Wywiady z Popsugarem

Mishel Prada o tym, jak historia imigracyjna jej babci pomogła jej w karierze aktorskiej

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Christiana Jana Wonga

Christiana Jana Wonga

W ramach Miesiąca Dziedzictwa Latynoskiego nasza seria Mi Historia przedstawia latynoskie gwiazdy, które dzielą się tym, jak historie o imigracji ich rodzin ukształtowały to, kim są i dlaczego opowiadanie tych historii jest niezbędne dla wzmocnienia pozycji społeczności imigrantów.



Chociaż większość z nas w USA ma historię imigracji rodzinnej – niezależnie od tego, ile pokoleń wstecz sięga – debaty na temat tego, kto „zasłużył” na to, aby tu być, wciąż trwają. Zbyt często głosy imigrantów i ich dzieci są pomijane w tych rozmowach, co z kolei nas odczłowiecza.

Ale dla aktorki Michelle Prada , historia imigracji jej rodziny jest powodem do dumy. Wierzy, że dzięki temu stała się kobietą, którą jest dzisiaj, i chce, aby świat dowiedział się, jak potężne mogą być te historie.

„Moja babcia [ze strony matki] mieszkała na Dominikanie, doświadczyła przemocy domowej i wyjechała” – Prada mówi Popsugar. „W miarę jak dorosłem, nabrałem wielkiego szacunku i podziwu dla mojej babci, która odeszła. Wyszła w środku nocy z trójką dzieci jako kobieta w latach 60. i znalazła w sobie siłę, by po prostu powiedzieć: „Nie, nie zrobimy tego i wychodzę”.

„Moja babcia [ze strony matki] mieszkała na Dominikanie, znalazła się w trudnej sytuacji związanej z przemocą domową i wyjechała”.

Babcia Prady, która pochodziła ze stolicy wyspy, Santo Domingo, wsiadła do samolotu do Nowego Jorku z trójką małych dzieci, mając bardzo mało pieniędzy i nie mając innego planu niż przewiezienie dzieci w bezpieczne miejsce, gdzie mogłyby zacząć od nowa. Ale przez lata Prada nie znała prawdy o tym, dlaczego jej babcia, mama i rodzeństwo tu przyjechały. To był rodzinny sekret, który przez dziesięciolecia był trzymany w tajemnicy.

„Moja mama zawsze mówiła: „Twoja babcia przyjechała do Nowego Jorku, żeby pracować w modzie”. Zawsze tak to przedstawiała” – mówi Prada. „Stało się tak, że moja babcia dostała pracę w fabryce, przy szyciu”.

Prada wspomina, że ​​dopiero gdy osiągnęła dorosłość, zmarła w 2021 roku matka zaczęła dzielić się z nią historiami rodzinnymi. „Powiedziałabym, że w ciągu ostatnich kilku lat, zanim moja mama zmarła, zaczęłam zadawać więcej pytań i uzyskiwać więcej szczegółów” – opowiada. „Myślę, że pod wieloma względami kobiety w mojej rodzinie i ludzie w mojej rodzinie po prostu nigdy nie chcieli być postrzegani jako ofiary”.

Jedna historia szczególnie zapadła Pradzie w pamięć: jej babcia, samotna matka, często nie miała innego wyboru, jak tylko zabrać ze sobą małe dzieci do fabryki, w której pracowała. Dopóki nie przeszkadzały, dzieci mogły tam przebywać. Mama Prady opowiedziała jej, jak w dzieciństwie spędzała godziny schowane pod maszyną do szycia własnej matki.

„W końcu moja babcia stała się naprawdę dobra w szyciu cekinów. Szyła cekiny do designerskich sukni” – mówi Prada. „Zawsze o tym myślę, kiedy ubieram się na jakieś wydarzenie, bo wtedy widać najdrobniejsze szczegóły. Po prostu bardzo mi ją przypomina i wydaje się to poetyckie. To jak te wspaniałe suknie, które teraz do mnie przysyłają i mogę je nosić, a jednak kryje się za tym cała ta ukryta praca i poświęcenie.

Istnieją inne sposoby, w jakie Prada czuje się połączona z doświadczeniami swojej rodziny. Po zobaczeniu, jak jej matka opuszcza związek, w którym stosowano przemoc, Prada zaczęła przeczuwać, że jej przeznaczeniem jest przerwanie wielu cykli pokoleniowych w swojej rodzinie – jeszcze zanim usłyszała o podróży swojej babci do Stanów Zjednoczonych. Mając dwadzieścia kilka lat Prada znalazła się w pułapce toksycznego, współzależnego związku. To siła i odporność kobiet w jej rodzinie ostatecznie dodała jej odwagi, by odejść.

Prada wyjaśnia, że ​​w trakcie tego związku stała się zależna finansowo od swojego partnera. W tym samym czasie jej matka – która również właśnie zakończyła toksyczny związek – straciła dom w wyniku przejęcia i borykała się z własnymi problemami finansowymi. W pewnym momencie Prada miała iść na wesele ze swoim ówczesnym chłopakiem, który w ostatniej chwili zdecydował, że nie może pojechać.

