Rodzicielstwo

Przygotowanie do bycia samotną matką z wyboru było najtrudniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiłem. Oto jak sobie z tym poradziłem

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Zdjęcia dzięki uprzejmości Aishy Jenkins

Zdjęcia dzięki uprzejmości Aishy Jenkins

Był zimny lutowy dzień, kiedy leżałam na stole ze stopami w strzemionach i z niepokojem oczekiwałam na dźwięk bicia serca mojego 8,5-tygodniowego płodu. Moje oczy błądziły po monitorze, podążając za wskaźnikiem, ale pielęgniarka odwróciła się do mnie i lekarza, kręcąc głową. Serce mi zamarło, gdy uświadomiłam sobie, że na ekranie nie widać żadnego migotania, żadnego bicia serca.



To była moja pierwsza próba poczęcia drugiego dziecka i pierwsze w życiu doświadczenie z zapłodnieniem in vitro. Zapłodnienie in vitro było drogie, ale zapewniało dobre wskaźniki powodzenia, dlatego po dwóch nieudanych próbach inseminacji domacicznej (IUI) rozpoczęłam proces z ekscytacją i niecierpliwością.

Ale mimo że w wyniku mojego cyklu IVF powstały dwa zarodki klasy AA (co jest oznaką dobrej jakości zarodków, które mają duże szanse na „sklejenie”) i moja ciąża została potwierdzona w sześciu i pół tygodniu, zakończyła się tego samego dnia w gabinecie lekarskim, dwa tygodnie później. Byłem zdruzgotany.

To było moje pierwsze poronienie. Ale niestety, w ciągu trzech lat miałam jeszcze czworo dzieci, zanim w końcu mogłam powitać na świecie drugie dziecko. A jako samotna mama z wyboru przeszłam przez to wszystko sama, tak samo jak przy pierwszym dziecku.


Moja decyzja o zostaniu samotną matką z wyboru była pięcioletnią podróżą, która rozpoczęła się wraz z końcem mojego małżeństwa i uświadomiłam sobie, że nie była ona zgodna z moim pragnieniem posiadania dzieci. Wiedziałam, że bardziej chcę być matką niż żoną i byłam zdeterminowana, aby tak się stało. Planowałem, badałem i posuwałem się do przodu – i teraz mam dwójkę niesamowitych dzieci.

Kocham moją rodzinę taką, jaka jest. Ale choć spodziewałam się, że samotne rodzicielstwo będzie wyzwaniem – jak każde rodzicielstwo – często zaskakiwały mnie rzeczywiste przeszkody, jakie napotykałam, przygotowując się do bycia rodzicem.

Dowiedziałam się, że jest to powszechne w przypadku samotnych rodziców z wyboru (często nazywane SPC lub SMC). Kiedy osoby w związkach partnerskich mają pytania dotyczące przygotowań do rodzicielstwa, istnieją książki i społeczności internetowe, które bezpośrednio się z nimi kontaktują. W przypadku osób samotnych same pytania – dotyczące zajścia w ciążę, urodzenia dziecka i zapewnienia dziecku przyszłości – mogą być inne. Rady, które sprawdzają się w przypadku osób będących w związku, nie zawsze mają zastosowanie.

Na przykład, kiedy próbowałam zajść w ciążę z drugim dzieckiem, zmagałam się z fizycznymi objawami cykli zapłodnienia in vitro i emocjonalnym żalem po poronieniu, jednocześnie samodzielnie radząc sobie z logistyką opieki nad najstarszym dzieckiem. Chociaż większość rodziców słyszała, że ​​przejście od jednego dziecka do dwójki dzieci może być zniechęcające, nie słyszałam, żeby ktokolwiek ostrzegał o szczególnych problemach, z którymi borykam się jako SPC. Jestem wdzięczny, że zawsze miałem wokół siebie silną wioskę wsparcia i ostatecznie udało mi się przetrwać. Ale to był jeden z niewielu momentów, kiedy pomyślałam, że z partnerem może być łatwiej.

Kolejne niespodziewane wyzwanie pojawiło się już podczas pierwszej próby zajścia w ciążę, gdy wybierałam dawcę nasienia. Byłem zszokowany, gdy odkryłem, że istnieją dostępnych jest kilku czarnych dawców nasienia . Dla mnie, czarnej kobiety, oznaczało to konieczność celowego stworzenia wielorasowego dziecka, a perspektywa ta wymagała znacznej refleksji i przetworzenia.

Gdybym miał dziecko z partnerem innej rasy, wspólnie radzilibyśmy sobie z dynamiką rasową. Jednak jako samotny rodzic z wyboru ponosiłbym wyłączną odpowiedzialność za wyjaśnienie mojemu dziecku, dlaczego podjąłem taką decyzję, a także za udzielenie odpowiedzi na wszelkie inne pytania, które wyniknęły na temat jego tożsamości i dziedzictwa.

