Hip-hop

Jak Mimi Valdés, była redaktor naczelna „Vibe”, udokumentowała rozkwit hip-hopu

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Dzięki uprzejmości Mimi Valdes

Ilustracja na zdjęciu: Aly Lim

Dzięki uprzejmości Mimi Valdes



Ilustracja na zdjęciu: Aly Lim

Był rok 1992. Hiphop nie był jeszcze branżą wartą wiele miliardów dolarów, ale nadal był uważany za wschodzący ruch kulturalny wywodzący się z najbardziej pozbawionej praw wyborczych dzielnicy Nowego Jorku: Bronxu. Jednak rozprzestrzenił się na wschodnie i zachodnie wybrzeża oraz do określonych obszarów Stanów Zjednoczonych, przemawiając bezpośrednio do społeczności czarnoskórych i brązowych, zarówno jako sposób na rozwiązanie problemów społeczno-ekonomicznych, jak i formę rozrywki zapewnianej przez raperów, DJ-ów, tancerzy i artystów wizualnych.

Podczas gdy magazyny głównego nurtu, takie jak Billboard i Rolling Stone, nie spieszyły się z promowaniem zespołów hiphopowych, publikacje takie jak Right On!, Word Up! , i Hip-Hop Connection skupiali się na nich , wypełniając rosnącą pustkę w mediach drukowanych. Skoncentrowane na rapie Source wkroczyło później na rynek mediów w 1991 roku. Ale był jeden magazyn, który został przedwcześnie niedoceniony, a mimo to utorował drogę kulturze hiphopowej do zajęcia ważnego miejsca w kioskach.

Firma Vibe, założona przez potentata muzycznego Quincy'ego Jonesa wraz z Time Warner, opublikowała we wrześniu 1992 roku numer testowy, który nie tylko wywarł wrażenie na świecie magazynów muzycznych, ale także zachwycił prawdziwych fanów hip-hopu — w tym m.in. Mimi Valdes .

Valdés, wówczas studentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Nowojorskim, dostała w swoje ręce przedpremierowe wydanie Treach of Naughty By Nature. Podziwiając przemyślany projekt, oszałamiające zdjęcia i szczegółowe artykuły, mieszkanka Nowego Jorku w końcu znalazła sposób na połączenie swojej miłości do magazynów i hip-hopu. Wykorzystała swoje kontakty, wybierając znajomą osobę, która „znała kogoś, kto znał kogoś”, kto pracował w Vibe. Kiedy w 1993 r. magazyn dostał zielone światło na wydawanie regularnych numerów, Valdés przeprowadził rozmowę kwalifikacyjną na jedno z trzech stanowisk asystentów redakcji i dostał jedno z pożądanych miejsc na topach.

„To było piękne przeżycie” – mówi 247CM amerykański gawędziarz z Portoryko i Kuby. „Jestem bardzo wdzięczny, ponieważ całkowicie zapoczątkowało to moją drogę do opowiadania tych historii i zyskałem możliwość upewnienia się, że tym artystom poświęcono należytą dziennikarską uwagę i, miejmy nadzieję, przyciągnę szerszą publiczność do muzyki i kultury”.

Wspominając te wczesne lata, Valdés przyznaje, że wiązało się to z ogromną odpowiedzialnością. Należała do wpływowej grupy czarnoskórych liderów myśli – w tym Joan Morgan, Grega Tate’a, Nelsona George’a, Danyela Smitha i Kevina Powella – przygotowanych do zaprezentowania bogactwa kultury hiphopowej za pośrednictwem swoich piór. Pracując z trzy do czterech miesięcy wcześniej, pracownicy Vibe trzymali rękę na pulsie czarnej popkultury, prognozując najgorętszych artystów i albumy oraz dostarczając ostrych krytyków i raportów śledczych.

„Musieliśmy naprawdę przemyśleć, kto według nas będzie przywódcą kultury, kto będzie długowieczny lub kto będzie zajmował się ważnymi sprawami — choćby na razie” – wyjaśnia Valdés. „Masz nadzieję, że wybierzesz właściwych ludzi, którzy będą długowieczni, ale przynajmniej chcesz mieć pewność, że wybierasz ludzi, którzy mają obecnie wpływ na kulturę i wnoszą jakiś wkład, który Twoim zdaniem jest istotny”.

W latach 90. Nowy Jork miał energię elektryczną, częściowo dzięki hip-hopowi i R

Tak, Valdés spełniał swoje marzenie. W centrali Vibe znana jako „hiphopowa dziewczyna”. Jej zdolność do zapamiętywania nawet najbardziej niejasnych faktów na temat artysty, na przykład roku wydania płyty, kto wyprodukował tę płytę i kto wyreżyserował teledysk, wynikała z tego, że była przede wszystkim fanką.

