
Dzięki uprzejmości Championa
Dzięki uprzejmości Championa
Prawie dziesięć lat temu gimnastyczka olimpijska Ali Raisman po raz ostatni zszedł z podium. Wyszła z hukiem, pomagając drużynie USA przywieźć złoto do domu wraz z Gabby Douglas i Simone Biles – wszystkimi prawdziwymi mistrzami na swoich prawach. Ale po latach wyczerpujących treningów w systemie, który ostatecznie nie udało się jej ochronić Raisman szczęśliwie rozpoczyna piąty rok emerytury. Za resztę jest wdzięczna — naprawdę nie! Kiedy jednak jesteś przyzwyczajony do osiągania najlepszych wyników, pozwolenie sobie na zwolnienie tempa może wydawać się największym wyzwaniem.
„Przeczytałam w internecie coś, co brzmiało: «Jeśli nie wybierzesz dnia na odpoczynek, twoje ciało wybierze go za ciebie.» I czuję, że przez wiele dni moje ciało wybierało to za mnie” – Raisman mówi Popsugar. „Po naprawdę długim czasie i dużej terapii oraz wsparciu ze strony otaczających mnie ludzi zdałam sobie sprawę, że nie muszę przekraczać granic możliwości”.
„Zdałem sobie sprawę, że nie muszę przekraczać granic możliwości”.
Ta świadomość oznaczała ogromną zmianę w sposobie myślenia jej mistrzyni. Raisman twierdzi, że u szczytu swoich treningów olimpijskich czasami ćwiczyła po siedem godzin dziennie. Ogłaszając, że w 2020 roku odchodzi na emeryturę, założyła, że jej ciało doceni tę przerwę. Jednak pozwolenie sobie na zwolnienie tempa okazało się trudniejsze, niż się spodziewano – zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym.
„Kiedy skończyłem zawody, byłem tak zmęczony i wypalony, że przez naprawdę długi czas nie ćwiczyłem” – mówi Raisman. Nauka prowadzenia emerytalnego stylu życia oznaczała znalezienie złotego środka pomiędzy dwiema skrajnościami. „Im bardziej się skupiałam, tym trudniej było mi ćwiczyć” – mówi. „W chwili, gdy zacząłem to akceptować, znów mogłem zaangażować się w ćwiczenia”.
These days, Raisman's version of wellness might involve hitting the gym. But it also might mean unplugging with an in-person yoga class. 'I try to have a lot of quiet moments in my day so I can reset and relax,' she says. In that quest for quiet, she makes time for recovery, relishes in simple rituals like drinking tea and using essential oils, and places a greater emphasis on self-care.
Nie dajcie się zwieść: Raisman nadal działa jak mistrz. Jednak odkąd zaczęła na poważnie odpoczywać i regenerować się, jej definicja „mistrzyni” uległa zmianie. „Gdyby 10 lat temu zapytano mnie, co oznacza mistrz, prawdopodobnie odpowiedziałbym, że oznacza zdobycie pierwszego miejsca” – mówi. „Teraz czuję, że bycie mistrzem oznacza bycie tym, kim jesteś i autentycznym sobą. Myślę, że bycie mistrzem oznacza odważność. Częściowo właśnie ta perspektywa czyni ją idealnym dodatkiem do kampanii Champions For Champion, w której biorą udział współcześni mistrzowie ze świata sportu, muzyki i kultury.
Raisman radzi dzisiejszym mistrzyniom, aby skupiły się na regeneracji i wsłuchały się w potrzeby swojego organizmu. „To, co robisz poza siłownią lub poza treningiem, powinno być traktowane tak samo priorytetowo, jak podczas treningu, i żałuję, że nie rozumiałam tego, gdy byłam młodsza” – mówi. Znasz siebie lepiej niż ktokolwiek inny. Jeśli czujesz, że wymagasz od siebie zbyt wiele, to prawda.
Jeśli chodzi o nią samą, Raisman ma jeszcze nadzieję na rozwój w kilku obszarach. Mianowicie chce być dla siebie milsza – budować siebie, zamiast się rujnować. „Zdałam sobie sprawę, że sposób, w jaki do siebie mówię, wpływa na moje zdrowie psychiczne. Ma to również wpływ na samopoczucie mojego ciała” – mówi. „To proces, a ja jestem człowiekiem. Mam wzloty i upadki, ale staram się opierać na ludziach wokół mnie i komunikować się lub prosić o pomoc, jeśli mam ciężki dzień.
Nawet mistrzowie je mają.
Chandler Plante (ona/ona) jest producentem społecznym i autorem artykułów dla magazynu Health