Muzyka

Skomplikowana rzeczywistość bycia fanem czarnej Taylor Swift

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
DENVER, COLORADO - JULY 14: Taylor Swift performs during night one of The Eras Tour in Empower Field at Mile High in Denver, Colo., on Friday, July 14, 2023. Thousands of fans crowded the stadium to enjoy the sold-out concert. (Photo by Grace Smith/MediaN

Denver Post za pośrednictwem Getty Images | Grupa MediaNews / Grace Smith

Denver Post za pośrednictwem Getty Images | Grupa MediaNews / Grace Smith

Kiedy miałam 12 lat, byłam beznadziejnie zakochana w tym chłopcu. . . nazwijmy go Chase. Chase był definicją marzenia nastolatka w połowie lat osiemdziesiątych: jego postawa była pełna złości, jego włosy były rozwiane i jestem prawie pewna, że ​​nosił obcisłe dżinsy we wszystkich kolorach. Moja miłość do Chase'a była nieodwzajemniona - ledwo mnie zauważył (ale zrobił zwróć uwagę na moją przyjaciółkę Madison). Każdego wieczoru próbowałam zapisać w pamiętniku swoje uczucia do Chase’a, ale brakowało mi słów. Jak mogłam wyrazić, co dla mnie znaczył i jakie uczucia wywołało we mnie jego zainteresowanie Madison?



Dopiero pewnego ranka, kiedy mama zabierała mnie do szkoły, w radiu zabrzmiała piosenka: przełomowy klasyk z 2007 roku „Teardrops on My Guitar”, napisany i wykonany przez Taylor Swift. Byłem zszokowany — country-popowy utwór wymownie opisał moje samopoczucie (piosenkę zainspirowała nawet nieodwzajemniona nastoletnia miłość piosenkarza). Miałem wrażenie, że młodzieńczy, mocny wokal Swift i jej rozdzierające serce teksty były stworzone specjalnie dla mnie. Miałem już wcześniej kontakt z artystami, ale nie w taki sposób. Nie mogłem przestać słuchać i mówić o „Teardrops on My Guitar”. I tak po prostu. . . Byłem Swiftie.

Lata mijały, a ja pozostałem głośnym i dumnym fanem piosenkarza. Kupiłem każdy singiel na iTunes. Miałem każdy plakat. Znałam każdy tekst i zabawny fakt na temat mieszkanki Pensylwanii (czy wiesz, że w wieku 14 lat napisała książkę zatytułowaną „A Girl Named Girl”?). Koniec XXI wieku był początkiem manii Swiftiego, więc byłem w dobrym towarzystwie. Tweenty z całego świata miały obsesję na punkcie jej muzyki inspirowanej rozstaniem.

Potem, w 2009 roku, miał miejsce incydent z rozdaniem nagród MTV Video Music Awards. Kiedy Kanye West wtargnął na scenę i oświadczył, że piosenkarka nie zasługuje na nagrodę dla najlepszego teledysku artystki, publiczny odbiór Swift uległ zmianie. Moi koledzy ze Swifities byli oburzeni, że raper przerwał, podczas gdy społeczność Czarnych uznała Westa za bohatera. Te przeciwne reakcje postawiły mnie, czarnego fana Swifta, w skomplikowanej sytuacji.

Po tych wszystkich latach nadal czułem się skonfliktowany z powodu mojej czerni i szybkości.

Pamiętam, że potem milczałem na temat mojej miłości do Swifta, zwłaszcza gdy przebywałem w towarzystwie Czarnych. Poczułam, że muszę wybrać stronę – wiedziałam, że stoję po stronie Swifta i że będzie to coś, co będę musiała ukryć. Kiedyś dałem znać, że byłem w Team Taylor, kiedy spotykałem się z kilkoma kuzynami, i rozdarli mi nowego. – Wiesz, że to nie jest dla Czarnych, prawda? zapytał jeden z moich kuzynów. Byłam zdezorientowana i zirytowana, ale nic im nie odpowiedziałam.

Z biegiem lat Swift stał się coraz bardziej kontrowersyjną postacią wśród Czarnych. Wielokrotnie oskarżano ją o brak wrażliwości rasowej, zwłaszcza w 2015 r uwolnienie teledysku do „Wildest Dreams”, który został nakręcony w Afryce. Piosenkarka również zamilkła na trochę za długo po tym, jak biały neonazista uznał ją za „ Ideał aryjski ' w 2016 roku. I choć miały miejsce te godne uwagi zdarzenia, Swift ewoluowała jako artystka. Zaczęła porzucać brzmienie country-pop, w którym się zakochałem, na rzecz muzyki bardziej eksperymentalnej. Jej grono fanów także ewoluowało – białe kobiety stały się twarzami Swifties. Pod koniec 2010 roku poczułem się odizolowany od piosenkarki i przestałem słuchać jej muzyki.

Aż do dwóch tygodni temu. Na mojej stronie głównej YouTube pojawił się utwór „Teardrops on My Guitar” i zdecydowałem się odtworzyć go po raz pierwszy od prawie dziesięciu lat. byłem żywy i natychmiast znów ten zakochany nastolatek. Postanowiłem nawet, że sprawdzę jej nową muzykę . Jednak w połowie piosenki mój chłopak, który jest czarny, wszedł do drzwi, a ja zatrzasnęłam laptopa. Nie chciałam, żeby zauważył, czego słucham. Ponieważ po tych wszystkich latach nadal czułem się skonfliktowany z powodu mojej czerni i szybkości.

