Gdziekolwiek spojrzysz tego lata, blondynki noszą kolorowe odcienie włosów – pastelowe róże, żywe błękity, a nawet szarości. A co z paniami z mahoniowymi grzywami? Już od dawna zazdrościmy naszym jasnowłosym przyjaciołom, którzy bez problemu mogą farbować Manic Panic, podczas gdy my skazani jesteśmy na blady brąz. Więc z przyjemnością poznasz tę sławną kolorystkę Aurę Friedman z Salon Sally Hershberger stworzyło najlepszą technikę farbowania dla pań o ciemniejszych włosach. Nazywa się to plamą oleju (lub kaczym piórem).
Opalizujący odcień łączy fiolety i zielenie na włosach, tworząc atramentowy efekt. „Próbowałam odtworzyć benzynę lub olej, gdy leżą na ziemi i pada deszcz” – powiedziała. „Uważam, że kiedy nałożysz ciemnofioletowy i ciemnozielony, nałożysz je jedno na drugie, otrzymasz wrażenie opalizującego koloru”. Kiedy zabierzesz zdjęcia do kolorysty, poproś o błyszczącą, czarniawą bazę, przez którą prześwituje kolor.
Fryzura typu „olej” jest kuzynem koloru włosów opalowo-perłowych, ale Aura poleca tę stylizację na jesień, ponieważ wykorzystuje ciemniejsze odcienie tęczy. Ponadto istnieją również duże korzyści dla włosów. „Będzie również świetny dla osób, które z natury mają ciemne włosy i nie chcą poddawać się większemu procesowi rozjaśniania” – wyjaśniła. „Nie trzeba aż tak rozjaśniać, żeby to osiągnąć, włosy będą w lepszej kondycji”. Bonus: chociaż pastelowe odcienie mają tendencję do szybkiego blaknięcia, te głębsze kolory będą trwać miesiącami.




