
Droga Żono,
Znałem twojego męża zanim ty to zrobiłaś. Mieliśmy pewną sprawę kilka lat temu. I przez to mam na myśli wzajemne przyciąganie, które zdawało się do nas podkradać nie wiadomo skąd, po latach wzajemnej znajomości. Jeden przystanek później i sytuacja między nami była zupełnie inna.
Nigdy nie mieliśmy okazji poznać tej atrakcji. Sprawy bardzo się skomplikowały: poznał cię i zaręczył się, a ja ruszyłam dalej w swoim życiu, poślubiając moją ukochaną ze szkoły średniej, a następnie rozwodząc się z nią. Twój mąż przyszedł mi na ratunek w tym momencie mojego życia, po latach milczenia z naszej strony. Zapomniałem kim jestem i do czego jestem zdolny. Wpadł do mnie w swojej pelerynie Supermana i przypomniał mi. W końcu nadarzyła się dla nas szansa na zbadanie i rozwinięcie tej relacji. I zrobiliśmy to.
Noc, w której wiedziałem, że to koniec, miała miejsce po randce przy kolacji. Całowaliśmy się z tyłu jego samochodu, odwróciłem się do niego i powiedziałem: „Zróbmy to naprawdę”. Ty i ja. Zobaczmy, co się stanie.
On odpowiedział: „Mam żonę”.
Widzisz, żono, on kochał cię w tamtym momencie na tyle, że postawił cię na pierwszym miejscu. I bez twojej wiedzy przygotuj swój związek na odmłodzenie. Być może nie zdajesz sobie z tego sprawy (i wierz mi, nie chcę żadnego uznania), ale nasz romans był najlepszą rzeczą, jaka mogła przytrafić się Twojemu małżeństwu, przynajmniej z mojego punktu widzenia.
Kiedy znów zaczęliśmy się widywać – co było całkowicie platoniczne i oparte na naszej dawnej przyjaźni – przypomniałam sobie, jak mówił mi, jak czuł się uwięziony i nie miał poczucia, że podjął właściwą decyzję, wychodząc za ciebie. Pod koniec naszej współpracy tak bardzo bał się cię stracić, że zostawił na stole wszystkie potencjalne uczucia, całą energię seksualną oraz wszystkie niedoszłe i potencjalne osoby w związku ze mną. Odszedł od wszystkiego, co mógł mieć w życiu ze mną, ponieważ już kochał swoje życie z tobą.
Nasz romans wzmocnił jego miłość do ciebie.
Niektóre związki nie są w stanie wytrzymać niewierności – czasami osoba zdradzająca nie może już żyć ze swoją drugą połówką, gdy zobaczy, co jeszcze się dzieje, a czasami osoba zdradzana nie jest w stanie odbudować się emocjonalnie – ale niektóre relacje wychodzą o wiele silniejsze. Twoje tak.
Choć jestem pewien, że nigdy nie wiedziałeś, jak rozległy jest nasz związek (na pewno coś wiesz – jesteś kobietą, a kobiety mają intuicję), to wiem, że jesteś jednym ze szczęśliwców. Nasz romans wzmocnił jego miłość do ciebie. Docenia cię bardziej niż wcześniej i to jest fakt. Widziałem, jak to się stało. Chce się z tobą dobrze bawić, chce podróżować z tobą i chce być przy radościach, jakie przynosi ci mieszana rodzina.
Kiedy twój mąż wczołga się do łóżka i będzie chciał cię potrzymać, pozwól mu. Walczył o ciebie mocniej, niż myślisz. Kiedy całuje cię na „cześć”, kiedy wracasz do domu z pracy, odwzajemnij pocałunek i szczerze to powiedz, bo być może nie dostałbyś tych pocałunków, gdyby podjął inną decyzję. Kiedy powie Ci, że wyglądasz świetnie, uwierz mu i nie zapomnij odwzajemnić komplementów. Zasługuje na to, żeby usłyszeć, że w twoich oczach nadal uważasz go za seksownego. Kiedy z tobą walczy i jest tak uparty, że masz ochotę krzyczeć (na pewno pamiętam, jaki był uparty i doprowadzało mnie to do szaleństwa!), pamiętaj, że porzucił życie polegające na kochaniu się ze mną, aby walczyć z tobą.
Gdybym mógł Ci coś powiedzieć, powiedziałbym Ci, żebyś budziła się każdego dnia i czuła się szczęśliwa, że go ma. Wkrótce po tym, jak przestaliśmy się widywać, wiedziałam, że on i ja nie przetrwalibyśmy na dłuższą metę. Nie kochaliśmy się. Ale on cię kocha. I mam nadzieję, że go kochasz.
Powiem Ci też, że też nie jestem dumna z tego, co zrobiłam. Niestety, zanim ruszyłem dalej, poczułem potrzebę upewnienia się, że to nie jest moja ścieżka. Poczułam się uprawniona, bo pierwsza go poznałam, pierwsza coś do niego poczułam, pierwsza powinnam go pokochać. Cóż, powinienem być lepszym człowiekiem. Ale wierzę, że dostałem swoją karmę, ponieważ „mam żonę” – prawie te same słowa – wróciło do mnie później w innym związku z mężczyzną, o którym myślałam, że będzie moim na zawsze. Wiem, że zasłużyłem na to, co ci zrobiłem.
Więc kiedy dziś wieczorem wczołgasz się do łóżka, przytul go. Ponieważ zrezygnował z bycia trzymanym przez kogoś innego, aby być dokładnie tam, gdzie jest.
Nota wydawcy: Ten tekst został napisany przez współpracownika 247CM i niekoniecznie odzwierciedla poglądy 247CM Inc. Chcesz dołączyć do naszej sieci współpracowników 247CM Voices z całego świata? Kliknij tutaj.