Ostatecznie sprawiło to, że przy wyborze dawcy byłam jeszcze bardziej przemyślana i przemyślana, niż byłabym w innym przypadku. Musiałem jednak znaleźć dalsze rozwiązanie samodzielnie, bez dużej pomocy ze strony ustalonych zasobów lub przyjaciół, którzy przeszli przez to samo.

Podobnie było, gdy musiałam dowiedzieć się, jak opowiedzieć dziecku historię poczęcia i jak prowadzić rozmowy na temat planowania majątku (co jest kluczowe dla samotnego rodzica bez wbudowanego planu awaryjnego w postaci partnera). Udało mi się wypracować sobie własną drogę dzięki badaniom i wsparciu mojej społeczności, ale wiele musiałem wymyślić sam i czasami czułem się bardzo samotny.

Ostatecznie przygotowanie do bycia samotnym rodzicem było najtrudniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiłem. Ale doświadczenie bycia rodzicem dla moich dzieci było niezwykle satysfakcjonujące. Zostanie samotną matką z wyboru pozwoliło mi spełnić moje marzenie o macierzyństwie i dało mi nowo odkryte poczucie siły i celu. Może nie będzie to tradycyjna ścieżka, ale może być piękna.

Ponieważ w trakcie mojej podróży często miałem trudności ze znalezieniem zasobów, staram się być źródłem wsparcia dla innych SPC i przyszłych SPC. W naszych rozmowach często powtarzam tę samą radę.

    Skoncentruj się na swoim celu końcowym: zostaniu rodzicem. Sposób, w jaki osiągniesz ten cel końcowy, może wyglądać inaczej niż się spodziewałeś, więc zaplanuj swoją podróż elastycznie, wiedząc, że tylko wynik końcowy nie podlega negocjacjom. Jasno określ swoje cele i oczekiwania wobec rodzicielstwa. Jakim rodzicem chcesz być? Jakie wartości chcesz zaszczepić swojemu dziecku? Życie może być nieprzewidywalne, zwłaszcza jeśli jesteś samotnym rodzicem, a kiedy znajdziesz się w trudnej sytuacji rodzicielskiej, pomocne będzie posiadanie jasnego zestawu oczekiwań, na których możesz się oprzeć. Pomoże Ci to uniknąć wpadnięcia w wir chwili i pozwoli Ci skupić się na tym, co jest naprawdę ważne w tej chwili dla rodziców. Zbuduj system wsparcia przyjaciół, rodziny i innych samotnych rodziców z wyboru. Otaczaj się ludźmi, którzy w razie potrzeby mogą zapewnić wsparcie emocjonalne i praktyczną pomoc. Chociaż czasami droga do samotnego rodzicielstwa może wydawać się samotna, nie jesteś w tej podróży sam. Jest wiele osób i zasobów, które mogą Ci pomóc na każdym kroku. Ale jedną rzeczą, którą zrobiłem w ramach mojego systemu wsparcia i którą sugeruję wszystkim, jest poinformowanie ich, że szukam ich wsparcia, a nie pozwolenia. To powrót do skupienia się na celu. Dałem jasno do zrozumienia, że ​​ja był zostać rodzicem. Usunięcie przekonania, że ​​w ogóle jestem elastyczny, zmniejszyło liczbę spotkań ze szkodliwą negatywnością. Chroń swoje zdrowie psychiczne. Przez cały proces starałem się pozostawać w kontakcie ze swoimi emocjami, prowadząc dziennik i terapię rozmową. Bez względu na to, jak bardzo jesteś podekscytowany założeniem rodziny, po drodze możesz spotkać się z pewnymi uczuciami żalu. Potrzebowałam przestrzeni, aby przetworzyć swoje uczucia i opłakiwać utratę posiadania rodziny w tradycyjny sposób. Ja też musiałam opłakiwać każde poronienie. Dawanie sobie czasu i przestrzeni na to pozwoliło mi później być lepszym rodzicem. A co najważniejsze, podaruj sobie łaskę. Pragnienie bycia rodzicem to coś, czego nie można zmierzyć ani zdefiniować tradycyjnymi liniami. Uznaj swoje emocje i szukaj wsparcia, kiedy go potrzebujesz; jesteś człowiekiem. Są to właściwie cechy, które przydadzą Ci się w przyszłości, gdy będziesz wychowywać swoje dziecko.

Aisha Jenkins założyła podcast „ Zacznij dokończyć macierzyństwo ' dla samotnych rodziców z wyboru i osób myślących o zostaniu nimi.