Adama Rodrigueza

Adam Rodriguez: „Moja chęć odniesienia sukcesu została przekazana mnie, synowi syna imigrantów”

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Adam Rodriguez to aktor, który pojawił się w Magiczny Mike i The CW Janina Dziewica . Tej jesieni będzie można go zobaczyć w telewizji CBS Umysły przestępcze . W przyszłym roku będzie można go zobaczyć w filmowym remake'u Frytki .

Historia imigracji mojej rodziny sięga trzech pokoleń wstecz ze strony mojej mamy i dwóch pokoleń wstecz ze strony taty. Moi pradziadkowie ze strony matki przenieśli się z Puerto Rico do Nowego Jorku w latach dwudziestych XX wieku. Wkrótce potem poznali się, pobrali i rozpoczęli wspólne amerykańskie życie. Życie to było poświęcone wychowaniu pięciu dziewcząt we wschodnim Harlemie, które z kolei miały w sumie 17 wnucząt (jedną z nich była moja matka).

Pod koniec lat 60. rodzina przeniosła się z hiszpańskiego Harlemu do Bronxu, który stał się główną bazą rodziny na następne ponad 40 lat. To tam utworzyło się wiele wspomnień z mojego dzieciństwa i ukształtowała się moja silna miłość do rodziny. Mój prapradziadek zmarł na krótko przed ślubem moich rodziców, więc nigdy go nie spotkałem. Moja prababcia Eufemia nigdy nie nauczyła się mówić po angielsku, a mój hiszpański za jej życia nigdy nie był na tyle dobry, abyśmy mogli dobrze porozumiewać się słowami. Jednak zamiast być barierą, ta nieanglojęzyczna kobieta dała mi wspaniałą lekcję: siłę komunikacji niewerbalnej. To niesamowita rzecz, biorąc pod uwagę, że nigdy nawet nie potrafiła poprawnie wymówić mojego imienia. Do jej śmierci, gdy miałem 16 lat, nazywała mnie „Haro”. Wydaje mi się, że w jej myślach brzmiało to jak Adam. Zabawny!



Powiedzenie „kocham cię” spojrzeniem, uściskiem, talerzem ulubionego jedzenia lub po prostu uśmiechem stało się tak wyraźne, jak tylko mogą być słowa. Dzięki tej relacji zacząłem rozumieć, że komunikacja polega po prostu na przekazywaniu uczuć, a słowa w dowolnym języku to jedynie sposób na ich ukrycie lub zakamuflowanie. Kiedy pozwalasz sobie na kontakt z drugą osobą, bardzo łatwo jest ją zrozumieć, nawet bez słów.

Mój dziadek ze strony ojca przybył do Nowego Jorku z San Juan w Portoryko w latach trzydziestych XX wieku; miał wtedy 12 lat i przeprowadził się wraz z matką. Nigdy nie nauczył się mówić zbyt dobrze po angielsku, ale przez wiele lat był właścicielem dwóch winiarni. Poznał moją babcię ze strony ojca, gdy była klientką jednego z jego sklepów, zalecał się do niej, a następnie poślubił. Moja babcia przybyła do Nowego Jorku z Kuby na początku lat czterdziestych XX wieku i wychowała dwójkę dzieci, pomagając jednocześnie dziadkowi w jego biznesie. Po opuszczeniu hiszpańskiego Harlemu, znanego również jako „El Barrio”, osiedlili się w Bronksie, gdzie wychowali się mój ojciec i ciocia.

Jak większość Amerykanów w pierwszym pokoleniu, zarówno mój ojciec, jak i ciotka mówili po hiszpańsku jako pierwszym języku, a potem po angielsku. Chodzili do szkoły, kochali swój kraj i chcieli się do niego przyczynić, asymilując się i zapewniając sobie wspaniałe życie. Po ukończeniu szkoły średniej mój ojciec wstąpił do wojska, a po czterech latach służby wstąpił do rezerwy armii, gdzie służył przez kolejne 24 lata. W tym czasie uzyskał tytuł licencjata, a następnie dyplom prawnika. Będąc synem rodziców imigrantów, miał chęć odniesienia sukcesu i nigdy nie bał się ciężkiej pracy ani poświęceń. Na szczęście przeszło to na mnie, syna syna imigrantów.

Ludzie, którzy porzucają rutynę życia w innym kraju, aby zamieszkać w Ameryce, często są ludźmi gotowymi do poświęceń i niestrudzonej pracy, aby zbudować coś dla siebie i swoich bliskich. Wyruszają w podróż i pokonują wyzwania, ponieważ wiedzą, że chcą osiągnąć coś większego, niż mogliby osiągnąć gdzie indziej. Wymaga to odwagi, ambicji i wytrwałości, a to właśnie ci ludzie z krajów na całym świecie sprawili, że ten kraj stał się obiecującym latarnią morską i nadal będą go czynić. Jestem dumny, że mogę podzielić się spojrzeniem na rodzinę, z której pochodzę. Nie lekceważę ich ciężkiej pracy, cenię ich poświęcenie dla kraju i rodziny i wiem, że ten kraj nie byłby tym, czym jest, gdyby nie ludzie tacy jak oni.