
Chociaż każdy prezentowany produkt jest niezależnie wybierany przez naszych redaktorów, możemy uwzględnić płatną promocję. Jeśli kupisz coś za pośrednictwem naszych linków, możemy otrzymać prowizję. Przeczytaj więcej o naszych Wytycznych dotyczących recenzji produktów tutaj.
Moje dzieci wiedzą, że nie lubię słyszeć nocnikowych słów poza łazienką, ale mam nadzieję, że nikt nie będzie mi miał za złe, że chcę bez przerwy rozmawiać o najbardziej ekscytującej rzeczy, która trafia do naszych muszli klozetowych przez cały rok. Nie, nie, wyjdź myślami z rynsztoka. Mam na myśli bambusowy papier toaletowy.
Jeśli nigdy o tym nie słyszałeś, nie jesteś sam. Nie jest to coś, co łatwo znajdziesz w lokalnym sklepie spożywczym, zwłaszcza, gdy niedobory TP są wciąż niedawnym wspomnieniem. Jeśli jednak masz w domu dzieci – zwłaszcza te, które niedawno nauczyły się korzystać z nocnika – będziesz żałować, że nie wiedziałeś o tym wcześniej.
Kiedy po raz pierwszy odkryłem bambusowy papier toaletowy, dałem sobie spokój. Miałem własne problemy z kupami, więc ratowanie planety musiało poczekać, aż moje dziecko będzie mogło, półdosłownie, zabrać się w garść.
Pozwól mi się cofnąć. Od dawna jestem wierna mojej marce, jeśli chodzi o papier toaletowy – przez kilka lat z rzędu była to Charmin Ultra-Strong, ale kiedy moja trzylatka wstała z pieluch i zaczęła uczyć się nocnika, sprawy przybrały inny obrót. Zaczęła bez przerwy wycierać się, za co byłem jej wdzięczny, ale moja instalacja wodno-kanalizacyjna nie. Co najmniej trzy razy w tygodniu odkrywałem, że toaleta jest zatkana, ponieważ nadmiernie sięgała po papier toaletowy. Próbowałem ją wyszkolić w liczeniu pięciu kwadratów i korzystaniu z tego, ale jeśli nie stałem na straży, nie miałem żadnej gwarancji. Stało się to tak frustrujące, że w końcu przerzuciłem się na cienki, jednowarstwowy papier toaletowy (znany również jako papier ścierny ze sklepu za dolara) w nadziei, że będzie łatwiej schodził, ale to stwarzało własne problemy. Czy próbowałeś kiedyś wytrzeć dziecku tyłek tanim papierem toaletowym? Tak, nie fajnie. Albo sanitarne.
Kiedy po raz pierwszy odkryłem, że papier toaletowy wytwarza się z bambusa, uznałem ogromny postęp z ekologicznego punktu widzenia, ale pozwoliłem sobie na głębsze kopanie. Miałem własne problemy z kupami, więc ratowanie planety musiało poczekać, aż moje dziecko będzie mogło, półdosłownie, zabrać się w garść.
Ale potem znalazłem Reel, opartą na subskrypcji firmę produkującą papier bez drzew, która rozpoczęła działalność w 2019 roku (a mimo to była dostosowana do bezkontaktowej dostawy w czasach pandemii). Odniosła taki sukces, zakłócając rynek papieru toaletowego dzięki swojemu bambusowi TP pochodzącemu w 100% ze zrównoważonych źródeł, że od tego tygodnia będzie on dostępny w sklepach Target w całym kraju oraz w sklepie internetowym Target. Musiałem spróbować.
W dniu, w którym dostawa papieru toaletowego Reel dotarła do moich drzwi, wymieniłem wszystkie rolki w domu i trzy miesiące później moja rodzina nigdy nie oglądała się za siebie (z wyjątkiem chwili, gdy się wycieraliśmy… przepraszam, nie mogłem się powstrzymać).
Oto dlaczego.

Bambusowy papier toaletowy w rolce do złudzenia przypomina zwykły papier toaletowy
Kiedy po raz pierwszy zamieniłem nasz tradycyjny TP na kołowrotek, obawiałem się, że będzie to odczuwalnie inne wrażenie – że będę musiał zrezygnować z miękkiego, ale mocnego wrażenia na rzecz bardziej zrównoważonego wyboru. Nie żartuję: siedziałem z zamkniętymi oczami i przez dobrą minutę głaskałem kwadrat obu rodzajów papieru toaletowego w każdej dłoni, próbując dostrzec jakąkolwiek rozsądną różnicę. Celowo nie powiedziałam nic mojemu mężowi ani dzieciom o zmianie, a po dwóch dniach nikt nie odezwał się ani słowem. Nikt nie zauważył. Po naciśnięciu mój partner i ja mamy wrażenie, że Reel ma nieco więcej tekstury, ale czy to zaleta, czy wada? Po prostu nie możemy powiedzieć.
Bambusowy papier toaletowy w rolce jest wystarczająco mocny, aby wykonać każdą pracę, a jednocześnie się nie zatyka
Jednak większym problemem było to, czy rozwiąże to nasze problemy z nocnikiem: czy będzie wystarczająco elastyczne, aby zapobiec zatykaniu rur, a jednocześnie wystarczająco mocne, aby wytrzymać pełne wycieranie – przez mały zaciśnięty tyłek – bez rozdarcia?
