Netflixa

Oto dlaczego Rebecca z Netflixa bardziej cię stresuje niż przestraszy

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Można coś powiedzieć o niesamowitym uczuciu, jakie odczuwasz po usłyszeniu początkowych wersów Rebeka „Zeszłej nocy śniło mi się, że znowu pojechałem do Manderley”. W istocie adaptacja powieści Daphne du Maurier pod tym samym tytułem, której premiera odbyła się 21 października, w serwisie Netflix, jest ekscytującą tajemnicą, która tylko czeka na odkrycie. Podczas gdy zwiastun wciąga cię w romans bezimiennej bohaterki Lily James i czarującego Maxima de Wintera Armiego Hammera, wkrótce poczujesz zły strach, gdy przedstawiasz panią Danvers Kristin Scott Thomas. Ponieważ obecność pierwszej pani de Winter w murach Manderley wciąż jest odczuwalna, pozostaje pytanie, jak przerażające jest to, że Rebeka ?



Jeśli mieliście nadzieję, że duch tytułowej Rebeki przestraszy Was do nieprzytomności, to mocno się rozczarujecie. Chociaż technicznie możesz to rozważyć Rebeka to opowieść o duchach, duchy nie są nadprzyrodzone — są po prostu wytworem kruchej wyobraźni naszej bezimiennej bohaterki, podsycanej złośliwymi drwinami mściwej pani Danvers. To nie znaczy Rebeka nie trzyma w napięciu ani nie jest przerażający — ma jedno i drugie.

Z pewnością nie możesz się doczekać, aby zobaczyć, czy pani Danvers uda się złamać psychikę drugiej pani de Winter. Tajemnica prawdziwego związku Rebeki i Maxima również będzie Cię trzymać w napięciu. Jeśli chodzi o coś przerażającego, pani Danvers z nawiązką spełnia ten limit swoją obsesją na punkcie zmarłej Rebeki; poza tym opis zwłok Rebeki, który Maxim składa przed sądem (oraz widok, który możemy zobaczyć wcześniej) jest szczególnie żywy. Jeśli w celu obejrzenia filmu będziesz musiał zostawić włączone światła, nie będziemy cię winić.