Chcę jednak otrząsnąć się z tego wstydu i wrócić do radości, jaką dawała mi kiedyś muzyka Swifta. Pomyślałem, że odpowiedź leży w innych Czarnych Swiftach, więc wysłałem telefon za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wielu innych fanów było na tyle hojnych, aby opowiedzieć o tym, jak poradzili sobie ze swoją miłością do Swifta i ich Blackness.

Większość podzielała to, że podobnie jak ja musieli zmagać się z byciem Czarnym Swiftie. Weźmy na przykład Lily Wilkinson, która powiedziała, że ​​jej kuzynka była „naprawdę zdenerwowana”, gdy w 2019 r. zrobiła sobie tatuaż inspirowany twórczością piosenkarki. Wilkinson powiedziała, że ​​jej kuzynka jako powód swojej pogardy podała „uwewnętrznioną mizoginię, a także ślepą lojalność wobec czarnoskórych mężczyzn dlatego, że są czarni”. Jednak teraz, gdy zobaczyła „wspomagającą gospodarkę siłę” trasy Swift Eras Tour, jej kuzynka bardziej popiera status Wilkinsona Swiftie.

„Jeśli można przyjąć TikTok, BIPOC Swifties jest więcej niż kiedykolwiek” – wyjaśnił Wilkinson. „Więcej osób wykonało pracę polegającą na wyeliminowaniu swoich wewnętrznych uprzedzeń rasowych i płciowych, a także więcej osób, które uznają, że nie trzeba porównywać Taylora do Beyoncé, aby zrozumieć, że obie mają niewiarygodne talenty i że mamy szczęście być świadkami ich sukcesów”.

Tymczasem Exquisite Williams porównał bycie Czarnym Swiftie do uczęszczania do instytucji, w której przeważają biali.

„To może być bolesne doświadczenie samotności” – powiedziała. „Taki, który wymaga znalezienia i zbudowania własnej społeczności innych Czarnych Jerzyków”.

Williams dodała, że ​​ciągle pyta ją, czy Swift jest dla czarnych słuchaczy.

„Gdybyś wiedział, ile razy słyszałem: „Taylor Swift ma czarnych fanów?” albo „Nigdy nie widziałam czarnego jerzyka” – oszalejesz – powiedziała. „Nie pomaga to, że białe głosy są tak dominujące. Nie wspominając o kolorowych Swiftach innych niż Czarni, którzy potrafią być równie rasistowscy i agresywni.

Williams powiedziała, że ​​otrzymywała nawet rasistowskie groźby w związku z jej statusem Swiftie: „Otrzymywałam pętle na moich DM za to, że ośmieliłam się kwestionować lub krytykować coś, co robi Taylor”.

Nic, łącznie z byciem fanem Swifta, nie może zagrozić mojej czerni.

Nieustanna wrogość i zadawanie pytań są, delikatnie mówiąc, obciążające emocjonalnie. Aby sobie z tym poradzić, Williams powiedziała, że ​​próbuje lekceważyć rzeczywistość bycia Czarnym Swiftie. „Nauczyłam się znajdować w tym humor, ale nadal mnie to porusza” – powiedziała mi. „Wszystkie Swifty niemal z natury bronią swojej miłości do Taylora. . . i jest to jeszcze bardziej widoczne w Black Swifties, ponieważ musimy bronić się pod każdym kątem.

Podobnie jak Williams, Ajhée Nolen podzieliła się tym, że z jej doświadczenia wynika, że ​​większość nienawiści, jaką otrzymuje za bycie Czarnym Swiftie, ma miejsce w Internecie.

„Poprawiasz kogoś na podstawie jego założenia lub po prostu się z nim nie zgadzasz, automatycznie zakłada, że ​​jesteś biały lub że nie jesteś„ naprawdę ”czarną osobą” – wyjaśniła. „Jesteś wybielony, czy jakkolwiek chcą tego dnia użyć określenia”.

Komentarze moich kolegów, Czarnych Jerzyków, są pod wieloma względami wyzwalające. Przez lata czułem się osamotniony w mojej miłości do Swifta i mojej czerni. Jednak świadomość, że moje doświadczenia są wspólne, zainspirowała mnie do ponownego poznania tej piosenkarki. Znam dobrze jej wcześniejszą twórczość i nie mogę się doczekać, aż dodam jej hity z 2010 roku (oczywiście ich wersje) do moich playlist, ale z większą ciekawością sprawdzę jej nowsze dzieła. Być może utwór „Midnights” z 2022 r. przemówi do mnie tak, jak „Teardrops on My Guitar”.

„Myślę, że dla każdego, kto pasjonuje się czymkolwiek lub kimkolwiek, ważna jest świadomość, że nie dla każdego będzie to miało sens” – powiedział mi Czarny Swiftie Alexander Hinnant. „To, co kochasz, zawsze będzie mogło kogoś zmartwić i nikt nie jest nieważny ze względu na to, co o tym myśli”.

Hinnant ma rację. Mam na tyle pewność swojej tożsamości rasowej, że wiem, że nic, łącznie z byciem fanem Swifta, nie może zagrozić mojej czerni. Nadal mogę połączyć się z beznadziejnie romantyczną nastolatką, która uwielbiała sposób, w jaki Swift wyrażała cuda i nieszczęścia miłości, a jednocześnie nadal była potężną czarną kobietą, jaką jestem dzisiaj. Ta dziewczyna jest częścią mnie, którą cenię dzięki Swiftowi.