Randki

Jak prywatny związek Elli Mai zainspirował mój nowy styl randkowania

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
Up Close Photo of Ella Mai

Jeśli nie jest to związane z muzyką, Ella Mai rzadko staje przed kamerą. Choć artystka ma ponad cztery miliony obserwujących na Instagramie, piosenkarka „Boo'd Up” dba o prywatność swojego życia osobistego, w tym związku z koszykarzem NBA Jaysonem Tatumem.

Jednak pod koniec czerwca Mai zaskoczyła fanów, gdy zauważono ją w koszulce Tatum Celtics z rzekomym ciążowym brzuszkiem, wkrótce po zwycięstwie drużyny Boston Celtics w finałach NBA. Większość ludzi prawdopodobnie pomyślała: „Czekaj, Ella nadal spotyka się z Jaysonem Tatumem?” Ale naprawdę zainspirowało mnie podejście Mai do swoich związków.

Fakt, że istnieje niewiele informacji na temat związku Mai i Tatum, wiele o niej mówi. Nie publikuje go na Instagramie ani nie zachwyca się nim w filmach na TikToku, a rzadko można ich zobaczyć razem. A mimo to wygląda na szczęśliwą. Nieujawnianie swojego życia osobistego w mediach społecznościowych wiąże się z poczuciem dojrzałości, które jest mi obce, ale zainspirowało mnie do opanowania tej umiejętności.



Jeśli chodzi o życie miłosne, uwielbiam być wygwizdana i dzielić się swoimi wybrykami randkowymi w Internecie. Od kręcenia filmów „Jak się poznaliśmy” i „GRWM na pierwszą randkę” na TikTok po wrzucanie na Instagram zdjęcia trzymającego się za rękę – uwielbiam dzielić się swoją podróżą randkową. Nawet jeśli to oznacza, że ​​muszę w końcu ogłosić koniec kolejnego etapu rozmów. Ale odkąd zobaczyłem, jak spokojny związek Mai zniknął z centrum uwagi, zadałem sobie pytanie, dla kogo publikuję te rzeczy? Ponieważ odpowiedź była dosłownie dla wszystkich oprócz mnie.

Wpadłem na pomysł opublikowania „idealnego” związku w Internecie, zamiast bycia w nim.

Moja ostatnia sytuacja trwała znacznie dłużej, niż powinna, ponieważ wpadłam w pomysł opublikowania „idealnego” związku w Internecie, zamiast faktycznie w nim być. Mieliśmy niezliczone randki, zabawy z psami w parku, uroczy odbiór z lotniska z kwiatami, a moje relacje na Instagramie widziały każdy szczegół. Wmówiłam sobie, że metoda „bez twarzy, bez sprawy” ochroni mnie przed SMS-ami w stylu „Hej, dziewczyno” i tak się stało. To, przed czym mnie to nie uchroniło, to pytanie: „Gdzie jesteś?” pytania od obserwujących po zakończeniu związku. Pogodzenie się z końcem tego, co uważałem za moje szczęśliwe zakończenie, było wystarczająco bolesne. Ale przyznanie się do tego publicznie, gdy ludzie zastanawiają się, dlaczego nie publikowałem? Poniżające przeżycie, którego życzę tylko najgorszemu wrogowi.

Jednak nawet poza moim ego, wywierałam na siebie dużą presję, aby zrobić to, co według mnie powinnam zrobić w mediach społecznościowych. Jeśli kogoś lubiłem, pomyślałem, że powinienem pokazać, że jestem dumny z bycia z tą osobą. Jeśli przeżywałam zawód miłosny, pomyślałam, że powinnam pokazać, jak sobie radzę z tymi emocjami. Ale wystawianie się na widok osób, które mnie nie znają, tak jakbym miała coś do udowodnienia, jest nieuczciwe wobec kobiety, którą chcę być.

Nie mogę porozumieć się z Ellą Mai w wielu sprawach. Nie wiem, jak to jest mieć platynowe plakietki lub być dwukrotnie nominowanym do nagrody Grammy. Ale potrafię odnieść się do randek jako czarna kobieta. Rozumiem stresory, których doświadczamy po wyjściu z domu i wkraczaniu w świat. Rozumiem przemiany, których jesteśmy zmuszeni dokonać, aby zostać zaakceptowanymi, aby mieć pewność, że nie zostaniemy wykorzystani, ale także nie będziemy postrzegani jako groźni. A co ważniejsze, wiem, jak to jest po prostu chcieć spokojnego życia.

Ale decydując się na erę Ella Mai, zamierzam zachować prywatność mojego życia randkowego . Myślę, że pozwoli mi to docenić chwile w czasie rzeczywistym i nie dać się rozproszyć urojeniowej akceptacji opinii publicznej, która i tak nie ma znaczenia.

Czy nigdy więcej nie opublikuję mojego mężczyzny? Kochanie, nawet twoja babcia zobaczy moje ogłoszenie o ślubie na jakiejkolwiek przestarzałej platformie, która będzie nadal dostępna. Różnica polega na tym, że kiedy dojdę do tego momentu, opublikuję post, ponieważ osiągnąłem w sobie miejsce satysfakcji, bez względu na potwierdzenie ze świata zewnętrznego.


Breanna Chionne to mieszkająca w Los Angeles twórczyni treści i gawędziarka, która uwielbia zajmować przestrzeń, dzieląc się swoimi wyjątkowymi spojrzeniami na życie. Pochodząca z Waszyngtonu „Chocolate City” Breanna z dumą wykorzystuje swoje platformy, aby mieć pewność, że czarnoskóre kobiety zawsze czują się widoczne. Pomyśl o niej jak o swojej pozytywnie nastawionej do seksu, kochającej piękno przyjaciółce z małą, prawdziwą obsesją kryminalną i milionem historii do opowiedzenia.