Włosy

Zakładanie, że czarne kobiety noszą sploty w celu asymilacji, jest nie tylko nieczułe – jest niedokładne

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Jako osoba, która ma naturalną fryzurę od dwóch lat, uwielbiam swoje loki, ale dotarcie do tego punktu zajęło mi dużo czasu. Dorastając, aż do około 17 roku życia, byłam zdecydowana mieć proste włosy. Winię za to głównie media, ponieważ w telewizji i magazynach – niezależnie od rasy – pokazywano jedynie proste włosy. Tyra Banks i Halle Berry były wówczas moimi wzorami do naśladowania i nawet im czasami pokazywano gładkie włosy. Zaczęłam idealizować ten styl i kojarzyłam go z byciem pięknym.

To fit into this beauty ideal, I resorted to relaxers . These chemically induced treatments would take anywhere from 30 minutes to two hours to take my hair from curly or wavy to straight. I loved being able to toss it, throw it up in a ponytail for gym class, and run my fingers through it when talking to a cute boy. For a while, relaxers were my favorite thing — they gave me straight hair for at least six to eight weeks.

W pewnym momencie, około 16 roku życia, zdecydowałem, że chcę czegoś trwalszego i trwalszego niż środki relaksacyjne. Właśnie wtedy dowiedziałem się o Japońskie prostowanie włosów lub termomodernizację. Ten rodzaj prostowania zapewniał lśniące, gładkie włosy przez sześć miesięcy. Proces jest dość intensywny. Stosowany jest roztwór, który pod wpływem ciepła rozrywa wiązania włosów, przez co tracą one kształt i stają się proste jak szpilka. Chociaż wiele kobiet jest lojalnych wobec tej kuracji, moje doświadczenie spowodowało, że w ciągu tygodnia moje 10-calowe włosy stały się 1,5-calowe.



Następstwa były traumatyczne. Poczułam się mała, brzydka, niepewna i odizolowana. Jako 16-latka wygląd był dla mnie sprawą najwyższej wagi i nie mogłam znieść myśli, że następnego dnia przyjdę do szkoły, narażając się na ryzyko oceny i dyskryminacji. Aby złagodzić moje niepokoje, moja czarna fryzjerka zaproponował splot (było to po tym, jak skarcił mnie za zaufanie przypadkowemu stylistowi i salonowi). Wyjaśniła, że ​​moje prawdziwe włosy zostaną splecione pod splotem, co pozwoli włosom prawidłowo odrosnąć i uniknąć potencjalnych manipulacji. Moja fryzjerka zrobiła mi kręcony splot, bardzo podobny do moich prawdziwych loków, i się zakochałam.

Sploty zapewniały idealne połączenie wygody i wszechstronności, ale wraz z nowo odkrytą swobodą i radością przyszedł osąd.

Mogłam prostować, kręcić lub zaplatać włosy. Mogłam się obudzić i uniknąć porannej rutyny trwającej od 30 minut do godziny, której wymagały moje włosy. Mogłabym spędzać weekendy czytając lub spotykając się z przyjaciółmi, zamiast poświęcać na czterogodzinny dzień prania. Sploty zapewniały idealne połączenie wygody i wszechstronności, ale wraz z nowo odkrytą swobodą i radością przyszedł osąd. Niekoniecznie przez moje rówieśniczki, ale przez kolorowe kobiety z mojej okolicy, które gapiły się na mnie i kręciły głowami.

Wtedy nie wiedziałem, dlaczego byli na mnie źli. W mojej głowie wyglądałam niesamowicie i żyłam swoim to, co najlepsze życie. Dopiero 10 lat później zrozumiałam te spojrzenia. W Ameryce noszenie splotów wiąże się ze zmęczeniem. Niektórzy uważają, że czarne kobiety noszą sploty, aby wyglądać bardziej „biało”. Inni uważają, że jest to forma nienawiści do samego siebie i tłumienia dziedzictwa Czarnych i Afryki. Mam problem z obydwoma uczuciami.

Jeśli uważasz, że czarne kobiety noszą sploty, aby wyglądać na bardziej białe, niekoniecznie się mylisz. Ale to nie dlatego, że oni chcieć być białym; dzieje się tak dlatego, że historia i doświadczenie nauczyły nas, że posiadanie eurocentrycznej estetyki może zadecydować o znalezieniu pracy lub jej braku albo o tym, czy będziemy traktowani poważnie czy nie. Czarni mężczyźni i kobiety są odesłany do domu lub wyrzucony z pracy za codzienne noszenie swoich naturalnych, „niesfornych” włosów. Niedostosowanie się do tych eurocentrycznych standardów piękna może mieć szkodliwy wpływ na naszą mobilność w górę. Dostosowujemy się więc nie dlatego, że wstydzimy się naszych włosów i pochodzenia, ale dlatego, że system nie został stworzony po to, aby nas uwzględniać. Pojawienie się bieli może być postrzegane jako sposób na wejście do środka.

247continiousmusic

Istnieją jednak inne powody, dla których warto nosić splot. Moja przyjaciółka lubi testować ryzykowne fryzury na swoich splotach, zanim założy prawdziwe włosy. Kiedy chciała zrobić warstwowy bob najpierw otrzymała 14-calowy splot i stopniowo obcinała cale, aż poczuła się komfortowo z tym, jak go ma. Splot pozwolił jej pobawić się tym pomysłem bez faktycznego zaangażowania. Była to dla niej szansa, aby zaryzykować i nie ponosić konsekwencji, jeśli jej się to nie spodoba, ponieważ splot można było łatwo usunąć. Mówiąc najprościej: sploty dają kobietom wybór.

Sploty to także duża wygoda. Znacząco skracają czas poświęcany na poranne doskonalenie włosów. Pozwalają nam, czarnym kobietom, chodzić z pracy, na siłownię, na wieczorne wyjście, bez konieczności martwienia się o nasze włosy lub poświęcania czasu w harmonogramie na naprawę włosów. Są idealną opcją na wstawanie i wychodzenie. Pomagają nam także w zapuszczaniu włosów. Kiedy otrzymasz splot, twoje naturalne włosy są splecione pod spodem, izolując je od czesania, ciągnięcia lub szarpania, których zwykle doświadczają na co dzień. Tkając włosy, Twoje naturalne włosy zyskują przestrzeń do regeneracji przed chemikaliami i zużyciem.

Trudno byłoby mi nie wspomnieć o podwójnych standardach istniejących w debacie na temat splotu. Czarne kobiety nie są jedyną grupą noszącą sploty, a mimo to ciągle jesteśmy z tego powodu zawstydzani. Nikt nigdy nie kwestionowałby białej dziewczyny w splocie ani nie zakładał, że zawstydzenie jej bielą doprowadziło ją do splotu. Dlaczego więc czarnym kobietom nie darzy się takiego samego szacunku?

Sploty nie są odrzuceniem naszych naturalnych włosów ani kultury. Zamiast tego są formą udoskonalenia, podobnie jak paznokcie akrylowe czy makijaż – dodają naszej urody, a nie ją tworzą. Czarna kobieta ubrana w splot nie ma bezpośredniego związku z nienawiścią do siebie, a zakładanie, że jest to całkowicie niewrażliwe i opresyjne. Włosy to wybór, do którego każdy ma prawo dokonać i powinniśmy móc to zrobić bez osądzania i sprzeciwu. Bardzo chciałabym współistnieć w świecie, w którym czarnym kobietom nie mówi się już, co powinniśmy, a czego nie powinniśmy robić z naszymi włosami. Świat, w którym czerń nie jest kwestionowana przez to, jaką fryzurę nosimy.