Muzyka

Zatem Harry Styles mógł, ale nie musiał, napisać piosenkę o dziewczynie, którą poznał na randce w ciemno

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Nieuniknione jest, że za każdym razem, gdy wychodzi nowa piosenka, ludzie będą spekulować, o czym (lub o kim) może ona opowiadać. Jest to szczególnie nieuniknione, gdy artysta ma legiony oddanych fanów, a dana piosenka opowiada o dziewczynie. Przykład: „Carolina” Harry’ego Stylesa.

Pozwólcie, że poprzedzę tę całą bzdurę następującymi słowami: jestem ogromnym, wielkim fanem Harry'ego i chociaż lubię mimochodem zastanawiać się, o kim pisze piosenki, w większości jest mi to obojętne. Nie wynika to z zazdrości czy nienawiści do szczęśliwców, którzy mogą spędzać z nim czas. To tylko stwierdzenie faktów i być może odrobina mojej opinii. Dobrze nam? Przejdźmy więc dalej i zanurzmy się w szeroko nagłośnioną historię stojącą za piosenką „Carolina”.

Zbyt długo nie czytałem tłumu, oto krążąca plotka na temat historii stojącej za piosenką: Harry poznał dziewczynę, prawdopodobnie na randce w ciemno trzy lata temu , prawdopodobnie w zeszłym roku, pochodzi z Karoliny Południowej, dobrze się bawili, napisał o niej piosenkę i umieścił w niej jej imię, fani są zazdrośni, bo spełniła swoje marzenie. Ta-da!



Analizowanie utworu nie odbiera niczego muzyce. Daje słuchaczowi możliwość połączenia się z nim w nowy sposób.

Dla tych z nas, którzy chcą naprawdę dobrze się temu przyjrzeć, oto moje zestawienie. Po pierwsze, wers piosenki noszącej jej imię brzmi: „Ma rodzinę w Karolinie / Tak daleko, ale ona mówi, że przypominam jej dom / Czuję się tak daleko od domu / Nigdy nie postrzegała siebie jako mieszkanki Zachodniego Wybrzeża / Przeniosła się na całość, bo babcia powiedziała jej: „Townes, lepiej pływaj, zanim utoniesz”. Dziewczyna, o której mowa, ma na imię Townes. Naprawdę jest dziewczyna z Południowej Karoliny, która ma na imię Townes i która wydaje się pasować do narracji zawartej w piosence o założeniu rodziny w Karolinie, a następnie przeprowadzce na Zachodnie Wybrzeże. Na wzór prawdziwego fana One Direction została odnaleziona w Internecie około 0,4 sekundy po tym, jak dowiedzieliśmy się o jej istnieniu. Ponieważ jej media społecznościowe są bardzo zamknięte, decyduję się nie udostępniać tutaj jej zdjęć ani nicków, ze względu na szacunek dla prywatności, której wyraźnie pragnie.

Oto dlaczego uważam, że to wszystko jest fałszywe.

Harmonogram nie ma sensu

The Codzienna poczta mówi historia o Townes ona i Harry poznali się na randce w ciemno kilka lat temu, ale Harry powiedział to więcej niż raz w wywiadzie dla Radia 1 Pokaz śniadaniowy gospodarz Nick Grimshaw i jego Za muzyką dokumentalny — że „Carolina” była ostatnią piosenką, którą napisał na album, co oznaczałoby, że było to pod koniec ubiegłego roku. W szczególności Harry powiedział Nickowi, że przez jeden do dwóch tygodni zajmował się pisaniem, a potem wyszedł i było „naprawdę fajnie”, co doprowadziło do powstania zabawnej piosenki, której brakowało na albumie. Czy spotkał ją trzy lata temu, a potem ponownie w zeszłym roku? Podobno spotkali się tylko raz. Więc teraz harmonogram nie ma sensu.

Fotografia 247CM | Hej Phillips

Odręczne teksty Harry'ego

W dołączonej książeczce ze zdjęciami Harry'ego Stylesa na jednej ze stron znajduje się odręczny tekst Harry'ego do utworu „Carolina”. Samo w sobie uważam za interesujące fakt, że jest to jedno z niewielu zdjęć tekstów Harry'ego w książeczce. Co jeszcze ciekawsze, zamiast „TOWNES” napisał „TOWN” i to podkreślił. Czy tekst zmienił się w którymś momencie, może na czyjąś prośbę? A może Harry po prostu nie znał imienia dziewczyny. Dziwne.

Townes podobno dowiedziała się o tym od swojego taty

Harry powiedział Nickowi na Pokaz śniadaniowy że przed wydaniem albumu dziewczyna, o której mowa, nie miała pojęcia o tej piosence. Harry powiedział, że słyszał o tym, kiedy jej tata słyszałem, jak to wykonywał Dzisiaj po raz pierwszy . Harry powiedział, że tata do niej zadzwonił i powiedział, że jest o niej piosenka. Cofnijmy się. Harry i Townes rzekomo mieli bardzo krótkie, cokolwiek to było, ale jej tata o tym wiedział? Um, wiem, że nie jestem każdym, ale mój tata prawdopodobnie nigdy nie dowiedziałby się o kimś, z kim być może, prawdopodobnie przypadkowo się związałem. Nawet jeśli jest to Harry Styles. I jakimś cudem Harry się o tym dowiedział? Więc myślę, że on i Townes utrzymywali kontakt? Poza tym fakt, że tata wychwycił jej imię w piosence i wiedział, że chodzi o nią, jest… . . więcej niż ktokolwiek inny. Imię „Townes” w piosence jest bardzo, bardzo trudne do rozpoznania. Więc dobrze, tato. Chyba?

