1 stycznia 2024 roku przeszła do historii hokeja. Tego dnia, mniej więcej w połowie pierwszej połowy, napastnik Alex Carpenter, dwukrotna srebrna medalistka olimpijska drużyny USA Hockey, podała krążek swojej urodzonej w Kanadzie koleżance z drużyny, Elli Shelton, która szybko minęła bramkarza i wpadła do siatki, a wszystko to na oczach wyprzedanej publiczności w Mattamy Athletic Centre w Toronto.
Co takiego historycznego kryje się w prostym celu? Był to pierwszy gol strzelony podczas pierwszego w historii meczu nowicjuszy Profesjonalna Liga Hokeja Kobiet , pierwszej profesjonalnej ligi hokejowej kobiet, która daje sportsmenkom możliwość zarabiania na życie w pełnym wymiarze godzin, robiąc to, co kochają i co robią najlepiej.
Składa się z sześciu drużyn z północno-wschodnich Stanów Zjednoczonych i Kanady — Nowego Jorku, Bostonu, Minneapolis-St. Paul, Montreal, Ottawa i Toronto – na PWHL czekano od dawna. Pierwsza profesjonalna liga hokeja kobiet, zwana Narodową Ligą Hokeja Kobiet (NWHL), została utworzona w Kanadzie w 1999 roku. Chociaż Stany Zjednoczone i Kanada toczą ze sobą bogatą rywalizację w hokeju na lodzie, ostatecznie do NWHL dołączyły drużyny amerykańskie. Jednak w 2021 r. liga, której nazwa uległa zmianie (obecnie nazywana Professional Hockey Federation, PHF), upadła, pozostawiając kobietom lukę w szansach na profesjonalną grę w hokeja na lodzie.
„Kiedy liga po raz pierwszy upadła, byłam jeszcze na studiach, a niektóre z tych dziewcząt zarabiały zaledwie 7500 dolarów rocznie” – Shelton mówi PS. „Wielu z nich miało pracę dodatkową lub na pełny etat, a liga płaciła im dokładnie tyle, aby mogli grać w hokeja po codziennej pracy”. Sama Shelton pracowała na rodzinnej farmie w Ingersoll w Ontario, ilekroć wracała do domu z bazy swojego zespołu w Nowym Jorku. Saroya Tinker, emerytowana zawodniczka, która obecnie pracuje jako analityk i prezenterka kobiecego hokeja, twierdzi, że w pierwszym roku gry w NWHL w 2020 r. zarobiła zaledwie 5000 dolarów (zanim stała się ona PHF).
Podobnie jak w przypadku wielu kobiecych sportów, zawodniczki opowiadały się za godziwą płacą. Były oznaki postępu, ale był on stopniowy. Tinker zarobiła 15 000 dolarów w drugim sezonie. „Byliśmy na dobrej drodze, ale nadal nie zarabialiśmy na życie” – mówi Tinker.
Jednym z głównych celów PWHL była zmiana tego stanu rzeczy. „Braliśmy udział w tej bitwie przez bardzo długi czas. Gramy bardzo gorące mecze, ale połączyliśmy siły, aby stworzyć profesjonalne środowisko, jakiego kobiecy hokej nigdy nie widziało, a to stworzyło wzajemny szacunek” – mówi Sarah Nurse, kanadyjska supergwiazda z drużyny PWHL Toronto, która niedawno została wybrana Pierwszą Gwiazdą Tygodnia PWHL po swoim zwycięskim golu w dogrywce przeciwko Minnesocie 27 lutego.
Liga stara się obecnie wypłacać swoim członkom pensję w pełnym wymiarze godzin, a niektórzy gracze mogą zarobić nawet 80 000 dolarów na sezon. To powiedziało, CBS podaje, że średnia pensja zawodników PWHL wynosi zaledwie 55 000 dolarów, a minimalna stawka ligowa to 35 000 dolarów. Nawet osoby o wysokich dochodach nie dorównują zarobkom mężczyzn w hokeju na lodzie. Według niego płaca minimalna w lidze NHL w 2023 roku wyniesie 775 000 dolarów Sportowiec , a górny limit dla drużyn wynosi 83,5 miliona dolarów .
Kiedy weźmie się pod uwagę, że sześć drużyn PWHL składa się z najlepszych hokeistek na świecie, w tym złotych i srebrnych medalistek olimpijskich, ta ogromna różnica w wynagrodzeniach jest szczególnie irytująca. Jednak słowem, którego gracze PWHL używają do opisania nowej ligi, jest „zrównoważony”. Chcą stworzyć ligę, która przetrwa, i aby to osiągnąć, zaczynają konserwatywnie.
