
W naszym Q
Fani „Nigdy przenigdy” wciąż nie mogą uwierzyć, że po czterech sezonach to koniec drogi serialu Netflix – podobnie jak gwiazda serialu Lee Rodriguez. 23-latka, która wciela się w niecodzienną Fabiolę, jedną z najlepszych przyjaciółek Devi (Maitreyi Ramakrishnan), mówi, że żegnanie się z jej serialem wydaje się „absolutnie surrealistyczne”, zwłaszcza że sama rozpoczęła swoją przygodę z serialem dla nastolatków jako 18-latka.
„Dorastanie z tymi postaciami, poznawanie ich i wszystkich pozostałych członków obsady jest surrealistyczne” – mówi 247CM. Pomimo ponurej sytuacji Rodriguez jest całkiem zadowolony z szczęśliwego zakończenia czwartego i ostatniego sezonu. „Jestem bardzo zadowolona z zakończenia serialu i jestem wdzięczna, że udało nam się stworzyć zakończenie, z którego wszyscy będą zadowoleni” – mówi. „Wytrzymałem cztery sezony i naprawdę mogłem zobaczyć, jak te postacie się rozwijają. W tym przypadku mieliśmy naprawdę szczęście.
„Bardzo rozwinąłem swój charakter. Udało mi się dzięki temu poznać naprawdę fajnych przyjaciół.
Każda postać z „Nigdy przenigdy” przeszła swoją burzliwą podróż, a największe dylematy Fabioli dotyczyły otwartego uznania swojej queerowej tożsamości i podjęcia decyzji, dokąd zaprowadzą ją jej dalsze poszukiwania edukacyjne (uwaga, spoiler: wybiera się na Uniwersytet Howarda), a Rodriguez jest dumny z każdej jej części.
„To bardzo zmieniło moje życie” – opowiada o swojej roli w „Nigdy przenigdy”. Wiele się nauczyłem. Bardzo rozwinąłem się jako aktor. Bardzo rozwinąłem swój charakter. Udało mi się dzięki temu poznać naprawdę fajnych przyjaciół. Więc tak, wiele się zmieniło w moim życiu dzięki występowi w serialu. Ale co więcej, Rodriguez, która zaczynała jako modelka, gdy była młoda, twierdzi, że rola dała jej szansę na wykorzystanie części własnej osobowości. Widzi w Fabioli wiele siebie (poza gustem modowym swojej bohaterki).

„Wygląd i nasze pasje to jedyne rzeczy, które naprawdę różnią się między mną a Fabiolą i bardzo mi się to podoba” – mówi. „Kocham to, bo mogę być kretynem. Jeśli chodzi o osobowość, jestem bardzo głupia, ale nie chcę taka być, ponieważ czuję się, jakbym najpierw była modelką, a tak naprawdę nie chciałam, żeby mnie wytypowano jako tę, nie wiem, seksowną postać.
Jednak nie przekręcaj tego; Rodriguez twierdzi, że jest to rola, którą pewnego dnia „chciałaby zagrać”. Jednak w „Nigdy przenigdy” mówi, że chciała, „aby ludzie postrzegali mnie jako osobę, a nie seksualizowali mnie” – wyjaśnia aktorka. „Czuję, że Fabiola naprawdę pozwala mi być kretynem i bardzo mi się to podoba. Zdecydowanie mogę wydobyć z [nią] więcej swojej dziwacznej, niezręcznej strony”.
Rodriguez twierdzi, że jedna z najlepszych części grania Fabioli ma wiele wspólnego z „wyjątkowymi momentami”, jakie jej bohaterka przeżywa w serialu, takimi jak „wychodzenie z domu i nawiązywanie nowych związków”. Mówi: „To było naprawdę ekscytujące dla mnie, aktorki, móc grać w tych wyjątkowych chwilach, a ludzie mogli je zobaczyć, poczuć się widziani i mieć możliwość utożsamienia się z nimi. To było dla mnie naprawdę ekscytujące, ponieważ czułem, że mam postać, na której ludzie będą się troszczyć, i dzięki temu czułem się naprawdę dobrze.
„Wszyscy powitali mnie jako Fabiolę z otwartymi ramionami i nie mogłem sobie wymarzyć lepszych wrażeń z występu w serialu”.
Rodriguez wspomina, kiedy jej serial na Netfliksie zadebiutował w 2020 roku podczas pandemii Covid-19, kiedy jeszcze „mieszkała w domu w moim rodzinnym mieście w Hesperii w Kalifornii”, choć „nie wiedziała, czego się po nim spodziewać”. Ku jej zaskoczeniu „Nigdy przenigdy” zyskało ogromną rzeszę fanów, którzy z radością patrzyli, jak nastolatka z pierwszego pokolenia Indian, taka jak Devi, pokonuje wzloty i upadki w życiu – w tym smutek, kłopoty z chłopakami i perfekcję w nauce. To pięknie uniwersalna, a jednocześnie niezwykle wyjątkowa historia, która poruszyła serca obsady serialu. A jednak Rodriguez nie poczuła „pełnego efektu” pracy swojej i jej kolegów z obsady aż do ich pierwszej osobistej premiery – w trzecim sezonie. „Ile osób tam było i ile osób było podekscytowanych obejrzeniem z nami pierwszych dwóch odcinków. Naprawdę wspaniale było spotkać się z fanami osobiście” – wspomina tętniącą życiem premierę w Los Angeles w sierpniu 2022 roku.
