Netflixa

Odcinek „Jibaro” w „Love, Death Robots” jest nominowany do nagrody Emmy – ale tytuł nie ma sensu

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Netflixa's episode of ' Love, Death + Robots ' Vol. 3 titled 'Jibaro' was niedawno nominowany do nagrody Emmy za wybitny krótkometrażowy program animowany . Film krótkometrażowy wyreżyserował hiszpański reżyser Alberto Mielgo, który na początku tego roku zdobył Oscara za swój krótkometrażowy film animowany „Wycieraczka przedniej szyby”. Dla tych, którzy nie znają serialu „Love, Death Robots” Netflixa, serial składa się ze zbioru animowanych filmów krótkometrażowych, których wszystkie skupiają się na trzech głównych tematach: miłości, śmierci i robotach. Brzmi dość prosto, prawda? Ale jest o wiele więcej abstrakcji, złożoności i głębi, niż można by sobie wyobrazić. Chociaż ten film krótkometrażowy powstał z myślą o pozostawieniu miejsca na wiele różnych interpretacji, jedna rzecz, która nie jest jasna – szczególnie dla widzów w języku latynoskim – to powód, dla którego nazwano go „Jibaro”.



Odcinek „Jibaro” opowiada o zauroczeniu, jakie rodzi się pomiędzy syreną a głuchym rycerzem. Ale chemia między nimi nie opiera się na miłości czy wspólności, ale raczej na chciwości. Ta dwójka nigdy nie rozmawia ze sobą – nie ma dialogu. Komunikują się wyłącznie poprzez ruch. A syrena jest całkowicie pokryta złotem i klejnotami, które głuchy rycerz ostatecznie zdziera z niej i zbiera dla siebie.

' Całość opierała się w dużej mierze na folklorze różnych krajów, takich jak Indie, Afryka Północna, Europa Wschodnia. . . z wszelkiego rodzaju biżuterią i aktywami, które kobiety noszą w wielu plemionach i kulturach. Pomysł polegał na stworzeniu kobiety tak pełnej złota i skarbów, że prawie nie widać za nią kobiety. To w zasadzie tylko piękno, które jest przed tobą. To cię oślepia, więc tak naprawdę nie przejmujesz się zbytnio, czy ktoś tam jest, czy nie” – Mielgo powiedział Deadline, wyjaśniając napięcie między obiema postaciami. Nazwałabym to bardziej związkiem niż miłością. Mówiłam, że to bardziej przypomina toksyczny związek. Chciałem stworzyć coś w rodzaju relacji między dwoma drapieżnikami i bardzo zainspirowały mnie filmy z National Geographic, w których widać krokodyla próbującego poradzić sobie z jaguarem i odwrotnie. Czasem wygrywa krokodyl, czasem jaguar. W większości przypadków muszą kończyć się kontuzjami, ponieważ jest to bardzo krwawa walka.

Elementy wizualne tego filmu są tak nienagannie urzekające, że niosą ze sobą historię – bez dialogów i z fabułą, która celowo jest otwarta na interpretację. Jest uwodzenie. Jest napięcie. Jest przemoc i jest cierpienie. Ale jeśli przyjrzysz się temu zrozumieniu, co oznacza termin „jbaro”, możesz bardzo łatwo zinterpretować ten skrót jako dotyczący postkolonializmu i hiszpańskiego imperializmu – szczególnie na wyspie Puerto Rico. Ale Mielgo tak nie opisuje. I przyznaje też, że tytuł został wybrany dość przypadkowo.

