
Miguela Machado
Miguela Machado
Kiedy Bad Bunny zadedykował swoją nagrodę Grammy Portoryko, ogłaszając je „cuna y capital de reggaeton en el mundo entierro”, złożył oświadczenie. Choć ta mała wyspa była pionierem i udoskonalała ten podgatunek (połączenie jamajskiego dancehallu, panamskiego reggae en español i nowojorskiego hip-hopu) w latach 90. i na początku XXI wieku, niedawne pojawienie się kwitnących scen reggaeton w takich miejscach jak Argentyna, Hiszpania, a zwłaszcza Kolumbia, zmieniło równowagę sił.
Artyści tacy jak J. Balvin, Karol G i Feid należą dziś do najczęściej odtwarzanych artystów, podczas gdy inni, tacy jak El Alfa, szybko nadrabiają zaległości. I chociaż reggaeton zawsze miał swoje korzenie na Karaibach, nie ma wątpliwości, że włączenie krajów hiszpańskojęzycznych spoza Karaibów pozwoliło temu gatunkowi wznieść się na nowy poziom.
Ale co sprawia, że reggaeton portorykański różni się od wielu stylów panujących w Ameryce Łacińskiej i gdzie na wyspie najlepiej go znaleźć? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba cofnąć się do genezy gatunku, który kontrowersyjnie powiązany jest z dwoma różnymi miejscami: Panamą i Portoryko.
„Tak więc myślę, że Panamczycy stworzyli „regaeton”, a Portorykańczycy stworzyli „reguetón” – mówi Eccleston, artysta i historyk reggaeton, którego historia „reggaeton Con la gata”.
Żeby było jasne, te dwie pisownie można stosować zamiennie. Eccleston ma na myśli sposób, w jaki te dwie kultury stworzyły swoje odpowiednie brzmienia: Panamę, poprzez bliższe powiązania z tradycyjną muzyką reggae i dancehallem ze względu na silną obecność tam Jamajki, oraz Portoryko jako skrzyżowanie panamskiego reggae en español, jamajskiego dancehall i nowojorskiego hip-hopu.
„Niekoniecznie chodzi o to, kto zrobił to pierwszy, chodzi o to, że wszyscy robiliśmy bardzo podobne rzeczy w tym samym czasie i nazywaliśmy to bardzo różnymi rzeczami” – wyjaśnia Eccleston.
Podobieństwa te można powiązać z rodzajem ducha przedsiębiorczości charakteryzującego ruch hiphopowy we wszystkich jego formach, który popycha młodych innowatorów do używania wszelkich środków w celu wyrażenia siebie.
„Podziemie w Puerto Rico istniało z powodu braku środków” – mówi Maria Luisa Marin, artysta reggaetonowy, którego pseudonimem jest Mussa Medusa . Marin twierdzi, że brak zasobów dla Portorykańczyków na wyspie oznacza, że tubylcy stali się niewiarygodnie dobrzy w tworzeniu czegoś z niczego, a portorykańskie reggaeton jest tego najlepszym przykładem.
„Myślę, że znaczna część [brzmienia portorykańskiego reggaeton] wywodzi się z idei, że „nie mamy zasobów, aby stworzyć własne brzmienie, więc czego możemy użyć z zewnątrz i przekonwertować to, aby stworzyć coś własnego” – mówi.
Z tego powodu Marin wierzy, że kwintesencja brzmienia reggaeton z wyspy jest mocno zakorzeniona w portorykańskich tradycjach muzycznych, które zostały stworzone i spopularyzowane przez diasporę – tradycji, które Boricuas na wyspie samplował i miksował, tworząc mnóstwo nowych gatunków. Zanim gatunek ten stał się znany jako reggaeton, miał wiele nazw, takich jak rap y reggae, pod i najbardziej znanym dembow (nie mylić z gatunkiem dominikańskim o tej samej nazwie).
Wpływ tych protogatunków można znaleźć w DNA reggaetonu produkowanego obecnie na wyspie: od rapu i reggae, zamiłowania do szybkiego łączenia tekstów, od spodu, surowej, pełnej sampli produkcji znanej z kultowych pętli, takich jak „wite” (próbka gitary z Piosenka Cutty Ranks „A Who Seh Me Dun”. ') oraz dembow, tytułowy, dudniący bas, który podkreśla utwory tego gatunku.
Marin mówi, że DJ-e z lat 90., tacy jak Playero i Negro, następnie zmieszali te dźwięki z latynoskimi podstawami, takimi jak conga i timbales, aby stworzyć surową symfonię perkusyjną, prostą w wykonaniu, ale z niezrównaną zdolnością poruszania tłumu. Ona odwołuje się do „ Safaera” autorstwa Bad Bunny jako świetny przykład reggaeton w stylu portorykańskim.
