Witamy w Nowym Jorku, kochanie! pic.twitter.com/OArARK0GQS
— Christine Teigen (@chrissyteigen) 23 lipca 2017 r
Niezwykle irytuje mnie, gdy ludzie mówią, że matki są odważne, pokazując rozstępy lub nosząc bikini. Kiedy więc zobaczyłam, że ludzie oklaskiwali odwagę Chrissy Teigen, pomyślałam, że dzieje się tak z jakiegoś powodu i już miałam wstać na moją mydelniczkę: „Kobiety nie muszą być odważne, żeby pokazywać swoje ciała po porodzie!” Kobiety nie powinny bać się własnej skóry!”
Ale myliłem się. Chrissy był odważny. Niesamowicie, odważnie i odważnie. Dlaczego? Ona udostępnił zdjęcie milionom obserwujących na Twitterze z . . . jej córka Luna. . . w foteliku samochodowym.
Łyk.
Jestem pierwszą osobą, która powie, że jeśli coś widzisz, powiedz coś i jeśli zauważysz, że rodzic nieświadomie robi coś, co może zaszkodzić jego dziecku (tak jak zrobiła to Kim Kardashian, gdy umieściła swojego 18-miesięcznego syna w foteliku samochodowym skierowanym przodem do kierunku jazdy o sześć miesięcy za wcześnie), naszym zadaniem, jako „wioski”, jest zrobienie tego, co do nas należy i pomoc.
Ale to nie oznacza, że czułbym się komfortowo, robiąc zdjęcie mojemu dziecku w foteliku samochodowym i zamieszczając je wśród mojej skromnej kolekcji obserwujących. I jestem całkiem pewien, że robię to dobrze. Dlatego też, gdy fanka żartobliwie pochwaliła „odwagę” Teigen w opublikowaniu takiego zdjęcia, wszyscy wewnętrznie zgodziliśmy się, że była to po prostu odwaga.
Sama Chrissy odpowiedziała: „Och, zaufaj mi, patrzyłam na ten napierśnik przez 10 minut przed wysłaniem postu!”.
I ona może temu ufać, podobnie jak osoby wyśmiewające mamusie, zanim skomentowały. (Jeśli to ma znaczenie, Chrissy, to świetne umiejscowienie napierśnika.)