Kolejnym krokiem w planie PWHL jest zwiększenie ekspozycji graczy, mówi Nurse. Megan Keller z Bostonu, która jako dziecko nalegała, aby na pierwsze lekcje jazdy na łyżwach założyć pełny strój hokejowy, prowadzi podcast The Przedstawienie Kellera i Kessa , ze swoją koleżanką z drużyny USA Amandą Kessel. Celem programu jest pokazanie przed publicznością osobistości hokeja i innych sportsmenek oraz podzielenie się ich nieopowiedzianymi historiami. „Zwykle nie słyszy się takich historii od graczy” – mówi Keller. Większa widoczność może przełożyć się na wyższą oglądalność, co pozwala ligom kobiet zapewnić sobie większe fundusze – a to wszystko jest niezbędne, ponieważ PWHL stara się wypłacać swoim członkom pensje w pełnym wymiarze czasu pracy, na jakie zasługują.
Innym celem PWHL jest uczynienie hokeja bardziej zróżnicowanym kulturowo i ekonomicznie, mówi Nurse. „Kultura hokeja jako całość musi się zmienić, jeśli chodzi o to, jak bardzo jesteśmy włączający pod względem kulturowym, jak ludzie są mile widziani na arenie i jakie słowa są używane w szatniach” – mówi Tinker.
W 2022 r. Tinker, który jest także menadżerem PWHL ds. inicjatyw na rzecz różnorodności, równości i włączenia społecznego oraz zaangażowania społecznego, jest współzałożycielem Klub hokejowy czarnej dziewczyny w Kanadzie . Ta organizacja non-profit wyposaża czarne dziewczęta w pełny sprzęt hokejowy, który może kosztować ponad 3000 dolarów, i zapewnia młodym czarnym hokeistom bezpieczną przestrzeń, w której mogą w pełni uczestniczyć w grze. Tinker wcześniej zgłosiła się na ochotnika jako mentorka amerykańskiego oddziału Black Girls Hockey Club i wykorzystała platformę, którą zbudowała po tym, jak uklękła podczas hymnu narodowego w proteście przeciwko policyjnym morderstwom George’a Floyda i Breonny Taylor w sezonie 2020, aby zebrać pieniądze, aby umożliwić jej otwarcie kanadyjskiego ramienia.
Gracze mają nadzieję, że zaangażowanie PWHL w zakresie godziwych wynagrodzeń i bardziej włączającej kultury hokejowej przyczyni się do długowieczności ligi.
Na razie pozostały dwa miesiące do sezonu zasadniczego ligi 2024, podczas którego sześć drużyn będzie walczyć o miejsce w fazie play-off, a gracze cieszą się z szansy, aby całym sercem realizować swoją pasję.
Dla Keller oznacza to grę dla drużyny, którą obecnie uważa za swój rodzinny dom. „W Bostonie przez jakiś czas czułem się jak w domu. Po tym, jak zagrałem w Boston College i ukończyłem szkołę, nie chciałem wyjeżdżać z miasta, więc miałem szczęście, że zostałem powołany do drużyny Boston PWHL, co było moim wyborem numer jeden” – mówi Keller. Podziela się nadzieją, że poprowadzi PWHL Boston do play-offów i zdobędzie inauguracyjne trofeum ligi. Poza sezonem będzie trenować dla drużyny USA, a jej celem będzie znalezienie się w składzie na Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie w 2026 r., gdzie zmierzy się z takimi zawodnikami jak Nurse i Shelton z drużyny Kanady.
Choć Keller próbuje skupić się na cieszeniu się chwilą obecną, nie może powstrzymać się od myślenia o tym, co czeka PWHL, a co za tym idzie, hokeistki, które chcą zostać zawodowcami. Dzięki poziomowi talentu i stopniowi wsparcia w lidze napawa optymizmem. „Myślę, że wielu z nas powiedziałoby, że to po prostu inne uczucie” – mówi Keller. „Wydaje mi się, że to będzie trwało wiecznie”.
Mara Santilli jest współpracowniczką 247 CM, niezależną pisarką i redaktorką specjalizującą się w zdrowiu reprodukcyjnym, dobrym zdrowiu, polityce i ich skrzyżowaniu, a jej prace drukowane i cyfrowe pojawiały się w Marie Claire, Glamour, Women's Health, SELF, Cosmopolitan i nie tylko.