
Z kilkoma wyjątkami książka jest zawsze lepsza od filmu. Telewizja zmienia to jednak, wprowadzając nowy rodzaj adaptacji: seriale o kinowej jakości, które dają scenarzystom czas i przestrzeń potrzebną do opracowania w pełni zrealizowanych postaci. Kiedy scenarzyści skondensują powieść w dwugodzinny film, coś pozostanie po sobie, ale dzięki 10 odcinkom telewizyjnym (i kolejnym sezonom) pojawia się szansa nie tylko na oddanie sprawiedliwości oryginalnej historii, ale także na wprowadzenie innowacji.
Można to zobaczyć w telewizyjnej adaptacji Opowieść podręcznej , na podstawie powieści Margaret Atwood pod tym samym tytułem. W serialu postać Ofglen (w tej roli Alexis Bledel) ma historię, która nie jest opisana w książce. Pominięcia w książce czynią ją bardziej tajemniczą, pozostawiając czytelnikom własne wnioski, natomiast dodatki z serii sprawiają, że czujemy się bardziej związani z jej zmaganiami.
Biblia
W powieści Atwooda Ofglen spotykamy jedynie poprzez jej interakcje z Offredem; wszystko poza tym jest niepoznawalne. Jej życie przed i po Gilead (nowy porządek świata) to puste przestrzenie, a ona nie jest w Czerwonym Centrum w tym samym czasie co Offred, jak inne Służebnice, więc stoi odizolowana jak wyspa.
Pierwsza wzmianka o Ofglen pojawia się w rozdziale czwartym, kiedy Offred opisuje rytuał zakupów i sposób, w jaki Gilead trzyma pod kontrolą służebnice, przypisując je do par. Offred stacjonuje w domu komandora Waterforda dopiero od krótkiego czasu, może od czterech do pięciu tygodni. Oto, co ma do powiedzenia na temat swojego pierwszego spotkania z Ofglen:
„Jej oczy są brązowe. Nazywa się Ofglen i to wszystko, co o niej wiem. Idzie skromnie, ze spuszczoną głową, z rękami w czerwonych rękawiczkach splecionymi z przodu. Ta kobieta jest moją partnerką już od dwóch tygodni. Nie wiem, co się stało z poprzednim. Któregoś dnia po prostu jej już nie było, a ten pojawił się na jej miejscu. Nie o to zadaje się pytania, ponieważ odpowiedzi zazwyczaj nie są odpowiedziami, które chciałbyś poznać. Tak czy inaczej, nie byłoby odpowiedzi.
Ten cytat ilustruje, jak łatwo Służebnicy zagubić się w systemie Gilead, ponieważ w książce tożsamość jest jeszcze ściślej kontrolowana niż w serialu. Nigdy nie poznamy prawdziwego imienia Ofglen, a imię Offreda również pozostaje tajemnicą. Wiemy natomiast, że Ofglen istniał przed tym, którego poznaliśmy. . . i będzie następny.
Początkowo Offred nie ufa Ofglen, ale tylko dlatego, że odgrywa rolę, do której została zmuszona. W tym sensie Offred krytykuje Ofglen, ponieważ odzwierciedla ona własne przyzwolenie. Oboje kłaniają się swoim prześladowcom i mają do siebie z tego powodu urazę. „Myślę o niej jak o kobiecie, dla której każdy występ jest wykonywany na pokaz” – myśli Offred. – Myślę, że ona robi takie rzeczy, żeby dobrze wyglądać. Postanawia wykorzystać tę sytuację jak najlepiej. Ale ja też muszę tak wyglądać w jej oczach. Jak mogłoby być inaczej?
Znacznie później w książce Ofglen otwiera się przed Offredem. Wkrótce dowiadujemy się, że jest członkinią ruchu oporu Mayday i osobą, której Offred może się zwierzyć. Ofglen próbuje zwerbować Offred, prosząc ją o znalezienie i udostępnienie informacji na temat komandora Waterforda. Ale Offred stała się bierna i popadła w samozadowolenie z powodu romansu z Nickiem — nie chce narażać na szwank tego, co z nim łączy, a myśl o zaangażowaniu się sprawia, że czuje się wyczerpana. W pewnym sensie życie w Gileadii staje się zwyczajne, tak jak obiecała ciocia Lidia.
