Preston Konrad to stylista gwiazd i ekspert ds. stylu życia.
W moim mieszkaniu panuje aktualnie bałagan. Pudła za pudełkami, książki na stoliku do kawy porozrzucane po salonie, buty ułożone, jak okiem sięgnąć, i dzieła sztuki ułożone w kuchni. Przeprowadzka mieszkania na Manhattanie to zawsze ekscytujący, ale i stresujący czas. Choć proces ten może być przytłaczający, myśl o tchnięciu nowego życia w moje rzeczy i zagłębieniu się w moje tablice na Pintereście w poszukiwaniu świeżej inspiracji jest dla mnie niezwykle ekscytująca.
Kiedy tego popołudnia ostrożnie pakowałem moją grafikę w kuchni (tak, w kuchni — nie jestem zbyt wielkim szefem kuchni), pewien kawałek wysunął mi się z ręki, prawie rozbijając się o podłogę. Szybko go złapałem, odwróciłem i uśmiechnąłem się. Wewnątrz ramy? Teraz pożółkły kawałek gazety z napisem: „NOWY JORK ZEZWALA NA MAŁŻEŃSTWA OSÓB TYM SAMYM PŁCI, STAJĄC SIĘ NAJWIĘKSZYM STANEM, W KTÓRYM USTANOWIONO PRAWO”. Uświadomiłem sobie, że dawno nie przyglądałem się temu artykułowi dobrze, więc zatrzymałem się, aby ponownie przeczytać podtytuł – „Cuomo podpisuje ustawę, ładowanie ruchu na rzecz praw gejów” – i natychmiast ogarnęło mnie poczucie głębokiej dumy.
Noc 24 czerwca 2011 roku była na Manhattanie parnym piątkiem. Ulice tętniły nerwową i podekscytowaną energią, ponieważ wielu moich przyjaciół, mój partner i ja czekaliśmy na głosowanie w sprawie równości małżeństw. Słychać było SMS-y, dzwoniono bez przerwy i snuto plany. . . . „Spotkajmy się wszyscy w Stonewall!” To się stanie, czuję to! powiedział mój przyjaciel przez SMS. Mój partner i ja wskoczyliśmy do pociągu nr 1 na Times Square i udaliśmy się na Christopher Street, aby spotkać się z naszymi chłopcami.
W 2011 roku nasz związek był jeszcze młody, a ja zbliżałam się do dwudziestki. Zawsze kręciły się w głowie nadzieje na wspólne mieszkanie, posiadanie psa, wzajemne wspieranie się w karierze, letnie wakacje i ostatecznie małżeństwo. Myśl, że wkrótce moglibyśmy wziąć ślub w stanie, w którym się poznaliśmy i poszliśmy na pierwszą randkę, była nie do zniesienia.
Wspięliśmy się po schodach metra na Christopher Street i wynurzyliśmy się w morzu ekscytacji. Setki, jeśli nie tysiące ludzi zebrały się przed historycznym Stonewall Inn, aby, miejmy nadzieję, uczcić koniec długiej walki o równość małżeństw. Kiedy przemierzaliśmy tłumy mężczyzn i kobiet przed barem, aby znaleźć naszych przyjaciół, poczułem tylko dumę. Jestem dumny, że byłem częścią tętniącej życiem społeczności, która jest nieugięta w walce o równość. Dumna, że jestem z partnerem, który był równie podekscytowany naszą wspólną przyszłością i tym, że wkrótce wymiana ślubów będzie legalna. Byłam dumna, że otacza mnie grupa przyjaciół, którzy zawsze się wspierają i rozśmieszają mnie, gdy jest mi źle. Byłem szczególnie dumny, że tego wieczoru mogłem nazwać się Nowojorczykiem.
Gdy w końcu dostrzegłem moich przyjaciół po drugiej stronie ulicy, zaczęły się wiwaty. Na rogu podjechały ciężarówki z wiadomościami i tłum zaczął rosnąć. . . . Wygraliśmy! Małżeństwa osób tej samej płci były teraz prawem obowiązującym w stanie Nowy Jork. Kiedy objęliśmy się nawzajem i zaczęły nam łzawić oczy, zdałem sobie sprawę, o co chodzi w dumie gejowskiej. To było mniej więcej w tym momencie, kiedy byłem z ludźmi, na których mi najbardziej zależało, i jednocześnie byłem dumny z tego, kim jestem (niebieskie espadryle i tak dalej).
Oficjalna parada gejów w Nowym Jorku odbyła się w ciągu kilku dni, a moment był zupełnie nieoczekiwany. I chociaż dla wielu nowojorczyków duma gejowska na Manhattanie wypełniona jest zatłoczonymi imprezami domowymi, krótkimi spodenkami i tańcem przez całą noc (w tym także ja przez wiele lat), ten rok był inny. Zdecydowałam, że w tym roku chodzi o świętowanie bycia dumnym w najlepszy sposób, jaki mogę sobie wyobrazić, trzymając się za ręce z moim mężczyzną i machając tęczową flagą podczas maszerowania parady.