
Jessiki Torres
Jessiki Torres
Wszyscy zawsze wierzą, że ich dzieci są urocze, ale moja mama nie miała urojeń – byłam pięknym dzieckiem. Moje różowe, pulchne policzki były szczypane i całowane, a fałdy na rękach i nogach były pielęgnowane. Jednak gdy dorosłam, to, co kiedyś czyniło mnie piękną, nagle stało się problemem dla wszystkich.
Byłam środkowym dzieckiem pomiędzy dwiema szczupłymi siostrami i choć nazywano je łamaczkami serc i pięknymi dziewczynami, otrzymywałam „pełne nadziei” komplementy. Te komplementy były warunkowe — było to coś, na co musiałem zasłużyć lub przynajmniej poczekać. „Pochlebne” uwagi, jakie usłyszałam, brzmiały głównie w stylu: „Kiedy stracisz całą tę wagę dziecka, będziesz oszałamiająca” lub „Dojrzewanie dokona cudów i wtedy będziesz tak piękna jak twoje siostry”. Zdałam sobie sprawę, że piękno to coś, z czym inni się rodzą, ale na co muszę ciężko pracować.
Miną lata, zanim w końcu pokonam tę obsesję na punkcie piękna, a prawdziwa wewnętrzna pewność siebie pozwoli mi objąć wszystkie aspekty mojej tożsamości, w tym moją seksualność.
Miną lata, zanim w końcu pokonam tę obsesję na punkcie piękna, a prawdziwa wewnętrzna pewność siebie pozwoli mi objąć wszystkie aspekty mojej tożsamości, w tym moją seksualność.
Kiedy weszłam w okres dojrzewania, moje policzki były nadal okrągłe, a ciało przypominało kształtem malucha. Ale moje włosy urosły długie – czarne, gęste i proste. Wtedy w końcu zacząłem otrzymywać komplementy. Po raz pierwszy poczułam się piękna i zdałam sobie sprawę, że moje włosy pomogły mi zbliżyć się do konwencjonalnych standardów piękna.
Moje włosy stały się jedyną rzeczą, którą komplementowali nieznajomi, przyjaciele i krewni, więc się ich trzymałam. Dbałam o włosy, jakby od tego zależało moje życie – bo w pewnym sensie tak było. Moja samoocena opierała się na potwierdzeniu ze strony innych. Wkrótce uświadomiłam sobie, że długość i grubość moich włosów reprezentuje kobiecość i piękno w społeczności latynoskiej i chciałam być tak postrzegana. Poczułam, że chcę, żeby ludzie za wszelką cenę postrzegali mnie jako atrakcyjną. Zacząłem wydawać setki dolarów i niezliczone nieprzespane noce na produkty do pielęgnacji włosów, zabiegi i rutyny. Ale, jak wszystkie powierzchowne komplementy, w końcu straciły iskrę.
Kiedy dorosłam, komplementy nie wpływały już na mnie w ten sam sposób. Doświadczenia życiowe – takie jak rzucenie przez chłopaka z powodu otyłości – nauczyły mnie, że nie mogę polegać na innych. Poświęciłam się tworzeniu treści o modzie plus size i nauczyłam się budować poczucie własnej wartości poprzez swoje działania, a nie tylko swój wygląd. Zdałam sobie sprawę, że moje ciało jest najmniej ważną częścią mnie.
Nauczyłam się cenić swoją wartość tak, jak kiedyś uwielbiałam swoje włosy. To, co inni sądzili na temat mojej otyłości, nie było już moją sprawą. Zamiast ulegać opresyjnym standardom piękna, zaczęłam rzucać im wyzwanie. Właściwie to właśnie skłoniło mnie ostatnio do ścięcia włosów na krótko.