Harry jest osobą prywatną

Następnie Harry notorycznie chroni swoje życie osobiste. Jego niewątpliwie najbardziej głośny „związek” (używam tego określenia luźno) był z Taylor Swift kilka lat temu i nadal nie będzie komentował tego poza tym, co ma do powiedzenia, aby podtrzymać rozmowę. (Jeśli uważasz, że to miało na celu coś więcej niż rozgłos, porozmawiajmy później.) Jest łączony z wieloma innymi osobami i zawsze zagrywa karty blisko piersi. Dlaczego więc teraz zdecydował się tak bezczelnie wrzucić czyjeś prawdziwe imię do piosenki? To śmiałe posunięcie jak na tak prywatnego człowieka. Albo w krótkim czasie zrobiła na nim ogromne wrażenie, albo dzieje się tu coś podejrzanego.

Harry lubi być niejasny

Podczas promocji albumu Harry'ego pytano kilka razy o to, o kim lub o czym są jego piosenki. Większość odpowiedzi jest dość podobna, ponieważ są niezwykle niejasne. Powiedział USA dzisiaj „Nigdy tak naprawdę nie czułem, że muszę”. wyjaśnić moje życie osobiste . . . . Uwielbiam to, że pisanie można zakończyć piosenką. Rozumiem, że ludzie analizują takie rzeczy, co jest niesamowite, że im zależy na tobie na tyle, że próbują zrozumieć, co to znaczy. Nie chce powiedzieć konkretnie o kim i o czym jest dana piosenka, bo twierdzi, że chce, aby słuchacze mieli własne pomysły. Ale uderza nas prosto w twarz tematem „Karolina”. OK.

The connection between Townes and Harry's people

Kolejną czerwoną flagą, która powoduje, że ta narracja nie do końca się sprawdza, jest fakt, że wydaje się, że Townes ma przynajmniej bardzo małe powiązania z kierownictwem Harry'ego. W szczególności ona i młodszy brat menadżera Harry'ego, Jeffa Azoffa, są przyjaciółmi na Instagramie. Słuchaj, wiem, że to dość duży zasięg, a bycie kumplami w mediach społecznościowych to niewiele, ale z tego, co wiem, to właśnie ta więź połączyła Townesa i Harry'ego, ale uważam to za interesujące. Mam też świadomość, że szukanie drobnych ciekawostek, które nic nie znaczą, jest skrajnym szaleństwem. Osobiście uważam, że ma to wpływ na to, co ostatecznie według mnie ma miejsce: rozgłos.

Podsumowując: to reklama

There is nothing wrong with doing things for publicity. It's all part of celebrity life. Harry is crafting his new career around an image that he wants people to see. In my opinion, he's aiming to strongly distance himself from the boy-band image, and if that means having a brand-new girlfriend , which is another conversation for another day, and writing songs about casual flings that may or may not have happened, then that's fine.

The only thing I know for certain is that 'Carolina' is a f*cking jam that literally everyone should listen to.

Podczas gdy spora grupa fanów Harry'ego ślini się na myśl o jego życiu miłosnym, istnieje inna duża i bardzo głośna grupa, która chce, aby temat został uciszony ze względu na muzykę. Jednak tak naprawdę analizowanie utworu nie odbiera niczego muzyce. Daje słuchaczowi możliwość połączenia się z nim w nowy sposób. Uwielbiam „Carolinę” i analizowanie tego, dlaczego uważam, że historia, która się za nią kryje, jest fałszywa, nie sprawiło, że pokochałam tę piosenkę ani trochę. Jako fani musimy o tym pamiętać. Ważne jest również, aby pamiętać, że nie będziemy kochać każdej decyzji podjętej przez Harry'ego i że tak naprawdę nie wiemy o Harrym nic prawdziwego. Szokujące, wiem. Wiemy, co on chce, żebyśmy wiedzieli. Biorąc to pod uwagę, nadal uważam, że jest dobrym człowiekiem. Bardzo mądry, dobry człowiek.

W ostatecznym rozrachunku ten rozgłos nie wpływa negatywnie na nikogo. Co zaskakujące, z tego co widzę, Townes nie spotyka się z dużą negatywną reakcją ze strony fanów z powodu narracji przedstawianej przez Harry'ego i jego zespół. Wiesz jednak, co się dzieje? Ludzie tacy jak ja piszą mnóstwo artykułów na temat tej teorii, która sprawia, że ​​wszyscy zaczynają mówić o Harrym i „Carolinie”. Więc to, czy Harry'ego i Townesa coś łączyło, nadal pozostaje tajemnicą, jeśli mnie pytasz. Jedyne, czego jestem pewien, to to, że „Carolina” to jebany jam, którego dosłownie każdy powinien posłuchać. To z pewnością jeden z najlepszych utworów na płycie Harry'ego Stylesa autorstwa Harry'ego Stylesa, a utworu możesz posłuchać poniżej.