
Netflixa's 'Inventing Anna' presents a slightly fictionalized take on the story of Anna Delvey , aka Anna Sorokin, the 'fake German heiress' who conned New York high society for years before being exposed . One of the oddest details in the whole story is Anna's boyfriend, a would-be tech maven, developing an app called Wake, which aims to capture and crowdsource data from people's dreams. Was Wake a real start-up, or is it one detail that only exists in this fictional world?
To chyba jedno i drugie po trochu. W oryginalnym artykule „New York Magazine”, który ujawnił oszustwo Sorokina, jest krótka wzmianka o chłopaku .
„Dyrektor generalny poznał Annę poprzez chłopaka, z którym kręciła się przez jakiś czas, futurystę biorącego udział w konferencji TED-Talks, o którym mówiono w The Nowojorczyk. Przez jakieś dwa lata stanowili coś w rodzaju zespołu: pojawiali się w miejscach odwiedzanych przez wędrownych bogaczy, mieszkali w luksusowych hotelach i organizowali sceniczne kolacje, podczas których Futurysta omawiał swoją aplikację, a Delvey opowiadała o prywatnym klubie, który chciała otworzyć, gdy skończy 25 lat i wejdzie do jej funduszu powierniczego. Potem był rok 2016. Futurysta, którego aplikacja nigdy nie powstała, przeniósł się do Emiratów, a Anna przyjechała do Nowego Jorku samotnie.
The article keeps the identity of 'the Futurist' a secret, phrasing it more like a gossip blind item that keeps his identity concealed, but drops hints for the in-the-know. It's clear that Chase Sikorski, the boyfriend character in 'Inventing Anna,' is based on 'the Futurist.' He's a tech guy who is dating Anna and trying to get seed money for a futuristic app that never quite pans out.
Jednak na pierwszy rzut oka Chase i jego aplikacja Wake są technicznie fikcyjnymi dziełami. Nazwy większości głównych graczy w „Wymyślaniu Anny” zostały zmienione w stosunku do ich prawdziwych odpowiedników. Na przykład nazwy wspomnianego artykułu w „New York Magazine” i jego reporterki, Jessiki Pressler, zmieniają się odpowiednio na „Manhattan Magazine” i „Vivian”. Wygląda na to, że Chase i aplikacja Wake zostały potraktowane podobnie, albo ze względu na brak informacji na temat tożsamości prawdziwej osoby, albo z powodu uniknięcia podawania prawdziwych nazwisk, jeśli nie są one już znane publicznie. Tak czy inaczej, jest to kolejny dziwaczny szczegół w historii, która wydaje się być stworzona dla Hollywood.