Od bestsellerowej powieści po duży ekran” Na podjeździe ' opowiada żywą hiphopową opowieść, która wydaje się aż nazbyt realna — głównie dlatego, że wywodzi się z rzeczywistości. Film w reżyserii Sanaa Lathan, oparty na bestsellerowej powieści Angie Thomas pod tym samym tytułem, miał swoją premierę 23 września. Nowicjuszka Jamila C. Gray występuje w roli głównej bohaterki filmu, Bri, uczennicy liceum i rapera bojowego, która marzy o podboju świata muzycznego. W filmie dołączą do niej Lathan, Method Man, Lil Yachty, Mike Epps, Da'Vine Joy Randolph, GaTa, Miles Gutierrez-Riley, Titus Makin Jr. i Michael Anthony Cooper Jr.
„Mam też nadzieję, że dzięki temu spojrzą na prawdziwych Brytyjczyków, którzy robią swoje, i okażą im trochę więcej hołdu i szacunku”.
Film, reklamowany jako „list miłosny do hip-hopu”, jest kontynuacją poprzedniej powieści Thomasa zatytułowanej „The Hate U Give” i skupia się na wymyślonej historii Bri, od biedy po jej mały zasmak sławy, a wszystko po to, aby zapewnić jej rodzinie lepsze życie. Chociaż „On the Come Up” została napisana jako opowieść fikcyjna, Thomas twierdzi, że wiele z jej elementów jest przedłużeniem jej młodszej wersji, ale nigdy nie spodziewała się, że powieść stanie się adaptacją filmową.
„Miałam nadzieję, że tak się stanie” – mówi. „Zabawne jest to, że pracowałem nad książką „On the Come Up”, kiedy byłem na planie „The Hate U Give”. Tak naprawdę jedną z pierwszych osób, które przeczytały jakąkolwiek część „On the Come Up”, była Amandla Stenberg. Byliśmy w namiocie produkcyjnym i pozwoliłem jej przeczytać to na telefonie. Więc wtedy nad tym pracowałem i byłem bardzo zmotywowany, aby to ukończyć, ponieważ miałem nadzieję, że też to ożyje. . . . Ale wiesz, nigdy nie wiadomo, jak sprawy się potoczą. Z kręceniem filmów, produkcją i tym wszystkim nigdy nic nie wiadomo. Często wszystko układa się na swoim miejscu we właściwym czasie. I na szczęście dla mnie wszystko ułożyło się we właściwym czasie, z właściwymi ludźmi.
Thomas twierdzi, że „duże znaczenie” ma widok ludzi, którzy nadal interesują się historiami hiphopowymi, zwłaszcza tymi opowiadanymi z perspektywy młodych czarnoskórych dziewcząt. „Kobiety, zwłaszcza czarne, były tak pomijane w hip-hopie i czasami tak lekceważone, a to zbudowaliśmy na naszych plecach” – zauważa. „Jesteśmy ważną częścią tej kultury i zasługujemy na szacunek. Świadomość, że ludzie oglądają ten film i tę młodą kobietę, która odnajduje swoją moc i głos dzięki hip-hopowi, a oni odchodzą z głębszym uznaniem dla tej formy sztuki, jest niesamowitym uczuciem. Mam jednak też nadzieję, że dzięki temu spojrzą na prawdziwych Brytyjczyków, którzy robią swoje, i okażą im trochę więcej hołdu i szacunku.
„On the Come Up” został napisany i zainspirowany przez Thomasa. Przeczytaj dalej, aby dowiedzieć się więcej na ten temat i odkryć, co skłoniło autorkę do przekształcenia fragmentów swojego prawdziwego życia w pouczającą opowieść o dojrzewaniu.

O czym jest „On the Come Up”?
W książce 16-letnia Bri marzy o zostaniu jednym z największych raperów wszechczasów lub przynajmniej zdobyciu sławy na tyle, aby wyprowadzić siebie i swoją rodzinę z trudnej dzielnicy. Jako córka legendy undergroundowego rapu, która zginęła, zanim osiągnęła szczyt swojej kariery, wszyscy oczekują, że Bri będzie nieść pochodnię i w jego imieniu szturmem podbić scenę bitewnego rapu. Kiedy w domu piętrzą się rachunki z powodu jej świeżo bezrobotnej matki, Bri postanawia gonić za swoimi rapowymi marzeniami, aby położyć kres trudom finansowym swojej rodziny. Kiedy jednak tworzy wirusowy hit, który sprowadzi ją na niebezpieczną ścieżkę, musi wybrać albo pozostać wierna temu, kim jest, albo dostosować się do wizerunku „fałszywej gangsterki”, jaki próbuje jej narzucić przemysł muzyczny.
Czy „On the Come Up” jest oparty na prawdziwej historii?
Według Thomasa „do napisania „On the Come Up” zainspirowało ją kilka powodów – jednym z nich był fakt, że jej życie odzwierciedla głównego bohatera. „W wieku 16 lat byłam bardzo podobna do Bri” – opowiada. „Chciałem zostać raperem i pomyślałem, że to sposób na wyciągnięcie mojej rodziny z biedy. Znaleźliśmy się w trudnej sytuacji finansowej i pomyślałem, że to świetny sposób na wyjście z tej sytuacji. Bo kiedy patrzyłem w telewizję i słuchałem radia, ludzie, którzy wyglądali jak ja, robili karierę jako raperzy. Uważałem, że to najlepszy sposób na opowiadanie historii. Więc w wieku 16 lat chciałem zostać raperem. Ale historia Bri była również zainspirowana cenzurą, z jaką spotkałam się przy mojej pierwszej powieści „Nienawiść, którą dajesz”. To jedna z najczęściej zakazanych książek na świecie i nawet teraz podejmuje się jeszcze więcej prób jej zakazu, aby mnie uciszyć.
Prawdziwa cenzura Thomasa odgrywa główną rolę w fabule „On the Come Up”, ponieważ Bri staje także twarzą w twarz z ludźmi, którzy próbują zamknąć jej muzykę za rzekome „podżeganie do przemocy”. „Chciałem napisać tę historię o młodej czarnej dziewczynie, której ludzie próbują ją uciszyć, a ludzie bardziej skupiają się na tym, jak ona mówi, a nie na tym, co mówi” – dodaje Thomas. „Uznałam, że ważne jest, aby to podkreślić i porozmawiać o tym, co to znaczy i co czuje, gdy ludzie nie chcą słuchać tego, co mówisz, ponieważ sprawia to, że czują się niekomfortowo i jaki komunikat do ciebie wysyła. Ale także, co to znaczy odzyskać tę moc i powiedzieć: „Wiesz co? Mam zamiar trwać w mojej prawdzie, niezależnie od tego, co czują ludzie”? Więc dla mnie ta historia wydawała się właściwą rzeczą do opowiedzenia we właściwym czasie.
„On the Come Up” jest teraz transmitowany na platformie Paramount.