Zdecydowałem, że po prostu poproszę mamę, żeby ze mną poszła. Moja mama była moją partnerką i pod koniec ślubu był zarezerwowany pokój w hotelu, ale kiedy tam dotarliśmy, moja karta nie została zrealizowana” – mówi. „I był moment, w którym zdałem sobie sprawę, że nie mamy dokąd pójść”.

Kontynuuje: „Dom, który w tej chwili straciliśmy z powodu przejęcia, wydawał się jedynym bezpiecznym miejscem, do którego wiedzieliśmy, więc pojechaliśmy i spaliśmy w samochodzie tuż przed domem. I pamiętam, że byłem podobny kurwa, to się nigdy więcej nie powtórzy . Zdałem sobie sprawę, że tyle czasu spędziłem na inwestowaniu w drugą osobę. . . Nigdy do tego nie wróciłem. Nigdy więcej nie chciałem czuć tego uczucia.

Patrząc wstecz, Prada wierzy, że historia jej abueli – jeszcze zanim poznała wszystkie szczegóły – pomogła jej w karierze aktorskiej i skierowała ją na inną ścieżkę. Aktorstwo zawsze było częścią jej życia, od przedstawień kościelnych po przedstawienia szkolne, gdy była dzieckiem, ale dopiero po opuszczeniu tego toksycznego związku zaczęła karierę aktorską. Pod wieloma względami wejście w aktorstwo stało się dla niej formą uzdrowienia.

„Po prostu stworzyła przestrzeń do rozwoju i odkrywania naszego człowieczeństwa i naszych historii w sposób, który sprawia wrażenie potężnego, a nie prześladowanego lub małego” – mówi.

Prada miała zaledwie 2 lata, gdy zmarła jej babcia, ale jest wdzięczna, że ​​mama żyła na tyle długo, by widzieć, jak nie tylko realizuje swoje marzenie o zostaniu aktorką, ale także osiąga w nim sukcesy. Wspomina, jak jej matka nigdy nie przepuściła okazji, by powiedzieć jej, jaka jest dumna. Do dziś Prada nosi to przy sobie, żyjąc w ciągłej wdzięczności i nigdy nie przyjmując za pewnik poświęceń, jakie poniosły jej babcia i matka jako imigrantki, aby mogła prowadzić takie życie, jakie prowadzi dzisiaj.

Myślę, że dzięki temu znacznie poważniej podchodzę do swojego zdrowia psychicznego. Myślę, że czasami nie rozumiemy, że siła ma swoją cenę. Że czasami nie powinniśmy być tacy silni” – mówi. „Nie ma nic złego w byciu miękkim i bezbronnym. To duża część tego, z czego korzystałem przez ostatnie kilka lat – jak wygląda miękka siła i nie banie się prosić o pomoc, kiedy jej potrzebuję”.

Nawet postacie grane przez Pradę często inspirowane są siłą kobiet z jej rodziny, od Emmy z „Vidy” po detektywa sierżanta KD w „The Continental: From the World of John Wick”. O tej drugiej roli mówi: „To kobieta, która musiała być bardzo silna, aby móc się tam dostać, a ta kobieta zna się tylko na ruchu do przodu. I bardzo to odczułem, bo to widziałem. Widziałam to wiele razy w przypadku kobiet w mojej rodzinie i kobiet w naszych społecznościach”.

Jeśli chodzi o rozmowy o imigracji toczące się obecnie w tym kraju, Prada chce, aby ludzie najpierw zrozumieli, że Latynosi nie są monolitem, i nalega, aby społeczność bardziej niż kiedykolwiek polegała na sobie nawzajem.

„Każdy ma inną historię. Każdy ma inny powód, dla którego tu jest, i myślę, że jedną z rzeczy, która naprawdę przyszła mi do głowy, jest to, że mniej chodzi o walkę, a bardziej o stawianie oporu i pielęgnowanie” – mówi. Musimy wlewać się w siebie nawzajem i tworzyć siłę, abyśmy mogli przetrwać ten moment. To nie znaczy, że nie opowiadasz się za rzeczami, których pragniesz. To tylko przypomnienie, że w obliczu tego, co się teraz dzieje, musimy skupić się na znalezieniu siły w sobie, a nie poza nią.


Johanna Ferreira jest dyrektorem ds. treści w 247CM Juntos. Dzięki ponad 10-letniemu doświadczeniu Johanna koncentruje się na tym, jak tożsamości intersekcjonalne stanowią centralną część kultury latynoskiej. Wcześniej przez prawie trzy lata była zastępcą redaktora naczelnego HipLatina i pracowała jako freelancer dla wielu magazynów, w tym Refinery29, magazynu Oprah, Allure, InStyle i Well Good. Moderowała także i wypowiadała się w licznych panelach poświęconych tożsamości latynoskiej.