
Może się wydawać, że jesteśmy od tego o lata świetlne Gra o tron sezon pierwszy, ale żywi wygrywają bitwę o Winterfell dzięki szkoleniu Aryi Stark, które rozpoczęło się od jej instruktora tańca wodnego w Królewskiej Przystani, gdy była jeszcze dzieckiem. Melisandre pojawia się na początku epickiej bitwy pomiędzy żywymi a umarłymi, aby pomóc żołnierzom, ale jej ostatecznym celem jest przypomnienie pewnemu młodemu zabójcy o jej przeznaczeniu, by zamknąć na zawsze niebieskie oczy. Mianowicie Nocnego Króla. Zanim Arya ucieknie, by zająć swoje miejsce w Boskim Lesie, Czerwona Kobieta wypowiada znajome słowa, aby pobudzić Aryę do działania: „Co powiemy Bogu Śmierci?”
Odpowiedź, jak Arya doskonale wie, brzmi: „Nie dzisiaj”. Ale nie znałaby tych słów, gdyby nie jej instruktor tańca w wodzie, Syrio Forel. Ned Stark zatrudnia Syrio, aby nauczył jego córkę, jak posługiwać się jej mieczem Igłą, podczas gdy oni przebywają w Królewskiej Przystani na początku serialu. Jej instruktor nie przepada za stylem walki mieczem w Westeros. Jak mówi swojemu uczniowi podczas pierwszej sesji, rycerze Westeros siekają swoich przeciwników, trzymając w obu rękach swoje wielkie miecze. Uczy Aryę znacznie bardziej eleganckiego i zabójczego stylu walki szkoląc ją na sposób Braavosi . „To jest taniec Braavos, taniec wody” – wyjaśnia. „To jest szybkie i nagłe”.
Syrio spędził dziewięć lat jako Pierwszy Miecz Morza, Lord Braavos, a później udowadnia, że jest w stanie stawić czoła kilku ludziom Lannisterów naraz, używając jedynie drewnianego miecza, ratując Aryę po aresztowaniu Neda. To dzień, w którym przypomina Aryi lekcję, którą niosła ze sobą, podróżując przez Westeros z Ogarem, spędzając lata w Braavos trenując z Ludźmi Bez Twarzy i kiedy wraca do Winterfell, aby ostatecznie wypełnić swoje przeznaczenie, zabijając Nocnego Króla. Syrio jest pierwszą osobą, która przedstawia ją Bogu Śmierci. Na lekcjach wyjaśnia, że jest tylko jeden bóg i nazywa się Śmierć. A co powiemy Bogu Śmierci? Niedzisiejszy. To ostatnie słowa, jakie wypowiada do swojej uczennicy, a ona nigdy ich nie zapomina przez lata straty i ciężkiego treningu, które po nich następują.
O ile nam wiadomo, ścieżki Melisandre i Syrio nigdy się nie skrzyżowały, ale Czerwona Kobieta ma zwyczaj wiedzieć rzeczy, których nie powinna. Kiedy mówi te słowa do Aryi, gdy stoją w Winterfell otoczone przez armię umarłych, popycha najmłodszą córkę Starków do zrozumienia, że przygotowywała się na tę chwilę, odkąd po raz pierwszy upuściła drewniany miecz rzucony jej przez Syrio podczas ich pierwszego spotkania. Od dawna zna śmierć i wie też, że każdego można zabić – łącznie z Nocnym Królem. Więc poszła i z pewnością sprawiła, że jej instruktor tańca był dumny, mówiąc śmierci, że dzisiaj nie wygra, po czym wbiła sztylet w pierś Nocnego Króla i zakończyła długą noc, zanim miał on szansę ogarnąć Westeros. Okazuje się, że pierwsza lekcja Aryi była najważniejszą, jakiej nauczyła się w życiu i to ona uratuje Siedmiu Królestw przed wieczną nocą.