
Dzięki uprzejmości Jacqueline Wisor
Dzięki uprzejmości Jacqueline Wisor
Jacqueline Wisor pierwotnie nie zamierzała dzielić się stratą ciąży z ponad dwoma milionami ludzi. Ale w 18 sierpnia TikTok dokumentując swoje codzienne biegi, w końcu podzieliła się z widzami informacją, że jej dziecko jest niezdolne do życia (ze względu na schorzenie zwane triploidią). Początkowo „Pomyślałam, że fajnie byłoby biegać jako sposób na udokumentowanie postępu ciąży, nie wyobrażając sobie, że zakończy się to stratą” – Wisor mówi Popsugar e-mailem.
„Kiedy zmuszam się fizycznie, resetuje mnie to psychicznie”.
Wirusowy TikTok zaczyna się z przytupem, a Wisor podekscytowana jest w piątym tygodniu ciąży. Około 12 tygodnia życia dziecka wspomina o pewnych obawach dotyczących zdrowia dziecka, dodając, że przechodzi badanie USG, aby sprawdzić, czy nie ma żadnych problemów. „Niepokój sprawia, że czujesz się mały. Bieganie sprawia, że czujesz się duży” – mówi do kamery w połowie biegu.
Jako biegacz od gimnazjum Wisor nie jest obcy korzyściom płynącym z ruchu dla zdrowia psychicznego. „Bieganie przypomina mi, że jestem zdolna do trudnych rzeczy” – wyjaśnia PS. „Kiedy zmuszam się fizycznie, resetuje mnie to psychicznie”. Widzowie mogą zobaczyć, jak opiera się na tym etosie na całym TikToku, zwłaszcza gdy – dwa dni po dowiedzeniu się o diagnozie jej dziecka – Wisor pojawia się ponownie przed kamerą, tym razem idąc i ubrana na czarno, mówiąc przed kamerą, że dziecko ma kilka cech niezgodnych z życiem. Początkowo Wisor nie była pewna, czy udostępni, czy będzie kontynuować serię. „Postanowiłem nagrać aktualizację i zachować film, na wypadek gdybym zdobył się na odwagę, aby go później przesłać”. I w końcu to zrobiła. „Próbuję wyjść na zewnątrz, póki jeszcze nad tym pracuję” – mówi Wisor na nagraniu. To niesamowite widzieć ją pojawiającą się w ten sposób. Wciąż idzie do przodu, tylko w innym tempie – uczucie, które wykracza daleko poza bieganie.
„Smutek sprawia, że czujesz, że czas się zatrzymał. To stawia wszystko we mgle i trudno o optymizm” – mówi Wisor PS. Dla niej bieganie jest ważną częścią dbania o siebie, ale także jednym z wielu narzędzi, których używa, aby poradzić sobie ze stratą. „Medycyna, terapia, żywność, społeczność i ćwiczenia współpracują ze sobą” – mówi Wisor. To solidne połączenie, ale nie czyni automatycznie wszystkiego lepszym.
„Strata zawsze będzie boleć i zawsze będę opłakiwać syna”.
„Bieganie pomaga mi zachować pozytywne nastawienie i produktywność w obliczu żałoby, ale nie łagodzi bólu” – mówi. „Strata zawsze będzie boleć i zawsze będę opłakiwać syna”. Ci, którzy doświadczyli straty, wiedzą, że ona ma rację – smutek nie rozpływa się tak po prostu. Siedzisz z tym, żyjesz z tym, a czasem nawet godzisz się z tym. To nie mija, ale nie zawsze jest to coś złego. Czasami nawet miło jest sobie przypomnieć.
Obecnie Wisor kontynuuje to, co nazywa „ smutek biegnie ,' przygotowania do półmaratonu próbując (dosłownie) przetrwać swój smutek. Ból jest zawsze obecny, ale są też pokłady słodyczy. Rzeczy, które pomagają jej iść dalej. „Jedną z moich ulubionych części biegania jest szukanie motyli” – Wisor mówi PS. „Szukam mojego niebiańskiego syna w monarchach. Kilku zawodników mnie śledziło i chciałbym myśleć, że przez jakiś czas znów będziemy biegać razem.
Chandler Plante (ona/ona) jest producentem społecznym i autorem artykułów dla magazynu Health