Rodzicielstwo

Dlaczego nie powinno Cię obchodzić, czy śpię z dzieckiem

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Z jakiegoś powodu ludzie z wielką pasją komentowają decyzje innych rodziców dotyczące snu. Kiedy wspomniałem, że moja córka czasami śpi ze mną, spojrzenie, jakie rzucają mi niektórzy rodzice, nieznajomi, członkowie rodziny i przyjaciele, sugeruje, że łamię jedno z 10 przykazań i chociaż nie jestem osobą religijną, jestem pewien, że nie było żadnej zasady mówiącej: „Nie będziesz spać w tym samym łóżku co swoje dzieci”, ale może coś przeoczyłem. Hej, nigdy nie chodziłem do szkoły CCD ani do szkoły hebrajskiej. Wszystko jest możliwe.



Osądzającym rodzicom, protekcjonalnym ludziom i uśmieszkom na twarzach przypadkowych nieznajomych mówię: co daje? Po co to całe zamieszanie wokół tego, że moja 4-latka idzie spać w łóżku swojej mamy? Czy świat się skończy, jeśli to zrobimy? Czy po przytulaniu się do matki stanie się zgniłym potworem? Czy mój wybór ma wpływ na Twoje życie?

Empatycznie, NIE .

Moja córka i ja od czasu do czasu śpimy razem, ponieważ trochę boi się ciemności w swoim nowym pokoju w swoim nowym domu ze mną. Moja córka i ja śpimy razem, bo tęsknimy za sobą, kiedy ona jest z tatą. Tata i ja bierzemy rozwód i dzielimy się opieką nad dzieckiem. Czasami po prostu tęsknię za moim dzieckiem i widzę, jak szybko dorasta, czy tego chcę, czy nie. Czasami tęsknię za czasami, kiedy karmiła piersią i drzemała tylko na mnie, swojej matce.

Sen zapewnia komfort nie tylko dzieciom, ale także nam. Pomyśl, jak wspaniale się czujesz po długim, wyczerpującym dniu bycia mamą, a potem leżysz w przytulnej flanelowej pościeli, przytulona z lampką wina i odprężająca się przy dobrej książce lub programie. Miejsce, w którym śpisz, jest miejscem relaksu. Miejsce, w którym śpią Twoje dzieci, jest miejscem relaksu. Połącz te dwa elementy ze sobą, a nie będzie szokujące, że wiele dzieci chce spać z rodzicami, a czasem na odwrót.

W „dawnych czasach” ludzie spali razem, żeby się ogrzać, i nie było niczym niezwykłym ani nie mile widzianym, że dzieci spały z rodzicami. Obecnie nasze pokolenie rodziców wydaje się podzielone: ​​niektórzy są stanowczo przeciwni wspólnemu spaniu, a inni całkowicie popierają tę praktykę. Wielu rodziców, którzy śpią razem ze swoimi dziećmi, praktykuje także inne elementy rodzicielstwa bliskości, ale niezależnie od tego, po której stronie płotu się znajdujesz, muszę zadać sobie pytanie: dlaczego kogokolwiek obchodzi, co inni rodzice robią w kwestii snu?

Jeśli nie chcesz spać, to nie, ale nie dodawaj swoich trzech groszy do mojej sytuacji z dzieckiem.

Nie przewracaj oczami i nie mów, że nigdy nie wyjmę dziecka z łóżka.

Czy naprawdę myślisz, że moja córka i jej pierwszy dorosły chłopak lub jej mąż będą przytulać się do mnie w moim łóżku?

Czy naprawdę myślisz, że moje dziecko, gdy dostanie pierwszej miesiączki, będzie chciało się ze mną przytulać dzień i noc? Będę miał szczęście, jeśli nie wyrzuci mnie do jakiegoś cichego kodu dla nastolatków.

Chociaż bezpieczne praktyki wspólnego spania – szczególnie w przypadku niemowląt – są niezbędne, dzieci są kiedyś dziećmi. A tak przy okazji, zauważysz, czy jesteś rodzicem, czy kiedykolwiek byłeś dzieckiem, czyli, hm, każdy, że dzieci są zależne. Dzieci potrzebują rodziców. Niemowlęta potrzebują rodziców. Niemowlęta i dzieci są istotami potrzebującymi i tak powinno być. W końcu staną się niezależni, jeśli będziemy dobrze wykonywać swoją pracę, i nie będą już nas potrzebować. Tymczasem jednak oni nas potrzebują, a niektórzy z nich potrzebują nas w nocy bardziej niż inni. Cholera, czasami I bardziej potrzebuję uścisków mojej córki niż ona moich. Rzeczywistość jest taka: nasze niemowlęta i dzieci nas potrzebują, a jeśli potrzebują nas przed snem, a my zdecydujemy się bezpiecznie spać z naszymi dziećmi, wychodzimy naprzeciw ich potrzebom, co dokładnie wynika z naszej pracy jako rodziców!

Niektórzy ludzie czują potrzebę naciskania, naciskania i naciskania na swoje dzieci, aby tak szybko dorosły, i zmuszania ich do niezależności, zamiast robić to, gdy dziecko jest na to gotowe. Dla mnie honorowanie próśb mojej córki (kiedy uznam to za stosowne), aby dołączyła do mnie wieczorem, sprawia, że ​​czuje się wspierana i bezpieczna, dzięki czemu ma pewność, że może osiągnąć niezależność, a nie jest popychana. Dotychczas? Moje dziecko jest niezależne, silne i bezpiecznie przywiązane do mnie. Powiedziałbym, że zdobyłem trzy złote gwiazdki – prawda?

Najważniejsze jest to, że nie obchodzi mnie, czy Twoje dzieci śpią z Tobą, czy bez Ciebie. Nie obchodzi mnie, czy śpią w łóżku, łóżeczku czy gdziekolwiek indziej. To, co robisz w domu, to Twoja sprawa i dopóki nie krzywdzi to dziecka, rób to! Jednakże, powstrzymaj się od przewracania oczami, komentarzy i pogardliwych spojrzeń na temat tego, jak wychowuję dziecko w moim domu. Niezależnie od tego, czy mnie znasz, czy nie, Twoja opinia nie jest potrzebna, chyba że o nią poproszę.

Więc wybacz, ale jeśli wspólne spanie jest swego rodzaju przestępstwem, to chyba popełniam przestępstwo za angażowanie się w tę praktykę, ale w jakiś sposób uśmiechnięta twarz mojej córki, gdy ogłaszam, że dziś wieczorem jest wyjątkowa noc na spanie w „łóżku mamusi”, wskazuje mi, że jest inaczej.

Przepraszam, ale nie jest mi przykro.