Ale może tym, co sprawia, że prawdziwy portorykański reggaeton jest najbardziej rozpoznawalny, są jego mocne, wolne tempo i nacechowane seksualnie teksty. Dudniący, powolny dembow o szybkości od 90 do 100 uderzeń na minutę jest idealnym tłem dla tekstów, które zachęcają wyzwolone seksualnie umysły i ciała do spotkania na parkiecie. Żadna dyskusja na temat portorykańskiego reggaeton nie byłaby kompletna bez wspomnienia człowieka odpowiedzialnego za jego spowolnienie i stworzenie podgatunku „perreo”, czyli legendarnego DJ-a Blassa.
„Kiedy rozmawiałem z Blassem, powiedział mi prosto w twarz, że próbuje przenieść ludzi z klubu do łóżka i opiera tempo swojego reggaeton na rytmie seksu” – wspomina Eccleston.
DJ Blass był znany na początku i w połowie XXI wieku jako genialny producent, który przejął już seksualne podteksty reggaeton i podkręcił je do jedenastu. Marin, będący fanem Blassa, podkreśla tę niepohamowaną seksualność jako kluczowy element wyjątkowego podejścia do sztuki na wyspie. Wskazuje, jak rozwijająca się społeczność queer skłania się ku undergroundowemu brzmieniu z początku lat 90., aby wyrazić siebie jako swego rodzaju nowy underground – ludzie, którzy zostali odcięci od tradycyjnych przestrzeni i zasobów, teraz korzystają z muzyki, przy której dorastali, aby wzmocnić siebie.
„Dorastając w Bayamón, codziennie słuchałem reggaeton. W piątej klasie byłam już perreando, mówi Marin, która przyznaje, że bardziej zależało jej na tym, aby odważyć się zapraszać chłopców do tańca, zamiast czekać, aż zostaną zabrani. Reggaeton pozwolił jej objąć i zademonstrować swoją seksualność. I nie jest sama.
Poruszaj się po dowolnej liczbie kręgów na wyspie, a znajdziesz podobne historie o tym, jak ta prymitywna, głośna mieszanka jamajskiego dancehallu, hip-hopu i tradycyjnych afrykańskich instrumentów wpływa na ludzi w emocjonalny sposób. Dla wielu Portorykańczyków reggaeton to nie tylko kolejny gatunek muzyki czy inny styl, to część samego życia na wyspie. A skoro nie brakuje nowych i starych artystów, którzy sprawią, że „reggaeton znów będzie paskudny”, jak mówi Eccleston, tak będzie przez wiele lat.
Mając to na uwadze, poniżej znajduje się lista niektórych ulubionych barów i klubów 247CM zlokalizowanych w okolicach Puerto Rico. Poprosiliśmy także dziennikarza muzycznego i rodowitego Portorykańczyka Juana J. Arroyo o kilka osobistych rekomendacji. Dzięki ponad dekadzie obecności na scenie muzyki urbano na wyspie, Arroyo doskonale wie, gdzie znaleźć najlepsze sceny na wyspie.
1. Placita
Żadna lista wydarzeń nocnych w Portoryko nie byłaby kompletna bez La Placita. Licząca ponad 100 lat La Placita to nie tylko pojedynczy klub czy bar, ale rynek miejski złożony z dziesiątek barów i klubów nocnych. Znajdziesz tu wszystko, od tradycyjnych lokali serwujących salsę i merengue w stylu lat 70. po bardziej nowoczesne lokale, w których gra się w top 40. Jeśli jednak szukasz reggaeton, La Placita zapewnia to z mnóstwem słabo oświetlonych, ciasno zapełnionych klubów, które zapewniają idealną atmosferę do un poco de perreo. Tylko pamiętaj o zaplanowaniu parkingu. Kiedy mówimy, że się pakuje, mamy to na myśli. Od czwartku do niedzieli nierzadko zdarza się, że na jednej ulicy utkniemy w korku w zderzak w zderzak, podczas gdy tłumy ludzi manewrują pieszo i z drinkami w ręku przez zator. To wszystko jest częścią doświadczenia.
2. W Chmurach
„To comiesięczne wydarzenie ze zmieniającym się składem niezależnych artystów miejskich, In the Clouds, jest pomysłem rapera i przedsiębiorcy Okowy – mówi Arroyo. „W każdy pierwszy wtorek miesiąca program otwiera sklep w innym miejscu i prezentuje najlepsze z najlepszych przyszłych gwiazd Urbano, promując jednocześnie lokalnych sprzedawców konopi indyjskich, stąd nazwa. W serialu można zobaczyć wcześniejsze występy lokalnych wschodzących gwiazd: Gyanmy, GhostTheKid, Any Macho i nie tylko. A najlepsze jest to, że możesz dowiedzieć się o przyszłych gwiazdach pułapek, jednocześnie wspierając rozwijającą się gospodarkę konopiami indyjskimi. Co może być lepszego?