Wyobraź sobie, do tego właśnie narodziła się bambusowa firma TP! Podobnie jak mój ulubiony Ultra-Strong TP, Reel nigdy nie zdarł się w trakcie wycierania. Ale w przeciwieństwie do mojego twardego, tradycyjnego TP, Reel sprawia, że nasze toalety są wolne od zatykania od miesięcy (z wyjątkiem jednego zdarzenia, w którym moja córka po prostu wrzuciła całą rolkę do miski, ale możemy to przypisać błędowi użytkownika). Dzieje się tak dlatego, że chociaż każdy papier toaletowy ostatecznie ulegnie rozkładowi w wodzie, bambus ulega biodegradacji, co oznacza, że do ułatwienia tego procesu potrzebuje mniej wody. Krótko mówiąc, rozpuszcza się znacznie szybciej niż większość TP, nawet odmian pochodzących z recyklingu. Nigdy więcej nie będę musiał ze strachem spłukiwać przepełnionej toalety!
Papier toaletowy Reel Bamboo jest ekologiczny
Przed zbadaniem produktów bambusowych nie miałem pojęcia, jak naprawdę odnawialny jest ten zasób. Bambus to najszybciej rosnąca roślina na świecie – może urosnąć do 35 cali dziennie lub 1,5 cala na godzinę. Zajmuje bardzo mało ziemi, nie wymaga nawozów ani pestycydów, a dzięki szybkiemu wzrostowi można go uzupełniać natychmiast po użyciu. W porównaniu z drzewami, które są uprawiane, wycinane i przetwarzane na masę papierniczą, bambus ma znacznie mniejszy wpływ na środowisko w przypadku tak dużej ilości artykułów gospodarstwa domowego.
A Reel szczyci się tym, że nie zawiera atramentów, barwników ani BPA i podoba mi się, że jest pozbawiony niepotrzebnych zapachów. Warto również zaznaczyć, że w przesyłce znajdują się opakowania wolne od plastiku, aż po samą taśmę. Od czasu wprowadzenia Reel na rynek niecałe dwa lata temu zaoszczędzono ponad dwa miliony funtów drewna i 13 milionów galonów wody.

Papier toaletowy Reel Bamboo jest również świadomy społecznie
Reel pozostawia imponujący ślad węglowy (czy odcisk łupów?), ale firma nie skupia się tylko na planecie – stara się także pomagać tym, którzy zamieszkują najbardziej zubożone społeczności. W rzeczywistości był to jeden z powodów rozpoczęcia działalności tego biznesu należącego do Czarnych. Ponieważ toalety są drogie i wymagają tak dużo wody, około 2,4 miliarda ludzi na całym świecie nie ma do nich dostępu. Derin Oyekan, współzałożyciel Reel, był świadkiem na własne oczy, jak członkowie społeczności w jego rodzinnej Nigerii mieli problemy z dostępem do łazienek.
Dlatego przy każdym zakupie firmy Reel (w tym niedawnego debiutu ręczników papierowych) klienci mogą pomóc w finansowaniu projektów sanitarnych w krajach rozwijających się, których celem jest wyeliminowanie zagrożenia chorobami wynikającymi z narażenia na śmiertelne patogeny i zanieczyszczoną wodę. Przez swoje partnerstwo z SOIL Firma Reel pomogła niedawno ponad 7300 osobom na Haiti uzyskać dostęp do czystych urządzeń sanitarnych, udostępniając ponad 1200 toalet.
Bambusowy papier toaletowy w rolce to dobra wartość
W końcu tak bardzo, jak nie chcemy zatykać naszych toalet, nie chcemy też wyrzucać do nich pieniędzy. Martwiłem się o inwestycję, którą podejmę – kiedy ją wyceniłem, była ona zdecydowanie droższa niż ta sama kwota w tradycyjnym TP. Rolka kosztuje 1,25 dolara za rolkę, a rolka mojego zszywki Charmin o tym samym rozmiarze kosztuje niecałe 35 centów. Tak więc, podczas gdy 24-pak Charmin kosztuje mniej niż 9 dolarów, pudełko Reela kosztuje 29 dolarów.
Obcinałam kupony, więc trudno było zignorować tę różnicę, ale zwracałam szczególną uwagę na sposób, w jaki korzystaliśmy z TP, i faktycznie mojej czteroosobowej rodzinie zużywanie tej samej ilości papieru toaletowego niż innym markom zajmuje więcej czasu, prawdopodobnie dzięki temu, że Reel jest trójwarstwowy i potrzebuję go mniej, aby wykonać (czasami brudną) robotę. Niegdyś poważna sytuacja z moim małym dzieckiem jest teraz o połowę mniejsza. I choć Reel zaleca, aby czteroosobowe gospodarstwo domowe zamawiało nowe pudełko co osiem tygodni, w rzeczywistości przejrzenie naszych zapasów zajęło nam około 12 tygodni. To około 9,60 dolarów miesięcznie lub 2,40 dolarów tygodniowo. Kiedy spojrzałem na to w ten sposób, wydawało mi się to głupie – dla mnie – który bez namysłu zamówię latte za 6 dolarów – wzbraniać się przed wydaniem nieco większej kwoty na coś, co nie tylko na co dzień oszczędza mi zdrowia psychicznego związanego z łazienką, ale także pomaga ocalić planetę. Naprawdę nie ma lepszej wartości niż ta. Nie ma prostszego sposobu, aby poczuć spokój, niezależnie od tego, co dzieje się w łazience.