Offred zostaje wytrącona z samozadowolenia po Salvagingu, co przypomina o brutalności Gilead. W tej scenie ciocia Lidia oskarża mężczyznę o gwałt i mówi Służebnicom, że karą jest śmierć przez „uczestnictwo”. Ofglen zdradza, że jest członkinią ruchu oporu, rzucając się, by kilka razy kopnąć oskarżonego w głowę, zanim pozostałe Podręczne zdążą się przyłożyć. Oszołomiony tym przejawem przemocy Offred pyta, dlaczego zrobiła to, co zrobiła, a Ofglen wyjaśnia, że mężczyzna nie był gwałcicielem, ale raczej członkiem Mayday. Chciała oszczędzić mu powolnej i męczącej śmierci, pozbawiając go przytomności, zanim inne Służebnice zdołają go rozdzielić.
W następnym rozdziale, zaledwie strony od zakończenia książki, Ofglen zniknął. Offred spotyka się z Ofglen na rutynowe zakupy, a ona znajduje zastępcę. Kiedy Offred pyta nieznajomego, co stało się z Ofglen, nowa Służąca odpowiada: „Jestem Ofglen”. Offred ma o niej takie ostatnie przemyślenia:
„Słowo doskonałe. Oczywiście, że jest nowa, a Ofglen, gdziekolwiek jest, nie jest już Ofglen. Nigdy nie poznałem jej prawdziwego imienia. Tak można się zgubić w morzu nazw. Znalezienie jej teraz nie byłoby łatwe.
Następnie, gdy Offred i nowa Służąca kończą wyprawę na zakupy, mówi Offred, że stara Ofglen zdemaskowała ją podczas akcji ratowniczej, a kiedy usłyszała nadjeżdżającą po nią czarną furgonetkę, wolała się zabić, niż stawić czoła torturom i ujawnić nazwiska swoich rodaków z Mayday.

Serial telewizyjny
W pierwszym sezonie serialu Hulu dowiadujemy się, że prawdziwe imię Ofglen to Emily i wykładała biologię komórkową na pobliskim uniwersytecie, prawdopodobnie na Harvardzie. Wyjawia również, że jest gejem, a jej żona i syn zdołali uciec w bezpieczne miejsce. Większość „zdrajców płci” wysyłana jest do Kolonii, ale Ofglen zostaje oszczędzona, ponieważ ma dwa pracujące jajniki i nadal może rodzić dzieci. Niedługo po tym, jak wyjawia Offred swoją prawdziwą tożsamość, Ofglen zostaje zastąpiona przez inną Służącą, ponieważ została przyłapana na romansie z inną kobietą i postawiona przed sądem. Ofglen zostaje skazana na „odkupienie”, co oznacza, że może żyć, ale zmuszona jest poddać się okaleczeniu narządów płciowych, aby uniemożliwić jej „pragnienie tego, czego nie może mieć”.
W wywiadzie z Reporter z Hollywood , twórca programu telewizyjnego, Bruce Miller, miał to do powiedzenia zmiany, jakie wprowadził w charakterze Ofglena :
„Jest w tej historii i po prostu znika. Ciekawiło mnie, jak to będzie wyglądać w przypadku kobiety. . . kiedy społeczeństwo z dnia na dzień zmieniło się z kwitnącego, nowoczesnego kraju w teokrację i co się stało z . . . system sądownictwa karnego. To dla nas takie dziwne, że coś takiego przydarza się Amerykaninowi lub temu, co uważamy za Amerykanina. Spójrz na wszystkie prawa, jakie mamy. Jednym ze sposobów, aby to rozpoznać, jest pozbycie się ich wszystkich.
Zapytany, dlaczego wybrał Emily na imię Ofglen, odpowiedział, że inspirację zaczerpnęła od Emily Brontë: „Zawsze podobała mi się ognista Emily Brontë”.
Ponieważ drugi sezon serialu już sugeruje, że historia Ofglen potoczy się w jeszcze bardziej nieoczekiwanym (i strasznym) kierunku, jesteśmy podekscytowani – i zdenerwowani – aby zobaczyć, co stanie się z nią dalej.