
Nie jest tajemnicą, że manicure francuski przeżywa renesans. Jest mnóstwo wersji – klasyczna, z głębokim łukiem, szkło , ombré i neon — ale naszym najnowszym faworytem jest ukośny french manicure. Jest to wersja klasycznej białej końcówki, ale zamiast podążać za naturalną krzywizną paznokcia w kształcie litery C, jest ona pochylona (jak sama nazwa wskazuje) w głębszy łuk po jednej stronie paznokcia.
Trend z pewnością nie jest nowy, ale ostatnio zawładnął Instagramem. Artystka paznokci z Los Angeles Queenie Nguyen pracuje w branży paznokci od 12 lat i twierdzi, że francuski manicure zawsze był podstawą, ale ostatnio zauważyła wzrost liczby bardziej kreatywnych wersji klasyki. Hannah White, a mobilny stylista paznokci w Upminster , odnotowała również wzrost liczby klientów proszących o „nowoczesne podejście do klasycznego francuskiego manicure” i czerpiących inspirację ze zdjęć z Instagrama podczas swoich spotkań.
Ludzie uwielbiają skośny french nie tylko za kreatywną wersję klasyki, ale także za to, że tworzy iluzję dłuższych paznokci I zwiększa trwałość manicure. „Osobiście uwielbiam bardziej przesadny, głęboki manicure francuski, ponieważ tworzy iluzję dłuższych paznokci, nawet na krótszych łożyskach paznokci” – powiedziała Nguyen. Poza tym stwierdziła, że często nazywa klasyczny francuski manicure i skośny manicure francuski mianem świetnej „opcji dla dorosłych”. Ponieważ kolor nie dociera bezpośrednio do skórek, nie ma wyraźnych linii wzrostu.
Jeśli myślisz o wypróbowaniu ukośnego francuskiego manicure w domu, Nguyen ma kilka wskazówek. „Za pomocą cienkiego pędzla zacznij od środka paznokcia po jednej stronie i maluj od środka do górnego rogu drugiej strony”. (To tak, jakbyś rysował połowę tęczy na górnej połowie paznokcia.) Następnie wypełnij obrysowany obszar lakierem. „W ten sposób można zapewnić spójną krzywiznę na wszystkich palcach, a kształt jest bardziej widoczny” – powiedziała Nguyen.
Przyjrzyj się bliżej niektórym z naszych ulubionych wersji trendu skośnego francuskiego manicure. Gdy następnym razem pomyślisz o zakupie klasyka z lat 90., dlaczego nie nadać mu akcentu z 2020 roku?