Telewizja

Biuro zabrudziło Andy'ego Bernarda i 7 lat później nadal nie mogę sobie z tym poradzić

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
THE OFFICE --

Na pierwszym roku studiów zakochałam się w Michaelu Scottie, Dwightie Schrute, Jimie Halpercie, Pam Beesly i całym oddziale Dunder Mifflin Scranton. Biuro was (and still is!) my go-to comfort show after long days stuck in class or sick days cooped up in my room and on regular Tuesday evenings where the only way I wanted my day to end was seeing Jim propose to Pam in the middle of a gas station on a rainy night. That said, seven years after the final episode aired, I still think the show did Andy Bernard dirty. And, like Michael having a meltdown every time he realizes Toby still works in the office, I refuse to get over it.

Kiedy Andy pojawia się po raz pierwszy w trzecim sezonie, muszę przyznać, że jego spontaniczny śpiew, tandetne przezwiska i koleżeńskie podejście strasznie mnie irytowały. Ale nie należy go lubić, kiedy spotykamy go po raz pierwszy. Andy zaczyna jako zirytowany, niedojrzały i arogancki współpracownik, co skutecznie czyni go antagonistą serialu przez większość jego pierwszego sezonu, a tego właśnie potrzebował serial. . . wówczas.

Jeśli więc chodzi o historię Andy'ego, myślę, że Michael najlepiej ujął to, mówiąc: „Nie nienawidzę tego”. Po prostu wcale mi się to nie podoba i jest okropne.



Po tym, jak Andy przyznaje, że ma problemy z panowaniem nad złością, przez kilka tygodni uczestniczy w obowiązkowym programie doradczym. Po powrocie do biura zyskuje sławę jako nowy kierownik oddziału i zdobywa szacunek współpracowników, dotrzymując obietnicy zrobienia głupiego tatuażu na tyłku – czyli, no wiesz, rekwizytów. Ale wtedy to metaforyczne (i dosłowne) gówno ląduje na masce samochodu Davida Wallace’a i nie mogę już sobie z tym poradzić.

Pomimo zauważalnego rozwoju charakteru w ciągu następnych pięciu sezonów, na początku dziewiątego sezonu Andy cofa się o 10 gigantycznych kroków. Kiedy dowiaduje się, że jego wcześniej zamożna rodzina zbankrutowała, napięte relacje Andy'ego z ojcem praktycznie nie istnieją, a on musi wkroczyć, aby pomóc mamie rozwiązać ich problemy finansowe. Zmuszony do sprzedaży rodzinnej łodzi, Andy postanawia w końcu spełnić swoje marzenie o żeglowaniu statkiem i sam zawozi ją do kupującego na Bahamach.

W tym czasie Andy, technicznie rzecz biorąc, nadal spotyka się z Erin, ale nawet ona nie może odebrać od niego telefonu przez następne trzy miesiące. Oprócz całkowitego ignorowania swojej dziewczyny, Andy bierze pełną odpowiedzialność za sukces oddziału pod jego nieobecność i traci Scranton, swojego największego klienta, w niepotrzebnej kłótni z Dwightem, co szybko czyni go moją najmniej ulubioną postacią w serialu, zaraz obok Todda Packera.

To Andy, który cały sezon spędza na planowaniu ślubu z Angelą, a drugi na próbach zdobycia Erin. OK, może pomysł na prezent w postaci 12 dni świątecznych nie jest jego najlepszym pomysłem, ale przynajmniej jest męczący zrobić coś miłego. Dlaczego więc scenarzyści zdecydowali się zrobić z niego wielkiego dupka, po tym jak zrobił tak duże postępy we wcześniejszych sezonach? Jedynym uzasadnionym powodem, dla którego scenarzyści zmienili go w takiego palanta, jest to, że pod koniec serialu zrobią miejsce Dwightowi jako menadżerowi regionalnemu, ale nawet to wydaje się wymuszone.

Jeśli więc chodzi o historię Andy'ego, myślę, że Michael najlepiej ujął to, mówiąc: „Nie nienawidzę tego”. Po prostu wcale mi się to nie podoba i jest okropne. Biuro to wciąż jeden z moich ulubionych programów wszechczasów i będę nadal oglądać odcinek po odcinku (z oczywistych powodów z wyjątkiem „Scott's Tots”), aż moje gałki oczne nie będą już mogły znieść wpatrywania się w telewizor. Ale następnym razem, gdy sezon dziewiąty pojawi się na mojej liście do obejrzenia, wiem, że będę z tęsknotą myśleć o tym, co mogło być dla Nard Dog.