To nie był pierwszy raz, kiedy zdecydowałam się na krótsze włosy. Sześć lat temu w rozmowie z krewną wspomniałam, że zastanawiam się nad zrobieniem sobie eleganckiego boba. Od razu powiedzieli mi, że nie mogę „zrywać” krótkich włosów ze względu na okrągłą twarz i że długie włosy są „słuszną rzeczą” dla kobiety. To doświadczenie zmotywowało mnie do obcięcia włosów na krótko, mimo że mam okrągłą twarz, i był to dla mnie moment wzmacniający.
Szybko do roku 2025, a moje życie wygląda zupełnie inaczej niż w 2019. Teraz, gdy mam około 30 lat, pogodziłam się ze swoją seksualnością i zdałam sobie sprawę, że jestem lesbijką. Moja nowo odkryta otwartość na temat mojej seksualności sprawiła, że zaczęłam kwestionować to, jak siebie postrzegam i jak chcę zaprezentować się światu. Czy byłam dziewczęcą lesbijką, maskotką, lesbijką z pomadką, butchem czy lesbijką władzy? Czy powinnam przestać nosić te małe torebki, które uwielbiam? Jak mogłabym stać się ładna dla kobiecego spojrzenia, a nie dla zindoktrynowanego męskiego spojrzenia, do którego wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni od urodzenia?
Od czasu mojej ostatniej wyzywającej metamorfozy włosów zaczęłam sporadycznie eksperymentować z tym, jak chcę być postrzegana poprzez kolor włosów. W tym roku zdecydowałam się zaryzykować i zrobić krócej niż kiedykolwiek, tym razem z francuskim bobem.
Pomysł, aby znów pójść na krócej, pomimo krytyki, jaką usłyszałem za pierwszym razem, brzęczał mi po głowie od miesięcy i przeglądając zamierzenia na telefonie, natknąłem się na film przedstawiający kobietę robiącą francuskiego boba. Od razu wydało mi się to znakiem. Wiedziałam, że najkrótsze w historii obcięcie włosów będzie zarówno ćwiczeniem, jak i nowym początkiem w sprawdzaniu mojej tożsamości jako lesbijki, ale uświadomiłam sobie też, że nadszedł czas, aby jeszcze raz rzucić wyzwanie moim osobistym standardom piękna.
Moja twarz była bardziej okrągła niż wtedy, gdy za pierwszym razem poszłam krótko, a włosy urosły do takiej długości, która zapewniała mi ochronę i wygodę. Inaczej niż poprzednio, tym razem fryzura nie dodała mi od razu siły – podważyła sposób, w jaki postrzegałem swoje piękno. Ujawnił się mój podwójny podbródek i wrażliwość. Otrzymałem setki komplementów, ale zapamiętałem tylko jeden negatywny komentarz. Zacząłem wątpić, czy nie przesunąłem zbyt daleko granic mojej pewności siebie i piękna.
Praca, którą już wykonałam nad swoją tożsamością, ruszyła, pozwalając mi śmiało stawić czoła nowej fryzurze, niezależnie od tego, co powie nieznajomy lub ktokolwiek inny w moim życiu.
Skrzyżowania mojej tożsamości są nieustannie analizowane. Zdefiniowanie mojego fizycznego „ja” pozwala mi czuć, że mam kontrolę, podczas gdy społeczeństwo i politycy debatują nad moją wartością.
Przynajmniej mogę z życzliwością zaakceptować te zmiany w mojej tożsamości i wyglądzie — zwłaszcza gdy społeczeństwo popycha nas do pogoni za ideałem, którego nikt z nas nigdy nie osiągnie, po prostu dlatego, że on nie istnieje. Teraz, gdy układam włosy w sposób, który sprawia wrażenie autentycznego, mogę bez skrupułów być sobą jako gruba Latynoska-lesbijka.
Jessiki Torres is a writer, body-positive advocate, and social media influencer dedicated to challenging beauty standards. Previously, she worked as a writer, producer, and on-camera talent for Revelist, which nominated her for a best beauty and style vertical award. Jessica has been featured in Seventeen, Teen Vogue, Nylon, Elle, and more.