3. Chuleria
Nieskazitelny, bez fanaberii reggaeton; to właśnie dostaniesz w La Chuleria. Jeśli nie liczyć jasnoróżowego neonu oznaczającego wejście, klub to niepozorne małe miejsce z przyciemnionymi oknami, które zasłaniają scenę w środku. Ale za jego pojedynczymi drzwiami czeka oldschoolowe przeżycie dla fanów perreo. Od długiego, wąskiego parkietu wzdłuż baru po dudniący w nocy dembow, La Chuleria to impreza de marquesina w klubowej formie.
4. Klub Aura
Chociaż zachodnie wybrzeże wyspy nie jest tak metropolitalne jak Area Metro, nie brakuje tu dobrej muzyki. Jeśli chcesz spędzić bardziej ekskluzywny wieczór pełen reggaeton, Aura Bar w Mayaguez jest dla Ciebie odpowiedni. Chociaż klub ma elegancki, nowoczesny wygląd, ze stroboskopem, wielokolorowymi światłami laserowymi i okazjonalnymi występami tancerzy w klatkach, odbywają się w nim różnorodne występy reggaetonowe i DJ-e, którzy wiedzą, jak uzyskać klimat bien hasta abajo.
5. Mambo
Kolejna atrakcja zachodniego wybrzeża, Mambo's, znajduje się w samym sercu Aguadilla Pueblo, tuż przy trasie 459. Oznacza to, że możesz spędzić dzień na surfowaniu w Aguadilla lub pobliskiej Isabeli i nigdy nie będziesz zbyt daleko od dobrej zabawy. Rotacyjna obsada DJ-ów w Mambo's zaczyna działać już od 20:00. i dalej, dzięki czemu jest to doskonały sposób na zakończenie dnia spędzonego po łagodniejszej stronie wyspy.
„Klub ten, położony w popularnym kurorcie La Concha w eleganckiej dzielnicy Condado w San Juan, jest często celem podróży wielu celebrytów i wybitnych artystów, zarówno jako wykonawców, jak i bywalców innych klubów” – mówi Arroyo. „To świetne miejsce, żeby zejść na dół i rozglądać się, czy rozpoznajecie jakieś znajome twarze”.
7. Hangar
Podczas gdy Portoryko ma przed sobą długą drogę, jeśli chodzi o tworzenie bezpiecznych przestrzeni dla osób queer, El Hangar przoduje w tym procesie, zapewniając ożywioną atmosferę para que la gente LGBTQIA pueda perrear sin miedo. Choć technicznie rzecz biorąc, to centrum społeczności w Santurce nie jest klubem, jest doskonałym miejscem, w którym możesz się pojawić, szerzyć miłość i wyrażać siebie bez względu na to, kim jesteś. Ponieważ El Hangar to przestrzeń eventowa, a nie tradycyjny klub nocny, warto śledzić występy czołowych DJ-ów tego ruchu, np DJ Lale , Tayshaira , I Musa Meduza sobie za najlepszy wgląd w to, kiedy spadają imprezy queer perreo.
8. 7osiem7
'A legit, through-and-through nightclub or 'discoteca' as locals still call them, located in the heart of Santurce,' Arroyo says. 'The crowd tends to lean toward the younger side more than other spots, but the bottle service is constant and the DJs make sure the hips don't stop shaking.' And with three world-class DJs spinning from Thursday to Monday, we can see why.
„Pomimo swojej skromnej nazwy, to miejsce stało się popularnym miejscem występów artystów. Regularnie gości niezależne zespoły reggaeton i latynoskie trapy, a także bardziej znane, a nawet OG z czasów świetności gatunku na wieczory retrospekcji. Atmosfera jest zdecydowanie bardziej luźna i szalona, ale to część uroku” – mówi Arroyo. A skoro na scenie pojawiły się takie nazwiska jak Rainao, Paopao i J-King y Maximan, widzimy dlaczego. Bez dress code’u i wygórowanych opłat za butelkę, w Bryant Sports Bar Cafe panuje atmosfera i perreo.
10. Fabryka
Choć nie jest to wyłącznie klub reggaetonowy, La Factoria w Viejo San Juan to podstawa życia nocnego w Portoryko. Uczta dla oczu i uszu, liczne pokoje charakteryzują się architekturą w starym stylu, która doskonale uzupełnia hiszpańską architekturę kolonialną otaczającego go miasta. Nawet jeśli przychodzisz wyłącznie ze względu na klimat reggaeton (zwykle w drugiej turze), zrób sobie przysługę i przejdź się po pomalowanych korytarzach La Factoria i przyjrzyj się tancerzom salsy kręcącym się na parkiecie każdego wieczoru.