W szkole średniej wracała do domu, siadała przed telewizorem i włączała pionierski program hiphopowy „Video Music Box” z Ralphem McDanielsem. Valdés został później producentem wykonawczym filmu dokumentalnego Showtime „You're Watching Video Music Box”, który pozwala widzom wejrzeć od środka na najdłużej emitowany program teledysków na świecie. Nie znając dokładnej drogi do dziennikarstwa muzycznego, jej okres dojrzewania dostarczyłby także innych subtelnych wskazówek. Na przykład kiedy kultowa grupa hiphopowa Salt-N-Pepa wydała „A Salt With a Deadly Pepa” w 1988 roku, ówczesny nastolatek zauważył fragment artykułu Spin napisanego przez Harry'ego Allena (często współpracującego z Vibe).

„Pomyślałem: czekaj, mógłbyś napisać o hip-hopie? Nie było dla mnie jasne, czy można robić takie rzeczy” – mówi Valdés, którego inspirują zarówno Allen, jak i McDaniels. „Ale znowu, dopiero gdy pojawił się Vibe, pomyślałem: to jest to, co mogę zrobić”.

I tak zrobiła, wspinając się drabinę redakcyjną od asystenta redaktora do asystenta redaktora (1994–95), redaktora ds. stylu (1997–98), redaktora naczelnego (1999–2002) i redaktora ogółem (2002–2003). Ostatecznie Valdés została redaktorką naczelną Vibe w 2003 roku, co czyni ją drugą kobietą, która przejęła kierownictwo nad publikacją, a także rzadkim pracownikiem magazynu, który nieprzerwanie przechodził od asystentki redakcji do redaktora naczelnego.

Jako redaktor naczelny wiodącej tego dnia publikacji poświęconej kulturze hiphopowej, ważne było, aby ewoluować, prezentując artystów mających wpływ na obecnie mainstreamowy gatunek muzyczny i popychających kulturę do przodu. Podczas gdy Time i Rolling Stone zaczynały udostępniać artystom hiphopowym oferty z okładek, Valdés dołożył wszelkich starań, aby publikacja stała się ekspertem w branży. Zatem z 10 numerów drukowanych co roku przez firmę Vibe co najmniej trzy będą przedstawiają wschodzących tacy jak raperzy G-Unit 50 Cent, Tony Yayo i Lloyd Banks, a także Kanye West, TI i The Game. Podczas swojej kadencji nadzorowała także oddziały marki, takie jak Vibe Awards i Vibe Vixen – kwartalnik siostrzany skierowany do czytelniczek.

Vibe Vixen zadebiutował w 2005 roku piosenkarką i tancerką Ciarą i ukazywał się drukiem do 2007 roku. Na okładkach znalazły się między innymi Tracee Ellis Ross, Rihanna, Kelly Rowland i Kelis. „Vibe Vixen zrodziło się z okazji, w której strona biznesowa brzmiała: «Powinniśmy stworzyć magazyn specjalnie dla kobiet», na co natychmiast się zdecydowałem” – mówi Valdés, która po raz pierwszy zetknęła się z dziennikarstwem dzięki magazynom dla kobiet. „To była świetna okazja, aby stworzyć magazyn, o którym marzyłam, gdy dorastałam: magazyn, który miał obsesję na punkcie hip-hopu i po prostu patrzył na modę i urodę przez ten pryzmat”.

Oczywiście kierowanie ogólnokrajową publikacją jako kobieta w historycznie białej, zdominowanej przez mężczyzn dziedzinie byłoby trudne dla każdego. Mimo to nie przypomina sobie żadnych poważnie kłopotliwych wspomnień związanych z mizoginią w hip-hopie; uważa, że ​​jej wychowanie i siła, jaką zarówno babcia, jak i matka przejawiały w domu, zapewniły jej sukces. Jak to ujęła, była więcej niż przygotowana na objęcie tej jedynej w życiu roli.

„Kiedy tak dorastasz, też ci to przypomina, zwłaszcza że jesteś Latynoską i czarną kobietą, że masz to wszystko przeciwko sobie” – mówi Valdés. „[Ale] próbujesz ułożyć karty na swoją korzyść i myślę, że w zasadzie to właśnie zrobiłem”.

Valdés opuściła Vibe w 2006 roku, ale to doświadczenie otworzyło przed nią inne możliwości opowiadania historii. Obecnie 52-latek jest dyrektorem kreatywnym w firmie Jestem Inny , multimedialny kolektyw kreatywny Pharrella Williamsa, ma na swoim koncie wiele filmów produkcyjnych, w tym między innymi „Dope”, nominowanego do Oscara „Ukryte figury”, „Roxanne Roxanne” Netflixa i serialu Amazona „Harlem”.

Mimo to Valdés często wraca do swoich korzeni jako prawdziwa fanka hip-hopu: „Jeśli chodzi o dziedzictwo, chcę po prostu, żeby ludzie wiedzieli, jak bardzo mi zależy, jak bardzo kocham tę kulturę i jak bardzo dołożę wszelkich starań, aby ją chronić – nie tylko dla siebie, ale dla przyszłych pokoleń”.