
Fotografia 247CM | Chaunté Vaughn
Fotografia 247CM | Chaunté Vaughn
Nie żebym robił ze spania konkurencję czy coś, ale okazuje się, że niektórzy ludzie po prostu z natury są lepsi w łapaniu zzz. I nie, „dobry sen” nie zależy od tego, jak szybko zasypiasz, w jakiej pozycji śpisz ani jak późno zasypiasz – przynajmniej nie według neurologów z UCSF Ying-Hui Fu , doktorat i Ludwik Ptak , lekarz medycyny. Przez lata dr Fu i dr Ptácek badali „elitarne osoby śpiące”, czyli osoby, które potrafią spać krócej niż większość z nas, nie ponosząc przy tym negatywnych skutków braku snu. Ich najnowsze badanie ujawniło pewne obiecujące wskazówki, że elitarni śpią mogą nawet mieć dodatkową ochronę przed chorobami neurodegeneracyjnymi, takimi jak choroba Alzheimera.
Osoby śpiące elitarnie lub „krótko śpiące”, jak się je nazywa, są biologicznie predysponowane do mniejszego zapotrzebowania na sen. Śpią też wydajniej, co pozwala im obudzić się po czterech, pięciu godzinach i czuć się tak samo wypoczętym, jak wielu z nas po siedmiu czy ośmiu godzinach. To fascynujące odkrycie, ale lekarze uważają, że te uśpione elitarne geny to coś więcej niż tylko szczęśliwe zrządzenie losu dla nielicznych wybranych. Geny mogą potencjalnie odkryć nowe sposoby leczenia zaburzeń snu, a także wielu problemów zdrowotnych wynikających z braku głębokiego lub niewystarczającego snu.
Kim jest elitarny śpioch?
Doktor Fu i dr Ptácek definiują „elitarnego śpiącego” jako osobę, która przez całe życie czuje się wypoczęta i pełna energii po czterech do sześciu i pół godzinach snu. Znaczące jest również to, że elitarni śpiochy mogą funkcjonować przy tak małej ilości snu, nie doświadczając niekorzystnych skutków krótko- ani długoterminowych. „To ludzie, którzy robią to przez całe życie i dożywają 80. i 90. roku życia” – mówi dr Fu. Są nadal bardzo zdrowe i pozostają bardzo aktywne. Osoby śpiące na poziomie Elite zazwyczaj nie doświadczają wielu problemów zdrowotnych związanych z chronicznym brakiem snu, takich jak wysokie ciśnienie krwi , choroba serca , I Alzheimera , mówi dr Fu.
Nie tylko ilość snu decyduje o tym, czy jesteś elitarnym śpiochem. Otoczenie, praca lub plan zajęć w szkole, dieta, a nawet osobowość mają znaczenie – mówi dr Ptácek. Na przykład, jeśli zazwyczaj śpisz pięć godzin na dobę, ale w ciągu dnia pijesz kawę lub herbatę, aby nie zasnąć, dr Fu twierdzi, że prawdopodobnie nie jesteś śpiochem elitarnym. To samo dotyczy tych, którzy zmuszają się do pozostania do późna w pracy, nauce lub oglądaniu Netflixa. Odkrycie, czy ktoś jest naprawdę elitarnym śpiochem, wymaga od badaczy „głębokiego kopnięcia” w przeszłość nabytych nawyków psychospołecznych, aby zrozumieć naturalną, biologiczną skłonność danej osoby do snu – dodaje dr Ptácek.
Naukowcy odkryli pięć genów związanych ze skłonnościami do elitarnego snu i uważają, że jest ich więcej. Doktor Fu szacuje, że „jedna na kilka tysięcy” osób ma skłonności do elitarnego snu. „Nie jest to zjawisko zbyt częste” – mówi, ale „nie jest też niezwykle rzadkie”.
Jakie są korzyści z bycia elitarnym śpiochem?