247continiousmusic

' To takie zabawne. Nazwa nie ma żadnego sensu . Na początku chciałem po prostu napisać historię o rycerzu w środku jakiegoś lasu. Chciałem, żeby wyglądał na plemiennego. W tym przypadku wybrałem bardzo hiszpańską postać i był to tytuł „Jibaro”, nie wiedząc, co oznacza jibaro” – powiedział Mielgo w wywiadzie dla Comic Book Resources (CBR). „Potem zacząłem [przeprowadzać] pewne badania i okazało się, że jibaro to słowo, którego w Ameryce Południowej używa się w różnych krajach i najwyraźniej ma różne znaczenia. W niektórych krajach oznacza to jakąś dziką lub dziką [osobę], a w innych krajach oznacza to osobę ze wsi, która pracuje na polach. Myślę, że nawet w Wenezueli ma to coś wspólnego z postępowaniem na wysokim szczeblu” – śmieje się. Mielgo kończy słowami: „Po prostu uważam, że to fajna, chwytliwa nazwa. Z jakiegoś powodu brzmi to trochę egzotycznie, więc chciałem się tego trzymać. Nawiasem mówiąc, w filmie tak naprawdę nigdy nie mówimy, kim jest Jibaro, co jest w pewnym sensie zabawne. Zakładamy, że to on, ale może tak nie jest.

Definicja „jibaro” według Merriama-Webstera brzmi: drobny rolnik z Puerto Rico, robotnik wiejski lub robotnik, zwłaszcza z regionów górskich .' Ale dla Portorykańczyków to słowo ma w rzeczywistości znacznie większe znaczenie. Nie oznacza to tylko rolnika utrzymującego się na własne potrzeby — oznacza to coś więcej. Jibaro jest często postrzegane jako odbicie mieszkańców Puerto Rico i w znacznie bardziej pozytywnym świetle, niż mogliby je postrzegać ludzie spoza społeczności portorykańskiej. Ironia polega na tym, że Mielgo najwyraźniej nie ma jasnego pojęcia ani zrozumienia prawdziwego znaczenia tego słowa ani kontekstu historycznego. Dowodem na to jest fakt, że postrzega to jako „fajną, chwytliwą nazwę”, która „brzmi w pewnym sensie egzotycznie”.

„Reakcja Mielgo w wywiadzie dla CBR była brutalnym przebudzeniem, przypomnieniem, że dopóki nie będziemy opowiadać własnych historii, możemy spodziewać się, że nasze historie, doświadczenia i język zostaną nam przywłaszczone i sprzedane”.

To był cios w brzuch. Poczułem się jak wszyscy ci jibaros, którzy przegrali bunt z Hiszpanią w 1868 i 1897 roku” – mówi pisarz i twórca komiksów La Borinqueña Miranda-Rodigue Edgarten w sprawie decyzji Mielgo o nadaniu krótkiemu tytułowi „Jibaro”, mimo że nie miało to sensu w kontekście treści. „Wszyscy ci jibaros, którzy latem 2019 r. maszerowali, żądając rezygnacji gubernatora Ricardo Rosselló ze stanowiska gubernatora, gdy La Colectiva Feminista ujawniła jego korupcję, tylko po to, aby były sekretarz stanu Rosselló wygrał swój wyścig na stanowisko gubernatora, zdobywając zaledwie 32,93% głosów jesienią 2020 r. Reakcja Mielgo w wywiadzie dla CBR była brutalnym przebudzeniem i przypomnieniem, że dopóki nie powiemy tego naszym własnym historie, możemy się spodziewać, że nasze historie, doświadczenia i język zostaną nam przywłaszczone i sprzedane”.

Podobnie jak wielu krytyków, Miranda-Rodriguez początkowo zinterpretowała ten film jako opowiadający o postkolonializmie. Wierzył, że rycerz jest hiszpańskim konkwistadorem, a syrena reprezentuje Atabex, boginię Taínos, rdzenną ludność wysp karaibskich, w tym Portoryko, Dominikanę, Kubę, Haiti i nie tylko.

„Obejrzałem ten film krótkometrażowy i byłem wzruszony. Przyszedłem jako widz z Puerto Rico, z pełną znajomością mojej historii i dziedzictwa, szukając historii, która do mnie przemówi”.

'As a Puerto Rican, I grew up understanding that the word 'jibaro' referred to people in Puerto Rico who lived in the countryside as farmers mostly. They were the working class of Puerto Rico that faced the most loss when the archipelago was industrialized from 1950 to 1960,' he says. 'When I discovered Mielgo's 'Love, Death + Robots' episode 'Jibaro,' I was immediately drawn by the title. I watched the short film and was moved emotionally. I went in as a Puerto Rican viewer with full knowledge of my history and heritage, searching for a story that spoke to me.'

