
Dzięki uprzejmości Lynadii Whiting
eBay'u
Dzięki uprzejmości Lynadii Whiting
eBay'u
Sukces kobiecego sportu jest dosłownie widoczny w kartach. . . karty kolekcjonerskie, tj. Po raz pierwszy średnia cena kart kolekcjonerskich WNBA oficjalnie przekroczony ceny kart kolekcjonerskich NBA, co świadczy o rosnącej popularności kobiecej koszykówki. Ta historyczna rozbieżność wynika w dużej mierze z bardzo poszukiwanej Caitlin Clark karty nowicjusza , a zestaw Prizm firmy Panini na lata 2024–25 jest obecnie sprzedawany średnio za 1149 dolarów za pudełko i wersja NBA sprzedaje za 450 dolarów według Waxstat. Ale nie dajcie się zwieść – fanki kobiecej koszykówki brały udział w tej grze na długo przed tym, jak ceny zaczęły gwałtownie rosnąć.
„Cały czas widziałem karty NBA, ale nigdy tak naprawdę nie widziałem kart WNBA” – mówi Lynadii Whiting , fanka sportu i twórczyni treści, która zaczęła kolekcjonować karty kolekcjonerskie w 2022 r. Zainspirowana kolekcją kart kolekcjonerskich swojego narzeczonego, zaczęła szukać kart WNBA w Walmart i Best Buy, ale wówczas wybór był nadal dość minimalny. Przez większość czasu trudno było w ogóle znaleźć jakiekolwiek karty kolekcjonerskie WNBA.
„W końcu zacząłem je oglądać, ale zawsze były w promocji” – mówi Whiting. „Pośród 30 pudeł NBA zawsze znajdowało się jedno przypadkowe pudełko, a pudełko WNBA kosztowało około 12 dolarów”. Mimo to kupowała wszystkie pudełka, jakie tylko znalazła, pogłębiając swoją miłość do gry zarówno jako zagorzałej fanki koszykówki, jak i samej zawodniczki. Czasami – przez lata bycia fanką – miała nawet okazję spotkać się w prawdziwym życiu ze swoimi ulubionymi sportowcami WNBA. „Po prostu fajnie było przeżyć coś w stylu: «O mój Boże, mam tę kartę, mam to zdjęcie, widzę, jak grasz w telewizji, [a teraz] osobiście” – mówi Whiting.
„Teraz jedno pudełko kosztuje około 150 dolarów, a nie 12 dolarów”.
Zapytana o ulubione karty, Whiting twierdzi, że ta Arike Ogunbowale jest wyjątkowa, ponieważ miała okazję poznać ją osobiście. Whiting rozpakował tę konkretną kartę w mediach społecznościowych , odciągając zieloną folię przed ujawnieniem karty swoim zwolennikom. Jeśli chodzi o przyszłe karty, „Jestem pewien, że wszyscy prawdopodobnie polują na Caitlin Clark” – śmieje się Whiting (z radością informujemy, że od czasu pierwszego wywiadu Whiting zabezpieczył dwie karty debiutanckiej Caitlin Clark). Byłaby także zainteresowana kartami WNBA z przeszłości, na których występują takie legendy jak Dawn Staley.
Ale nie tylko fani biorą udział w akcji związanej z kartami kolekcjonerskimi. W czerwcu gwiazda WNBA Sue Bird wypuściła na rynek swój „ Projekt marzeń aukcja — wyselekcjonowana kolekcja ponad 190 kart kolekcjonerskich i innych pamiątek związanych z WNBA — we współpracy z eBay. „Fandom kobiecej koszykówki rośnie, a moim „Dream Draft” oddaję hołd zawodniczkom, które ukształtowały ligę, oraz pamiątkom, które reprezentują historię i przyszłość piłki nożnej” – Bird powiedziała PS. „Od karty Sheryl Swoopes vintage z 1997 r., przez kartę debiutanta Breanny Stewart (w koszulce Seattle Storm!), aż po auto Caitlin Clark Rookie of the Year w cenie już od 97 centów – ta oferta ułatwia fanom rozpoczęcie własnych kolekcji marzeń”.
Ponieważ koszykówka kobiet nadal kwitnie, kolekcjonowanie kart kolekcjonerskich WNBA wygląda nieco inaczej niż trzy lata temu. – Nie widziałam ich teraz nawet w sklepach. Są tylko w Internecie” – mówi Whiting. „A teraz jedno pudełko kosztuje około 150 dolarów, a nie 12 dolarów”. Ale jak mówi Bird w swoim komunikacie prasowym Dream Draft, są to coś więcej niż zwykłe karty kolekcjonerskie. „Te elementy to nie tylko przedmioty kolekcjonerskie — opowiadają historię o tym, gdzie byliśmy i dokąd zmierzamy” – mówi Bird.
Dobra wiadomość jest taka, że nawet przy napływie nowych fanów powodującym wzrost cen, Whiting nadal dobrze się bawi. Jej najlepszą radą dla nowych entuzjastów kart kolekcjonerskich WNBA jest zacząć powoli i nie dać się ponieść emocjom. „Nie musisz od razu kupować każdego pudełka, które zobaczysz” – mówi, dodając, że na początku sama się z tym borykała. „Zwłaszcza teraz jest to dość drogie, więc po prostu nie spiesz się i ciesz się nim, takim, jakim jest”.
Chandler Plante (ona/ona) jest zastępcą redaktora naczelnego ds. zdrowia i kondycji w PS. Ma ponad czteroletnie doświadczenie w zawodowym dziennikarstwie, wcześniej pracowała jako asystentka redakcyjna magazynu People oraz współpracowała z Ladygunn, Millie i Bustle Digital Group.