Kino

„Tysiąc i jeden” nie jest historią prawdziwą, ale nawiązuje do scenariusza i reżysera A.V. Doświadczenia Rockwella

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Surowy, surowy i poruszający „Tysiąc i jeden” już wywołuje burzę wśród krytyków za przedstawienie matki i syna walczących o przetrwanie w coraz bardziej gentryfikowanym i rozwijającym się Nowym Jorku.



Scenariusz i reżyseria: A.V. Rockwell, którego film krótkometrażowy „Feathers” z 2018 r. był pretendentem do Oscara. „Tysiąc i jeden” opowiada historię Inez (Teyana Taylor), młodej matki, która ponownie nawiązuje kontakt ze swoim synem Terrym po wyjściu z więzienia w 1994 r. Terry, utknięty w pieczy zastępczej jako małe dziecko, wyraża Inez, że chce z nią być, więc Inez porywa go ze stanu i wychowuje od dzieciństwa do wczesnej dorosłości. W ciągu dwudziestu lat Inez i Terry dorastają i dostosowują się do zmieniającego się świata wokół nich, podczas gdy Harlem i Nowy Jork jako całość ulegały gentryfikacji w latach 90. i 2000.

Choć „Tysiąc jeden” nie jest oparty na prawdziwej historii, czerpie inspirację z życia Rockwell i jej związków z Nowym Jorkiem. Przed premierą filmu 31 marca przyjrzyjmy się, co zainspirowało „Tysiąc jeden”.

Prawdziwa inspiracja kryjąca się za „Tysiącem i jednym”

Historia i postacie przedstawione w filmie nie są oparte na prawdziwej historii, ale raczej inspirowane życiem Rockwella dorastającego w Nowym Jorku. Powiedziała Trybuna Filadelfii w wywiadzie z lutego 2023 r., w którym pisząc film, „czerpałem z referencji od kobiet, które znam i z którymi miałem kontakt. Ważne było dla mnie, aby ją uczłowieczyć. Rockwell dodał: „Pisając tę ​​książkę, miałem na myśli historię młodej czarnej kobiety, która dorastała w Nowym Jorku jako rodowita mieszkanka Nowego Jorku… [Chciałem użyć] tej perspektywy, aby opowiedzieć o tym, jak te zmiany wpłynęły na mnie jako dziecko i na młode dwudziestokilkuletnie matki, które mnie otaczały i opiekowały się mną. Widząc, jak wytrzymali.

Oprócz oparcia bohaterów na odporności, poświęceniu i sile otaczających ją kobiet, Rockwell zainspirowała się także swoimi własnymi relacjami z Nowym Jorkiem, który stał się bardziej gentryfikowany. Zapytana, co przyciągnęło ją do tej konkretnej historii, wyjaśniła IndieWire w wywiadzie ze stycznia 2023 r.: „Sposób, w jaki gentryfikacja zmieniła Nowy Jork i mnie, zwłaszcza obserwując to, nie wydawał się super naturalny. To nie było tak, że zmieniał się każdy aspekt miasta. Miałem wrażenie, że celem były określone dzielnice. Kontynuowała: „Pokochałam to miasto tak bardzo, że wydawało mi się częścią tego, kim jestem, i pomyślałam: OK, cóż, Nowy Jork nie może kochać mnie w ten sam sposób”. Myślę, że świadomość nieodwzajemnionej miłości i poczucie wymazania były dla mnie ogromną motywacją.

Sercem „Tysiąca słów” jest lekcja empatii i zrozumienia, że ​​każdy od czasu do czasu potrzebuje jej dawki. Jako widza łatwo dać się uchwycić wytrwałości i poświęceniu Inez, która pomimo działającego na jej niekorzyść rasizmu i czynników społeczno-ekonomicznych stara się zapewnić synowi lepsze życie niż to, z którego pochodzi, nawet jeśli oznacza to podejmowanie trudnych, zmieniających życie decyzji.

Obejrzyj złożoną, emocjonalną podróż Inez i Terry'ego w filmie „Tysiąc słów”, który wejdzie do kin 31 marca, i obejrzyj zwiastun poniżej.

click to play video