Zbliżenie się do kolegów z obsady — do których zalicza się Ramona Young (Eleanor), Darrena Barnetta (Paxton), Jaren Lewison (Ben), Richa Moorjani (Kamala) i Poorna Jagannathan (Nalini) – przez ostatnie cztery sezony również był to duży plus dla Rodrigueza. Mówi, że na pewno będzie jej brakować towarzystwa ich na planie oraz „członków ekipy, scenarzystów, twórców, szczerze mówiąc, wszystkich”. O swoim czasie spędzonym w „Nigdy przenigdy” mówi: „W roli Fabioli wszyscy powitali mnie z otwartymi ramionami i nie mogłam sobie wymarzyć lepszych wrażeń z występu w serialu”.
Patrząc jednak w przyszłość, Rodriguez ma na głowie kilka ekscytujących zajęć, a mianowicie rozwijającą się karierę muzyczną. Piosenkarka, która występuje pod inspirowanym rodziną pseudonimem LaRhonza, wydała swój pierwszy singiel „ Refleksja ”, 1 czerwca (dostępny już na wszystkich platformach streamingowych) i nazywa resztę 2023 roku „rokiem muzyki”. „Oczywiście kocham aktorstwo i zamierzam to robić nadal, ale naprawdę chcę, żeby ludzie poznali mnie także jako artystkę muzyczną” – zdradza. Dlatego też będę się na tym skupiał. Mam o wiele więcej muzyki, którą planuję wydać, a także kilka innych przedsięwzięć i pasji, które będę realizować także w tym roku.
Oczywiście Rodrigueza Członkowie obsady „Nigdy przenigdy”. byli jednymi z pierwszych, którzy usłyszeli jej muzykę. Potwierdza, że wysłała im swój singiel, zanim został wydany, „aby poznać ich opinię na temat”. I tak, „na szczęście wszyscy to uwielbiają”. „Wspierają mnie i moją muzykę i zawsze pytają: «Och, kiedy zamierzasz tworzyć muzykę?». Musisz zajmować się muzyką” – zaczyna się od pierwszego sezonu, bo zawsze śpiewam na planie – mówi aktor/piosenkarz. Uzbrojona w ich wsparcie Rodriguez ogłasza, że w końcu jest gotowa na szturmem podbić muzyczny świat.
Przeczytaj więcej o jej ostatnim sezonie w filmie „Nigdy przenigdy”.
Jak wyglądał ostatni dzień kręcenia „Nigdy przenigdy”?
Oj, to była mieszanka emocji, bo wiedzieliśmy, że nadchodzi dzień, w którym będziemy musieli pożegnać się z graniem naszych postaci i ze sobą nawzajem. Staram się nie płakać i nie okazywać zbyt wielu emocji. Na pewno popłynęło trochę łez i był to po prostu słodko-gorzki moment.
Jaką ostatnią pamiątkę z „Nigdy przenigdy” zabrałeś do domu?
Właściwie zdobyłem trofeum, które było jak trofeum za pierwsze miejsce Fabioli na targach naukowych czy coś. Musiałem to przesunąć. Musiałem.
Jaka jest ostatnia rzecz, którą pamiętasz ze szkoły średniej?
Kończę szkołę, chcę skończyć szkołę średnią. Pamiętam, że dużo występowałem w szkole średniej, ponieważ chodziłem do szkoły artystycznej, więc pamiętam występy w przedstawieniach i musicalach. Moje liceum było całkiem fajne.
Kto jest ostatnią gwiazdą „Nigdy przenigdy”, do której wysłałeś SMS-a?
Szczerze mówiąc, nasz rodzinny czat grupowy „Nigdy przenigdy”.
Kiedy ostatni raz byłeś pod wrażeniem gwiazdy?
W tym miesiącu poszedłem na Złotą Galę i, o mój Boże, widziałem tak wiele celebrytów, ale widziałem tam Brie Larson i byłem tak podekscytowany. Kocham [ją]. A także Lola Tung, główna aktorka w filmie „Lato, które zrobiłam pięknie”. Niedawno skończyłem pierwszy sezon i bardzo mi się podobała. Mam nadzieję, że nie pomyślała, że jestem dziwny, ale nie mogłem nie powiedz jej, jaka była niesamowita w tym programie.
Jaki był ostatni program telewizyjny, który oglądałeś?
„Lato, w którym stałam się piękna”.
Jaka jest ostatnia piosenka, której słuchałeś?
No cóż, byłoby to „Po namyśle”, ale tego nie powiem. Musiałoby to być prawdopodobnie coś autorstwa Sabriny Carpenter, bo jestem naprawdę wielką fanką.
Jaka jest ostatnia rzecz, którą zrobiłeś dla siebie?
Wybrałem się na naprawdę miłe odosobnienie. To było jak mały wypad, byłem w górach i padał śnieg. To było takie piękne, takie spokojne i uspokajające.
Jaka jest ostatnia rzecz, którą kupiłeś online?
Szczerze mówiąc, prawdopodobnie coś z Amazonu. Mam małe kamery, bo właśnie dostałem kociaka i chciałem go monitorować, kiedy wyjdę, więc kupiłem małą kamerkę dla kotów.
Jaki był ostatni prezent, który otrzymałeś?
Rzeczywiście, dzisiaj otrzymałem prezent pocztą. Była to koszulka z napisem: „Stoję po stronie imigrantów”. To naprawdę fajna koszula.
Jaka jest ostatnia rada, którą otrzymałeś, która zmieniła Twoje życie?
Zawsze widzę coś na Twitterze, co stwierdzam: „To solidnie”. Nieważne, gdzie się znajdujesz w życiu, jak bardzo odniosłeś sukces lub cokolwiek uważasz za sukces, zawsze traktuj ludzi z życzliwością; zawsze traktuj ludzi równo i nigdy nie myśl, że jesteś ponad kimkolwiek.