokój, rzucając dodatkowe wyzwanie każdemu, kogo uważasz za uroczego.
Poza tym wielu singli wykazuje się sprytem, korzystając ze swoich hacków do randek osobistych. Niektórzy wydrukowali własne „wizytówki”, aby rozdać je nieznajomym, zawierające jedno lub dwa ich zdjęcia oraz dane kontaktowe. To łatwy sposób na przekazanie informacji bez konieczności znoszenia zbyt wielu natychmiastowych odmów. I możesz wykazać się swoją kreatywnością!
Krok czwarty: baw się dobrze (i bądź bezpieczny)
Spójrz na siebie, na mieście! Jak zawsze, jeśli jesteś sam w barze (a nawet jeśli jesteś tam z przyjaciółmi), zachowaj czujność, jeśli chodzi o bezpieczeństwo swoich napojów. Aby mieć pewność, że nikt nie manipuluje ani nie odurza Twoich drinków, nie przyjmuj napojów od nieznajomych i nie zostawiaj otwartych napojów bez nadzoru.
Staraj się pamiętać, że wybierasz się na randkę i kochasz swoje własne towarzystwo. Nawet jeśli nie wrócisz do domu z laską, wystawisz się tam, oderwiesz się od ekranów, zajrzysz do lokalnego lokalu i sprawisz sobie pyszną małą ucztę.
Choć mądrość Cooper może wypaczać nieco tradycję, jest ona głęboko przekonana, że kobiety mają większą władzę w randkowaniu, niż nam się wydaje. 'Nadchodzi wrzesień. Dziewczyny, zapomnijcie o aplikacjach randkowych – ruszajcie w drogę” – mówi wpis z sierpnia . „Jeśli wystarczająco dużo z was przestanie korzystać z aplikacji randkowych, ci goście będą musieli czołgać się na kolanach, żeby znaleźć was przy barze. Bo tam właśnie będziesz. Znajdź tę restaurację, znajdź ten stołek barowy, skrzyżuj nogi. Ci goście będą tam szukać twarzą w twarz.
Emma Glassman-Hughes (ona/ona) jest zastępcą redaktora w 247CM Balance. W ciągu siedmiu lat pracy jako reporterka jej rytmy obejmowały spektrum stylu życia; zajmowała się sztuką i kulturą dla „The Boston Globe”, seksem i związkami dla „Cosmopolitan” oraz żywnością, klimatem i rolnictwem dla Ambrook Research.