Miranda-Rodriguez mówi, że podczas oglądania od razu dostrzegł, że scenerią jest wyspa Puerto Rico. Jednak podczas oglądania był zdezorientowany. Nie rozumiał, kto w skrócie miał być jibaro.

247continiousmusic

„Widziałem stylizowanego konkwistadora o hipsterskim wyglądzie i syrenę ozdobioną złotymi naszyjnikami i biżuterią, ale żaden z tych głównych bohaterów nie był dla mnie uosobieniem jibaro. Zakończyłem odcinek stwierdzeniem, że przemawia to do kolonializmu” – wyjaśnia. „Pamiętam Mielgo z jego niedawnego Oscara, więc świadomość, że jest Hiszpanem, jeszcze bardziej mnie zdumiała”.

Rafael Bautista z Nylon Manila pomyślał, że odcinek „ opowiada przejmującą historię o molestowaniu, kolonializmie i chciwości ”, podczas gdy Paul Tassi z Forbes argumentował, że syrena w skrócie brzmi: swego rodzaju metafora grabieży i grabieży rodzimych ziem przez najeźdźców .' Nawet Austin Allison z Collider opisuje „Jibaro” jako „ podstawowe zło kolonializmu w niesamowicie przejmujący sposób .'

W przypadku filmu krótkometrażowego, który powstał z myślą o możliwości interpretacji, ale którego reżyser nie miał zamiaru opowiadać o kolonializmie, ironią losu jest to, że tak wiele osób tak go zinterpretowało. Ale jeszcze bardziej ironiczne i przygnębiające jest to, że na tytuł odcinka wybrano słowo „jibaro”, które pod wieloma względami jest niemal zakorzenione w odporności. Mówi także nie tylko o znaczeniu języka oraz słów i terminów, których używamy, ale także o tym, jak zawłaszczanie i brak uwzględnienia słów zakorzenionych w diasporze może w rzeczywistości przyczynić się do utraty lub niezrozumienia ich znaczeń. Wyobraź sobie, że nie jesteś Latynosem ani nawet Portorykańczykiem, słyszysz definicję lub interpretację tego słowa Mielgo, a następnie oglądasz ten krótki film. To może z łatwością prowadzić do zupełnie innego rozumienia jibaro. W branży, która wciąż łączy Hiszpanów i Latynosów – ponieważ mówimy tym samym językiem – nie można powstrzymać się od zastanawiania się, czy hollywoodzcy odźwierni uważają, że nominacja Mielgo do nagrody Emmy jest zwycięstwem Amerykanów pochodzenia latynoskiego? Czy nadal tu jesteśmy? Jeśli tak, to by wiele wyjaśniało.

„Jako artysta widziałem wartość produkcyjną dzieła. Opowiadanie historii i tempo były bardzo dobrze zrobione. Projekty postaci są przepiękne. Kiedy jednak uświadomiłam sobie, że ten utwór nie odzwierciedla mojego dziedzictwa Boricua, poczułam się zlekceważona – jak w ramach taniego żartu” – dzieli się Miranda-Rodriguez. „Kiedy Mielgo śmiał się podczas wywiadu, gdy powiedział, że według niego [jibaro] jest wenezuelską wzmianką o handlarzu narkotykami, potwierdziło to, że nie miał pojęcia o portorykańskim znaczeniu tego słowa. Dziś nadal istnieją jibaros walczący o sprawiedliwość społeczną przeciwko koloryzmowi i korporatyzacji. Istnieją wiodące projekty zrównoważonego rolnictwa jibaros, takie jak El Departmento de la Comida. W społecznościach w Vieques i Guayamie, takich jak Resilient Power Puerto Rico, dżibarowie instalują panele słoneczne i baterie. . . pomimo tej świadomości wiedziałem, że ten odcinek otrzyma nominację do nagrody Emmy. W przestrzeni, w której moja własna nieruchomość La Borinqueña przegląda zapytania ze studiów. Poruszam się także po rzeczywistości, gdy producenci reagują komentarzami w stylu „zbyt niszowy”, ponieważ jako strażnicy białych ludzi w Hollywood decydują, co jest wartościowe i jakie historie zostaną wyprodukowane i nieuchronnie nagrodzone”.