Możliwość spania krócej niż większość ludzi bez uczucia oszołomienia lub rozdrażnienia następnego dnia jest zdecydowanie zaletą. Jednak dr Fu i dr Ptácek zauważyli również korelację między osobami z genami elitarnego snu a brakiem problemów zdrowotnych związanych ze snem. Lekarze zaczęli się zastanawiać, czy elitarni śpią również cieszą się „bardziej efektywnym” snem niż reszta populacji. Sen, wyjaśnia dr Fu, funkcjonuje na wiele sposobów w celu utrzymania dobrego zdrowia. To czas, aby organizm „usunął toksyny i produkty przemiany materii, naprawił szkody i wygenerował energię” – mówi. Dla wielu osób proces ten wymaga siedmiu lub ośmiu godzin, ale elitarni śpiochy potrzebują znacznie mniej. „Bez względu na to, jaką funkcję musi pełnić nasz organizm, może ona wykonywać ją lepiej i szybciej” – mówi dr Fu.
Co więcej, ostatnie badanie koncentruje się na tym, czy mutacje genetyczne predysponujące ludzi do krótszego snu mogą również zapewniać ochronę przed chorobami, takimi jak choroba Alzheimera. Badanie przeprowadzono na myszach, co umożliwiło badaczom wyhodowanie myszy z genem elitarnego snu i genami predysponującymi je do choroby Alzheimera. Odkryli, że myszy z genami elitarnego snu wykazywały silniejszą „odporność” na chorobę Alzheimera niż grupa kontrolna, co skutkowało „znacznym opóźnieniem” wystąpienia choroby. Doktor Fu porównał to do choroby Alzheimera w wieku 60 lat i 90 lat. Jeśli chodzi o jakość życia, te dodatkowe lata w zdrowiu robią „ogromną różnicę” – mówi.
Dr Ptácek uważa, że to badanie może pomóc ekspertom w opracowaniu nowych sposobów zapobiegania chorobom neurodegeneracyjnym. „Jeśli uda nam się poprawić efektywność i jakość snu, nie będziemy próbować naprawiać mózgu po śmierci wielu neuronów, ale raczej starać się zachować jego funkcję na dłużej i opóźniać początek” – wyjaśnia.
Czego możemy się nauczyć od elitarnych śpiochów?
„Dopiero gdy zrozumiemy, czym jest sen na bardziej biologicznym poziomie, będziemy mogli naprawdę zacząć inteligentnie myśleć o tym, jak możemy go poprawić dzięki lepszym terapiom” – mówi dr Ptácek.
W przyszłości być może pojawi się leczenie, być może lekarstwo, które wykorzysta naszą wiedzę o elitarnych osobach śpiących, aby pomóc nam „zapaść w głębszy, wydajniejszy i spokojniejszy sen” – mówi dr Ptácek. W idealnym przypadku terapie te nie powodowałyby problemów charakterystycznych dla niektórych tabletek nasennych, takich jak uczucie senności, a w poważniejszych przypadkach utrata pamięci , uzależnienie i przedawkowanie.
Tymczasem dr Ptácek twierdzi, że dla tych z nas, którzy nie należą do elitarnych śpiochów, jest już wiele rzeczy, które można zrobić, aby zapewnić sobie lepszy sen: ćwiczenia, zdrowa żywność, redukcja stresu (szczególnie przed snem), szukanie terapii w przypadku problemów ze zdrowiem psychicznym lub od czasu do czasu używanie środków nasennych.
Prawda jest taka, że sen ma kluczowe znaczenie dla zdrowia, niezależnie od tego, w którym miejscu spektrum snu się znajdujesz. Dlatego pamiętaj, aby wsłuchać się w potrzeby swojego organizmu, niezależnie od tego, czy jesteś typem osoby, która potrafi wstać z łóżka po pięciu godzinach, czy też potrzebujesz solidnej ósemki, aby dobrze rozpocząć dzień. „Każdy z nas jest inny” – mówi dr Ptácek. „Musimy wsłuchiwać się w naszą indywidualną biologię, aby zachować z nią harmonię najlepiej, jak potrafimy”.